Co do rosyjskiego wykonania Bożka to nie to, co mam zastrzeżenia jako takie, bo bym nie śmiała

, natomiast po prostu wolę technikę zachodnią, niż rosyjską, stawiającą na pozy, nie na płynność ruchu, inaczej też akcentuje muzycznie.
Ale właśnie pomimo doskonałości technicznej, świetnej prezentacji, itp., również odnoszę wrażenie, że jest to takie mechaniczne wykonywanie układu, bardzo pokazowe, takie właśnie 'na raz', i 'w pozę'.
Oczywiście, to kwestia gustu - bo to są dokładnie te cechy, które niektórych z kolei w rosyjskim balecie urzekają.
Angel Corella nie stoi tak w attitude jak Wasiliew, ale mimo to jego wykonanie bardziej mi się podoba, zupełnie inaczej 'zagrane' gesty rękoma, nie na zasadzie 'i na raz do muzyki', tylko właśnie tak wytańczone

Ogólnie całość jest dużo płynniejsza, płynniejsze jest przechodzenie przez pozy, a nie tylko wejście w nie i zejście.
Jasne, coś za coś - nie da się połączyć idealnie dwóch przeciwległych w sumie 'filozofii' ruchu, nie da się jednocześnie myśleć o perfekcyjnym wejściu w pozę i jej pokazaniu, a płynnym przejściu przez ową pozę do następnego elementu. Ale to już właśnie jak mówię, kwestia gustu.
Nie chcę zabrzmieć, jakbym krytykowała jedno wykonanie, a drugie wychwalała - nie jestem aż taką dyletantką;) żeby nie przyznać, że każdy w swojej szkole jest świetny.
Jeszcze kwestia scenografii w obu wykonaniach - aż trudno uwierzyć, że to pierwsze wykonanie jest współczesne, bo dla mnie wygląda jak z muzeum, heh
