Taneczny Idol. (You can dance - Po prostu tańcz)
jednak do krakowa nie pojechałam.... (problemy osobiste) spróbuje coś wykombinować moze z Wawa.... ale to troche daleko...zobaczymy co da się zrobic. Ale pojade jak cos tylko po to , by potem nie mówić sobie ze miałam szansę a jej nie wykorzystałam. ALe nie liczę na coś innego niż zastałam w Bytomiu szcezre mówiąc....
powodzenia, ja się zniesmaczyłam do tych castingów, nie mi oceniać czy Ci którzy przechodzą dalej są dobrzy czy nie, nie jestem doświadczonym choreografem i nie widzę ich głęboko ukrytego talentu, w pierwszej edycji przeszła (etap 10 osób w sali który kwalifikował to występem przed Pirógiem, Egurrolą i Pazurą) dziewczyna która do latynoskiej piosenki Natalii Oreiro zakręciła zmysłowo biodrami, jedno kółko i z powrotem, wcześniej dyskutowała z producentem Tvn który siedział w komisji, wiedziała po co tam przychodzi do Paryża nie pojechała, jeśli ktoś tam chce przejść to musi mieć albo łud szczęścia albo pokazać że jest gotowy na wszystko i to nie tylko w tańcu
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am
[quote:dfe04ece25="nathaliye_r"]przechodzą ludzie którzy albo świetnie tańczą, albo robią z siebie błaznów i kretynów czym zwracają na siebie uwagę i producenci liczą na show, Gleba przeszedł dlatego że się rozwalał, na początku nikt nie widział w nim talentu tylko kamikadze[/quote:dfe04ece25]
Nie zgodze sie.
Jesli ktos ma pojecie o tancu, to juz na pierwszy rzut oka powie, ze to dobry tancerz. Juz nie przesadzajmy, ze sie jakos drastycznie rozwinal podczas programu - po prostu juz od poczatku byl niezly. A kwestia, jak przedstawiany byl w trakcie programu, to inna sprawa.
W ogole to chcialam dodac, ze wlasciwie to bardzo sie ciesze, ze YCD jest tak popularne w Polsce - pierwszy raz w zyciu zdarzylo mi sie, ze gdy powiedzialam komus, ze tancze wspolczesny, nie musialam jednoczesnie tlumaczyc co to jest za technika...
Nie zgodze sie.
Jesli ktos ma pojecie o tancu, to juz na pierwszy rzut oka powie, ze to dobry tancerz. Juz nie przesadzajmy, ze sie jakos drastycznie rozwinal podczas programu - po prostu juz od poczatku byl niezly. A kwestia, jak przedstawiany byl w trakcie programu, to inna sprawa.
W ogole to chcialam dodac, ze wlasciwie to bardzo sie ciesze, ze YCD jest tak popularne w Polsce - pierwszy raz w zyciu zdarzylo mi sie, ze gdy powiedzialam komus, ze tancze wspolczesny, nie musialam jednoczesnie tlumaczyc co to jest za technika...