Rodzina, ach rodzina...
Dzuliao, a jak uczysz sie obecnie? Jesli jestes dobra uczennica, to postaraj sie przekonac, ze potrafisz skupic sie na wielu rzeczach jednoczesnie i nie zawalisz szkoly. Jesli z nauka jest tak sobie-zacznij poprawiac oceny juz teraz,chodzac na te zajecia raz w tygodniu,zeby widzieli,ze sie starasz. Postaraj sie wytlumaczyc,ze jest to twoja pasja,ze robisz cos w czym jestes dobra, ze wszystko,kazde zajecia dodatkowe wnosza cos w samorozwoj, ze balet uczy dyscpypliny,buduje piekna postawe. Sama najlepiej znasz swoja sytuacje, postaraj sie na kartce spisac wszystkie swoje argumenty,wczuj sie takze w rodzicow i zastanow sie jakie oni moga miec obiekcje-tez je wypisz i od razu zanotuj swoje odpowiedzi-logiczne ;) Tak rpzygotowana, na chlodno i z racjonalnymi argumentami postaraj sie porozmawiac z rodzicami-teraz masz fajny czas-swieta i w ogole, rodzice moze beda meic chwile wytchnienia i beda w dobrym nastroju (wiadomo,kluczowym rozmow nie nalezy odbywac gdy strona decyzyjna ma kiepski humor ;) ) Jesli dostajesz jakies kieszonkowe,kase od babci,cokolwiek-powiedz im,ze dolozysz sie do czesnego w szkole-wymysl cokolwiek ,powodzenia :smile:
[b:5d7ed165d5]Spidi[/b:5d7ed165d5], właśnie jestem w 2 gimnazjum (bardzo wymagającym) wiec ucze sie srednio, ponieważ mam jeszcze zajęcia dodatkowe z angielskiego, niemieckiego, matematyk itp.
Na poczatku mama sie zgodziła, ale tata nie... Nasza sytuacja finansowa jest bdb, wiec tym sie nie przejmuje. Tylko rodzice cały czas, że nauka nauka nauka.! :/ Juz starałam sie rozmawiać, to powiedzieli, że zobaczymy itp... a zawsze jak tak mowia, to nic z tego nie wychodzi...
Jakbyś mogła jeszcze jakieś argumenty, byłabym bardzo wdzięczna :)
Na poczatku mama sie zgodziła, ale tata nie... Nasza sytuacja finansowa jest bdb, wiec tym sie nie przejmuje. Tylko rodzice cały czas, że nauka nauka nauka.! :/ Juz starałam sie rozmawiać, to powiedzieli, że zobaczymy itp... a zawsze jak tak mowia, to nic z tego nie wychodzi...
Jakbyś mogła jeszcze jakieś argumenty, byłabym bardzo wdzięczna :)
Hmm,skoro dla rodzicow tak wazna jest nauka,to moze mam dla ciebie rade (ale nie wiem,na ile ci sie spodoba :wink: )
Do konca roku szkolnego zostalo juz niewiele czasu-moze sprobuj z rodzicami zawrzec umowe: bedziesz sie bardzo starac w szkole,poprawisz oceny najlepiej jak mozesz-warto tez pogadac z nauczycielami,moze beda sklonni wyznaczyc ci jakis projekt na wyzsza ocene? I jesli z nauka bedziesz stac na dobrym poziomie-niech rodzice zapisza cie od przyszego roku do krakowskiej szkoly :) Mysle,ze rodzice sgodzili by sie na taki uklad- do konca roku zostalo juz niewiele czasu,pewnie w krakowskiej szkole zajecia beda konczyc sie jakimis wystepami w polowie czerwca,wiec teraz i tak za duzo bys sie nienachodzila.A tak poprawisz oceny na spokojnie i rodzice zobacza,ze ci naprawde zalezy :) Powodzenia!
Do konca roku szkolnego zostalo juz niewiele czasu-moze sprobuj z rodzicami zawrzec umowe: bedziesz sie bardzo starac w szkole,poprawisz oceny najlepiej jak mozesz-warto tez pogadac z nauczycielami,moze beda sklonni wyznaczyc ci jakis projekt na wyzsza ocene? I jesli z nauka bedziesz stac na dobrym poziomie-niech rodzice zapisza cie od przyszego roku do krakowskiej szkoly :) Mysle,ze rodzice sgodzili by sie na taki uklad- do konca roku zostalo juz niewiele czasu,pewnie w krakowskiej szkole zajecia beda konczyc sie jakimis wystepami w polowie czerwca,wiec teraz i tak za duzo bys sie nienachodzila.A tak poprawisz oceny na spokojnie i rodzice zobacza,ze ci naprawde zalezy :) Powodzenia!
