Czy rosyjskie szkoły baletowe działają na korzyść baletu?
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
A ja jestem pewna, ze moze wplywac. Wplywa na pewno. Szczegolnie jesli nauczyciel nie przebiera w slowach, a potem posuwa sie do rekoczynow (ze sie tak brutalnie wyraze). Slowa naprawde zapadaja na dlugo w pamieci, wierca dziure w mozgu, ciagle tam sa. I obsesyjnie sie mysli o tym co powiedzial nauczyciel. No a potem drapanie, wbijanie paznokci, wspomniane zapalniczki, rzucanie kluczami. To jest tylko potwierdzenie tych slow. No i w ogole...Przeciez na logike biorac. Nawet wbijanie paznokci moze powodowac traume. Zaczynasz bac sie tego co kiedys sprawialo przyjemnosc. Kojarzy ci sie to z bolem, krzykiem, strachem i ciagle mysli sie o tym zeby znowu sie to nie powtorzylo. No kurcze, poza tym to jest ingerencja w cialo czlowieka, to jest przemoc, znecanie sie. Nie wspominajac juz o tym, ze mozna kogos powaznie uszkodzic.
Pewna nauczycielka w mojej szkole postanowila przemowic mojej kolezance do rozumu i pomoc jej w rozciaganiu. Dziewczyna robila zabke na brzuchu, a pani profesor podeszla i stanela jej calym ciezarem ciala na pupie, poniewaz brakowalo jej troch edo podlogi a ona chciala zeby uczennica wreszcie ta zabke zrobila...Moja kolezanka juz nie wstala z podlogi i chlopcy musieli ja zniesc do gabinetu lekarskiego. Potem byly masci, tabletki, naswietlania. Zwolnienie z cwiczen. Ale niestety, nadal ja pachwina bolala i nie mogla utrzymac nogi w gorze. Jakby panewka nie miala sily na trzymanie nogi, bezwlad. No i dziewczyna ze szkoly musiala odejsc. To autentyczna historia.
Sama nie raz mialam pręgi na plecach od paznokci. Raz tez prawie uszkodzono mi szyje. Stalam w croise na srodku i mialam zle glowe. I pani profesor bez zwrocenia mi uprzednio uwagi, podeszla i mi ta glowe wykrecila w druga strone - tak jak powinno byc. Ja oczywiscie mialam szyje usztywniona lekko, wiadomo...cwiczylam, bylam skupiona. No i chrupnelo...To bylo dosc glosne i pani chyba tez poczula, bo szybko wziela reke.
Bez wzgledu na to jak bardzo pedagog jest na nas wsciekly, nie powinien uciekac sie do takich drastycznych srodkow o jakich rozmawiamy. Nie powinien i koniec.
Pewna nauczycielka w mojej szkole postanowila przemowic mojej kolezance do rozumu i pomoc jej w rozciaganiu. Dziewczyna robila zabke na brzuchu, a pani profesor podeszla i stanela jej calym ciezarem ciala na pupie, poniewaz brakowalo jej troch edo podlogi a ona chciala zeby uczennica wreszcie ta zabke zrobila...Moja kolezanka juz nie wstala z podlogi i chlopcy musieli ja zniesc do gabinetu lekarskiego. Potem byly masci, tabletki, naswietlania. Zwolnienie z cwiczen. Ale niestety, nadal ja pachwina bolala i nie mogla utrzymac nogi w gorze. Jakby panewka nie miala sily na trzymanie nogi, bezwlad. No i dziewczyna ze szkoly musiala odejsc. To autentyczna historia.
Sama nie raz mialam pręgi na plecach od paznokci. Raz tez prawie uszkodzono mi szyje. Stalam w croise na srodku i mialam zle glowe. I pani profesor bez zwrocenia mi uprzednio uwagi, podeszla i mi ta glowe wykrecila w druga strone - tak jak powinno byc. Ja oczywiscie mialam szyje usztywniona lekko, wiadomo...cwiczylam, bylam skupiona. No i chrupnelo...To bylo dosc glosne i pani chyba tez poczula, bo szybko wziela reke.
Bez wzgledu na to jak bardzo pedagog jest na nas wsciekly, nie powinien uciekac sie do takich drastycznych srodkow o jakich rozmawiamy. Nie powinien i koniec.
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Ja sie jakoś nie boje, że mi nauczyciel jeszcze raz wpije paznokieć... Jak wbije to wbije. Oczywiście staram się robić ćwiczenie czy coś tam dobrze, ale nie, że się boję, bo jak tylko coś zrobię źle to ktoś mi wpije paznokieć i to takie straszne...
