Czarny łabędź - film, reż: Darren Aronofsky
-
primabalerina
- Posty: 4
- Rejestracja: pn gru 14, 2009 6:51 pm
wzrost zainteresowania baletem po filmie?
A ja, tak odbiegając od samego filmu, z ciekawości chciałam zapytać uczęszczających na zajęcia z baletu - czy zauważyliście/łyście czy więcej osób zaczyna na takie przychodzić? W mojej szkole w sumie zawsze jest spore zainteresowanie baletem. Chodzę do grupy średnio zaawansowanej/zaawansowanej, wielkość się raczej nie zmienia (ok. 25-30 osób), ale w grupie początkującej od ok. 3 tygodni przychodzi nawet 50 i więcej osób (do tej pory grupa liczyła ok. 15-20). Mówimy na nie 'black swans' ;), bo taki napływ jest ewidentnie związany z popularnością filmu. Zastanawiamy się jak długo utrzyma się taka frekwencja.
Jak jest w Polsce teraz? Czy też taki szał jak na street dance po filmie "Step up" i kolejnych podobnych?
Jak jest w Polsce teraz? Czy też taki szał jak na street dance po filmie "Step up" i kolejnych podobnych?
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Też o tym myslałam Inaenko; ja nie tańczę ale i w życiu codziennym zauważyłam, że dobiega do mnie więcej rozmów o balecie pod wpływem tego filmu. Nie mówiąc juz o telewizji, prasie itd. Osobiście uważam, ze gdyby ten film dostał oscara, to byłaby to najlepsza promocja baletu, jaką można by sobie wyobrazic (mimo ze on nie jest baletowy). Nie wiadomo, czy takie osoby, zainspirowane tym filmem będą się uczyc dłużej i na ile utrzyma się ogólnie ich zainteresowanie baletem ale im więcej osób ociera się chocby w minimalnym stopniu o balet, tym większa jest szansa, ze to zaowocuje dla kogos albo byciem tancerzem albo byciem baletomaniakiem.
A co do innych filmów, to mam nadzieję, ze sie mylę ale po step up, to chyba szału nie było.., bo ten film -o ile sie nie myle-nie wszedł nawet do polskich kin... (mam nadzieje, ze sie myle ale kiedys spotkalam sie z taka informacją). A po Street to raczej chyba byla moda na street :D, które i tak-mam wrażenie jest modne, nawet bez tego filmu....
A co do innych filmów, to mam nadzieję, ze sie mylę ale po step up, to chyba szału nie było.., bo ten film -o ile sie nie myle-nie wszedł nawet do polskich kin... (mam nadzieje, ze sie myle ale kiedys spotkalam sie z taka informacją). A po Street to raczej chyba byla moda na street :D, które i tak-mam wrażenie jest modne, nawet bez tego filmu....
[quote:fff5c019df="Sagittaire"]A co do innych filmów, to mam nadzieję, ze sie mylę ale po step up, to chyba szału nie było.., bo ten film -o ile sie nie myle-nie wszedł nawet do polskich kin... (mam nadzieje, ze sie myle ale kiedys spotkalam sie z taka informacją). [/quote:fff5c019df]oczywiście, że Step up wszedł do kin, i szał naturalnie, że wzrósł, chociaż najwiekszy zwiazany był raczej z promocją takich programów jak Taniec z Gwiazdami i You can dance. Film oczywiście Oskara nie dostanie (bo moim zdaniem niezasługuje na Oskara za "najlepszy film"), dostanie go Natalie Portman (jakby nie dostała to to by było największe zaskoczenie). Ale jesli to prawda, ze ten film balet rozpropagował to poniekąd obala stwierdzenie niektórych osób jakoby ten film przedstawił balet w sposób odpychający od klasyki.
Ten film moze wzbudzić szacunek dla cięzkiej pracy tancerza ( klasycznego ) i uświadomić, mniej zorientowanym, ze tej delikatnej sztuce towarzyszy bół i łzy.
Rozpropagować taniec mogą programy jak z gwizdami i YCD - widownia masowa, wizja sukcesu i to, ze tańczyć "każdy może". Czarny Łabedz nie ma ułamka procentu tej widowni, grany w mniejszych salach.
Rozpropagować taniec mogą programy jak z gwizdami i YCD - widownia masowa, wizja sukcesu i to, ze tańczyć "każdy może". Czarny Łabedz nie ma ułamka procentu tej widowni, grany w mniejszych salach.