a wogole to sie zastanawiałam czy nie pozostać na swoim popielatym blondzie, jesli mam być baletnicą... baletnice wg. mnie o wiele lepiej wyglądają w nieco ciemniejszych włosach (bez urazy do użytkowniczek tego forum w blond... po prostu takie me zdanie ;)) niż w jasnych...
podobno tancerze każdą zmianę wizerunku typu wizyta u fryzjera właśnie, zmiana koloru włosów, wreszcie operacje plastyczne muszą uzgadniać ze swoim pracodawcą...prawda to?
[quote:4a39381b38="Bajaderka"]bleh, ja mam nadzieje ze nie trzeba uzgadniac [/quote:4a39381b38]
napisałam, bo niegdyś daaaawno temu za moich czasów "studyjnych" w operetce na korytarzu przy garderobach wisiało ogłoszenie właśnie takiej treści. lekko się zdziwiłam :wink:
Ja urzywam sateczki na koka, bo mam "postrzeępione" włosy, baaardzo polecam!
A i pytanko, jak sie czesac zeby potem nie bygladac jak taki uuuliz, bo np, jak sie czesze to wygladam strasznie!
A moze czesac z przedzialkiem, a moze nie? Bo na scenie, spoko tz. "uliz" ale jak jade i musimy do sklepu wstąpić...
jak nigdy ne moge zrobic koka z przedzialkiem. Zawsze robilam ulizanego i pewnie tak zostanie bo jak probuje zrobic inaczej to robia mi sie tzw. "koguty". Macie na to jakies sprawdzone metody?