[quote35="Blanche"]
Czasami tancerka może wyglądać chorobliwie chudo podczas gdy inna, o takim samym wzroście i wadze, zdrowo i estetycznie - wszystko zależy od budowy ciała, proporcji itp. Nie wiem, jak złożona by musiała być tabelka, by to wszystko ująć .[/quote35]
Święta racja. .
Prawdę mówiąc ja nigdy nie sugerowałam się BMI,bo zawsze mi wychodziło że mam chorobliwą ,niezdrową ,nienaturalną itp. . niedowagę. no ok,z tym szczegółem, że jestem w pełni zdrowa
jak niektórych czytam to aż gęsiej skórki dostaję , osobiście przy wzroście 160 ważę 48, przy czym mam 21 lat i nikt mi nigdy uwag nie czynił, że powinnam schudnąć
jeśli chodzi o BMI jest to skala miarodajna i lekarze posługują się nią podczas diagnozowania różnych zaburzeń. nie jest to więc żaden wymysł i jeśli wychodzi że masz niedowagę czy otyłość to faktycznie ją masz(oczywiście wiek jest brany pod uwagę). jasne że jeśli chodzi o taniec, szczególnie klasyczny, to kryteria są nieco inne, co zrobić. dla mnie osobiście wzrost 170 i waga 45 to przeginka, ale na szczęście mnie osobiście nie dotyczy;p dziewczyny tańczące które mają niedowagę to nie są od razu anorektyczki, najczęściej jest też tak że nie mają problemów z utrzymaniem takiej wagi(metabolizm, budowa). gorzej kiedy zaczyna się paranoja w stylu "muszę schudnąć, bo jestem gruba" a ważę poniżej 50 kilo. z drugiej strony nie dziwię się lekarzom, że mogliby mieć obiekcje. zazwyczaj ludzie spoza środowiska baletowego nie rozumieją kryteriów wagowych, cielesnych (w sensie warunków) jakie są niezbędne do tego żeby tańczyć klasykę.
ja mam 168 wzrostu i ważę mniej wiecęj 55-56 kg i uważam się za osobę z tych tzw. normalnych;p
Mam pytanie, troszkę odbiegające od tematu ale...
jakie są sposoby by przy ważeniu waga pokazała więcej? wiem, że dziewczyny piły wodę, do koków wkładały monety.
hmm... te sposoby w pewnym filmie o baletnicy- anorektyczce byly.. , sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie, jak przed ważeniem wypijesz litr wody to na wadze nawet 2 kg więcej będzie