U mnie w rodzinie mama interesowała się lyzwiarstwem, niestety tylko interesowała. Oboje z tatą tanczyli w jakimś zespole, amatorsko. Ja jak to mawiał tata "poruszałam się gorzej niż słoń w składzie porcelany". W wieku 8-9 lat w telewizji leciała emisja z mistrzostw GA i od tamtego czasu chciałam zostać gimnastyczką. Nie było na to pieniędzy więc zostałam samoukiem. Mam problem z kręgosłupem (ledwo robię mostek) więc nie mogłam zostać gimnastyczką, ale pojawił się balet, w którym zatracilam się bez końca. Teraz tańczę i śpiewam. Dodam, że jestem samoukiem, w kestii baletu także
[quote:adfbe4d9c4="dzuliao"]POMOCY!
Mam 15 lat, i strasznie chce codzić do Szkoły Baletowej.
Co prawda chodze na balet, ale jest to raz w tygodniu i wszystko co tam jest to potrafie, bo uczyłam się sama baletu, i nauczycielka mówi, że wszystko robie świetnie itp.
SB jest 40 minut drogi od mojej miejscowości (busem). Sama ucze sie stać na pointach, i instruktorka mówi, ze idzie mi całkiem nieźle.
Ale co zrobić, żeby rodzice mnie zapisali??? :C
POMOCY!
Jakie argumenty itp.
Bo cały czas uważają, że sie nie bd uczyc i wgl... :C
Błagam, pomocy![/quote:adfbe4d9c4]
miałam taką samą sytuacje po 1 nie możesz im na siłę wciskać tematów np.: lepsze recitale czy novice bo recitale mają taki kolor... ja też gram na gitarze i nurkuje {scuba diving psai international} musisz im pokazać że twoje inne pasje jeśli jakowe masz nie idą w cień ale też pokazywać że balet ci się nie nudzi bo wcale nie chodzi oto żebyś im pokazywała mnóstwo nowych układów tylko ćwicz sobie w pokoju i nie zaciągaj rodziny by co chwile cię oglądali
co do nauki w domu też na razie uczę się w domu też już w pointach :smile: i jeszcze jedzna ważna sprawa musisz mieć w miarę oceny
Mam 15 lat, i strasznie chce codzić do Szkoły Baletowej.
Co prawda chodze na balet, ale jest to raz w tygodniu i wszystko co tam jest to potrafie, bo uczyłam się sama baletu, i nauczycielka mówi, że wszystko robie świetnie itp.
SB jest 40 minut drogi od mojej miejscowości (busem). Sama ucze sie stać na pointach, i instruktorka mówi, ze idzie mi całkiem nieźle.
Ale co zrobić, żeby rodzice mnie zapisali??? :C
POMOCY!
Jakie argumenty itp.
Bo cały czas uważają, że sie nie bd uczyc i wgl... :C
Błagam, pomocy![/quote:adfbe4d9c4]
miałam taką samą sytuacje po 1 nie możesz im na siłę wciskać tematów np.: lepsze recitale czy novice bo recitale mają taki kolor... ja też gram na gitarze i nurkuje {scuba diving psai international} musisz im pokazać że twoje inne pasje jeśli jakowe masz nie idą w cień ale też pokazywać że balet ci się nie nudzi bo wcale nie chodzi oto żebyś im pokazywała mnóstwo nowych układów tylko ćwicz sobie w pokoju i nie zaciągaj rodziny by co chwile cię oglądali
co do nauki w domu też na razie uczę się w domu też już w pointach :smile: i jeszcze jedzna ważna sprawa musisz mieć w miarę oceny
bo wiesz mówiłam mamie że się chce sapisać do osb w Bytomiu bo mieszkam w Tychach i jest najbliżej najwyżej bym mieszkała w tym internacie chociaż może mi się trafić jakaś wredna dziewczyna i np. pociąć mi troczki a jeżeli nie wiesz czy w twoim mieście są jakieś bardziej profesjonalne kursy to poszperaj w necie ja od września jeżeli wszystko pójdzie dobrze idę do baletówki w Tychach albo do Bytomia co jest mało prawdopodobne bo taty nie przekupię mama by się zgodziła gdyby nie to że tam taki jeden chłopak prawie się zabił... bo chciał się powiesić :?