sezon 2011-12 Polski Balet Narodowy

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

[quoted1="Sagittaire"]
PS alez wy tam w Warszawie dobrze macie - czlowiek nawet z gorączką moze podjechac sobie na spektakl...[/quoted1]

Mamy dobrze, ale powiem Ci taką prywatną rzecz: rok temu, byłam w TW co najmniej raz w miesiącu, a mieszkałam wtedy 65 km od Warszawy. Oczywiście, nie jest to taka odległość jak z Łodzi, jednak caluteńki dzień był podporządkowany wyjazdowi, a powrót pociągiem w godzinach okołopółnocnych do najprzyjemniejszych nie zależał. W październiku zamieszkałam w miejscu położonym 20 minut autobusem od Placu Teatralnego i co? Wczorajsze "deszcze" to prawdopodobnie jedyne, co zobaczę w tym sezonie, bo niezbyt mi się tegoroczny repertuar podoba, poza tym zagapiłam się z biletami na "Kopciuszka" i "Święto wiosny" ;]

Wyszczególniam, w razie by ktoś mający odpowiednie wpływy to czytał: [bd1]jeśli w przyszłym sezonie wznowią "Kurta Weilla", to pójdę na wszystkie spektakle i przynajmniej na jeden zabiorę trzy inne osoby! [/bd1]:D
Oczywiście, internet nie rządzi, ale pamiętam, jak na stronie TW zapytano, co najchętniej widzowie zobaczyliby w sezonie 11/12, wielokrotnie padł ten tytuł - i Weilla nie ma. Strasznie szkoda. Mam szczerą nadzieję, że pojawi się w przyszłym roku.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

venus, ale na Święta wiosny jest jeszcze sporo biletów - wprawdzie nie najtańszych ale są.

Co do rozmów o PBN to nie sądzę abysmy sie połapali we wszystkim jesli skleimy mechanicznie wątki o PBN, jego tancerzach, poszczególnych sezonach i dyrektorze, tak jest przejrzyściej o ile piszący będa pilnować sie odpowiednich waątków, w każdym razie ja myslę, ze obecny stan niczemu nie przeszkadza :)))
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Do czasów Deszczy Kurt był moim ulubionym spektaklem. Też bardzo bym chciała, żeby wrócił.
Co do Swięta i Kopciuszka, to teraz rzeczywiscie widze, ze wypupione sa najtansze miejsca. Dobrze, ze mam bilety na parterze na to, bo moze byc ciezko znalesc miesjce wchodzac na wejsciowki....
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quoteb4="Sagittaire"]alez wy tam w Warszawie dobrze macie - czlowiek nawet z gorączką moze podjechac sobie na spektakl...[/quoteb4]
Bierz więc przykład z Venus i przeprowadzaj się do Warszawy, bo inaczej ten dzisiejszy niedosyt będzie Ci towarzyszył wiecznie. Z Twoja pasją trudno Ci będzie dalej żyć w cieniu remontu Waszego TW i w obliczu wielkiej niewiadomej na temat przyszłości łódzkiego baletu, bo wciąż nie jest tam najlepiej i nic nie wskazuje na to, że lepiej będzie.

Ale wracając do Warszawy i „Deszczy” Pastora, pisałaś Sagittaire: „ że w wyobraźni publiczności rola Tchnienia jest już nierozerwalnie kojarzona z Rubim Pronkiem, który tańczył ją wprost genialnie” i „ciężkie zadanie mają wszyscy tancerze, którzy się jej podejmą”.

Masz w stu procentach rację. Tak jest zawsze, bo pierwszy wykonawca, tzw. kreator jakiejś partii baletowej, zawsze ustawia poprzeczkę artystyczną na swoim poziomie, a choreograf bazując na jego możliwościach i osobowości tworzy taki a nie inny wizerunek interpretacyjny każdej roli w swoim balecie. Tak też było pewnie z Tchnieniem w balecie Pastora. Ale jednak potem także inni wykonawcy przejmują te wykreowane wcześniej role, w tym samym zespole, albo na innych scenach i... często zaskakują nas bardzo pozytywnie.