Pręgi na plecach od paznokci... to przegięcie... Ja tu mówię o takim wpijaniu w tym celu, żebyś zrozumiała, że coś masz trzymać itp... Jak ktoś ma pręgi na plecach to wygląda jakby sie nauczyciel wyżywał...
Uszkodzić paznokciem??
To z szyja to może być nieszczęśliwy wypadek. Nie znam szczegółów, ale mogła chcieć cię normalnie poprawić, a tak się akurat stało...
A z żabką... Nie musiała na tym tyłku stawać, mogła normalnie docisnąć rękami, kolanem czy jakoś tak. Bo mogło bardziej boleć to, że czyjeś stopy wgniatają się w tyłek niż dociskanie żabki... Ale jak jej mało brakowało to chyba nie umrze z tego, że ją ktoś dociśnie (jak była po rozgrzewce...).
Dalej mnie nie przekonaliście, że to niszczy psychike... Albo ja jestem dziwna, albo nie wiem...
Pręgi na plecach od paznokci... to przegięcie... Ja tu mówię o takim wpijaniu w tym celu, żebyś zrozumiała, że coś masz trzymać itp... Jak ktoś ma pręgi na plecach to wygląda jakby sie nauczyciel wyżywał...
Uszkodzić paznokciem??
To z szyja to może być nieszczęśliwy wypadek. Nie znam szczegółów, ale mogła chcieć cię normalnie poprawić, a tak się akurat stało...
A z żabką... Nie musiała na tym tyłku stawać, mogła normalnie docisnąć rękami, kolanem czy jakoś tak. Bo mogło bardziej boleć to, że czyjeś stopy wgniatają się w tyłek niż dociskanie żabki... Ale jak jej mało brakowało to chyba nie umrze z tego, że ją ktoś dociśnie (jak była po rozgrzewce...).
Dalej mnie nie przekonaliście, że to niszczy psychike... Albo ja jestem dziwna, albo nie wiem...
No i te pregi byly wlasnie od tego zebym zrozumiala, ze mam trzymac lopatki spiete.
A co do tej zabki, to pani nie docisnela tak sobie stopami tylko stanela jej na pupie, tak jak sie stoi na podlodze normalnie. I oczywiscie, ze nie umrze od tego ze jej ktos docisnie, ale problemy z noga ma. I ze szkoly zrezygnowac musiala. Pani profesor w niedlugim czasie po tym zdarzeniu opuscila mury naszej szkoly. Nie tylko ona z podobnych przyczyn zniknela.
A co do tej zabki, to pani nie docisnela tak sobie stopami tylko stanela jej na pupie, tak jak sie stoi na podlodze normalnie. I oczywiscie, ze nie umrze od tego ze jej ktos docisnie, ale problemy z noga ma. I ze szkoly zrezygnowac musiala. Pani profesor w niedlugim czasie po tym zdarzeniu opuscila mury naszej szkoly. Nie tylko ona z podobnych przyczyn zniknela.
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Anko, źle zacytowałam, chodziło mi raczej o szpilki i ogólnie te wszystkie.... metody typu zapalniczka, ale paznokcie też ( w sensie wbijania do krwi, a nie zwykłego drapnięcia czy czegoś, no bo to akurat normalne). :roll:
A lekcje z rosyjską nauczycielką miałam, może i nie duzo, bo tylko rok, ale miałam. Paznokcie wbijała, bardzo mocno wszystko wykręcała, biła po nogach, kolanach, rękach (miałam siniaki a także wspomniane pręgi na plecach), i te metody były być może dobre, w każdym razie ślad zostawiły, niewielki, ale jednak tak.
A lekcje z rosyjską nauczycielką miałam, może i nie duzo, bo tylko rok, ale miałam. Paznokcie wbijała, bardzo mocno wszystko wykręcała, biła po nogach, kolanach, rękach (miałam siniaki a także wspomniane pręgi na plecach), i te metody były być może dobre, w każdym razie ślad zostawiły, niewielki, ale jednak tak.
goniu a nie wiesz ze czasem jest tak, ze nawet jak sie cos trzyma, wykreca, podnosi, spina i tak dalej to nauczyciel i tak chce wiecej i mocniej? Taka jest przeciez specyfika szkol baletowych. Ale nie...Ty oczywiscie musisz byc zlosliwa i od razu pisac takie rzeczy. Skad mozesz wiedziec czy ich nie trzymalam? Moze to, moze to drapanie wcale nie oznacza ze ich nie trzymalam...Zastanow sie zanim znowu cos napiszesz *** (post ocenzurowany)