Tak było wczoraj z Sergeyem Popovem, o tym już wspominałem, ale – i tu Cię zaskoczę – dzisiaj także z Vladimirem Yaroshenką. Wiesz już jak cenię tego artystę, ale ja także nie bardzo wierzyłem, czy zadowoli mnie jako Tchnienie w „Deszczach”. Nie obawiałem się o jego technikę i dojrzałość artystyczną, martwiłem się raczej w tej roli o potrzebę tej uduchowionej charyzmy, jakiej oczekiwalibyśmy w wizerunku symbolu Ducha Narodu (i to polskiego przecież!). Ale wierzaj mi Sagittaire, że byłabyś zaskoczona tym, co dzisiaj zobaczyliśmy na scenie. Dlatego bardzo ubolewam, że zmogła Cię gorączka. Wizyta na dzisiejszym przedstawieniu pozwoliłaby Ci może nabrać przekonania do tego artysty. A poza nim, dzisiaj duet powstańczy tańczył wspaniały i tutaj Maksim Wojtiul z Izabelą Milewską, która daje nadzieje powrotu do swej dawniejszej formy artystycznej. A był jeszcze Popov z Aną Kipshidze w ich wzruszającym mnie zawsze na nowo polsko-żydowskim duecie miłosnym. Piękne przedstawienie.
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quotec6="venus-in-furs"]w razie by ktoś mający odpowiednie wpływy to czytał: jeśli w przyszłym sezonie wznowią "Kurta Weilla", to pójdę na wszystkie spektakle[/quotec6]
Hej Dziewczyny, chyba nie czytacie strony PBN-u:
http://www.teatrwielki.pl/polski_balet_narodowy.html
przecież 'Weill" wciąż chyba jest w repertuarze, jadą z nim w czerwcu na festiwal do Finlandii, a przynajmniej z jego fragmentami. Czytam o tym dokładnie na:
http://www.teatrwielki.pl/polski_balet_narodowy/sezon_201112.html
może więc uchowa się także u nas w przyszłym sezonie...
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Oj tak - Vojtiul z Milewską to zawsze jest wydarzenie.... i zawsze szkoda jak się traci ich występ.
Co do dzisiejszego i wczorajszego spektaklu, to ja nie widziałam, ale jak ten więzień zza krat na bieżąco jestem w kontakcie z widzacymi :) i właśnie rozmawiałam z kolegą, który jest na wszystkich Deszczach i był dziś i wczoraj i na jesieni na każdym spektaklu i on ma nieco inne zdanie. Mówił, ze w porównaniu z jesienią, kiedy Popov był w maksymalnej formie, wczoraj zatańczył nieco gorzej, natomiast i tak lepszy był wczorajszy Popov od dzisiejszego Yaroshenki. Zwłaszcza przeszkadzała dziś mu fizycznosc Yaroshenki - Popov jest jednak pięknym meżczyzną, co daje mu w tej roli przewagę. A dodam, ze ten chłopak, o którym piszę, jest wielkim fanem Yaroshenki jako tancerza i woli go np od Gabdullina.
Ja osobiście się nie wypowiadam, bo nie widziałam. Ogromnie szkoda, ze Gabdullina znów złapała kontuzja. I to tak nagle - podobno był jeszcze dzis w obsadzie we wkładkach obsadowych. Z pewnością ciężko pracował na próbach i znów taki pech. Za to Menshnikov, który go dziś zastąpił jak zawsze był dziś podobno świetny w tej roli.
A ciekawa jestem jak waszym zdaniem Yuka Ebihara ????? Zapomniałam o nią spytac, a widząc jak dyrektor w nią inwestuje, zdaje się, ze w tej dizewczynie moze byc wielki potencjał????


[size=9a9]PS Ale dla mnie numerem jeden jest zespół łódzki, który jest zdecydowanie moim najukochańszym zespołem :)W dodatku i tak raz na dwa lata dwa miesiące bym musiała spędzac w Łodzi, wiec wyprowadzic by sie bylo cieżko.[/sizea9]
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote9a="Sagittaire"]A ciekawa jestem jak waszym zdaniem Yuka Ebihara?[/quote9a]
Świetna, bardzo techniczna, precyzyjna i wyrazista! Jak zostanie dłużej w PBN z pewnością jeszcze niejednokrotnie nas zaskoczy!

A kolega i Yaroshenko? Że fizyczność...? Nie bardzo rozumiem. Ale cóż, różnijmy się, byle pięknie!
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

Nie mam porównania do soboty, bylem wczesniej z Pronkiem, ale Yaroshenko był świetny, i duet Wojciul i Iza Milewska doskonała, Yuko Ebihara dostala nawet kwiatki.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[quote08="Ali"]bardzo techniczna, precyzyjna i wyrazista![/quote08]
No właśnie - po Dziadku mam wrażenie, ze te 3 przymiotniki najlepiej ją określają. Bardzo tylko bym się chciała upewnic co do tej wyrazistości (upewnic , bo niestety nie widziałam ją jeszcze w roli, gdzie to miało znaczenie). Coś mi mówi podskórnie, że to będzie mogła byc niesamowicie wyrazista postac, sprawdzająca się zwłaszcza w rolach złych osób, gdize potrzebna jest świetna technika
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

[quotee6="Kasia G"]venus, ale na Święta wiosny jest jeszcze sporo biletów - wprawdzie nie najtańszych ale są.[/quotee6]

Widocznie się słabo rozejrzałam, zaraz to naprawię :)

[quotee6="Ali"]Ale wracając do Warszawy i „Deszczy” Pastora, pisałaś Sagittaire: „ że w wyobraźni publiczności rola Tchnienia jest już nierozerwalnie kojarzona z Rubim Pronkiem, który tańczył ją wprost genialnie” i „ciężkie zadanie mają wszyscy tancerze, którzy się jej podejmą”[/quotee6]

Właśnie jeszcze co do tego: zanim to zobaczyłam, Popow mi bardzo "leżał" w tej roli wizualnie, bo i wzrost ma dostojny :), i urodę słowiańską, i zależało mi, żeby go zobaczyć w tej roli, jednocześnie bałam się o jego technikę, mając w pamięci, co wyprawiał na Bajaderze, jak się połamał w Chopinie (oczywiście, każdemu może zdarzyć się kontuzja, jednak widok tancerza tańczącego z połamaną stopą bardzo zapada w pamięć), jak się potykał w Weillu. Na szczęście nie miałam racji - bez filozofowania i roztrząsania szczegółów, był po prostu świetny. I bardziej łapał za serce niż Pronk. Mam nadzieję, że już mu tak zostanie :D
ODPOWIEDZ