Sytuacja w TW-ON
[quote:8b1e5bb52c="Kasia G"]
No, tragiczna tragedia, to ci bedzie Jezioro marzen.... :roll:
[/quote:8b1e5bb52c]
Chciałbym zapytać, czy ten smutny nastrój wynika z tego, że nie zobaczycie Drogie Panie swojego ulubionego tancerza, czy też może Waszym zdaniem S.Solecki nie ma właściwych umiejętności / wyglądu ku tańczeniu tej roli? Pytam całkiem serio.
Rozumiem, że raczej deliktna i liryczna aparycja S.Soleckiego może nie pasować każdemu widzowi. Na pewno też nie odpowiada pewnym rolom - choć z drugiej strony są i w balecie takie, którym bardzo odpowiada. Ale wybaczcie drogie Panie, bo jestem ciekawy, czy to aby nie jakieś uprzedzenia poczynione a'priori. Każdy widz i ja też ma pewne "stereotypowe" widzenie określonych ról, ale może czasem całkiem fajnie jest "zresetować" umysł i przyjąć inną interpretację tańczonej roli. Popaczcie na niego pozytywnie a nie z gromami w oczach.
Jeśli nawet Solecki nie przekona Was do swojego tańca, to przynajmniej wzmocni Wasz pogląd o słuszności Waszego widzenia...
No to jak to jest?
No, tragiczna tragedia, to ci bedzie Jezioro marzen.... :roll:
[/quote:8b1e5bb52c]
Chciałbym zapytać, czy ten smutny nastrój wynika z tego, że nie zobaczycie Drogie Panie swojego ulubionego tancerza, czy też może Waszym zdaniem S.Solecki nie ma właściwych umiejętności / wyglądu ku tańczeniu tej roli? Pytam całkiem serio.
Rozumiem, że raczej deliktna i liryczna aparycja S.Soleckiego może nie pasować każdemu widzowi. Na pewno też nie odpowiada pewnym rolom - choć z drugiej strony są i w balecie takie, którym bardzo odpowiada. Ale wybaczcie drogie Panie, bo jestem ciekawy, czy to aby nie jakieś uprzedzenia poczynione a'priori. Każdy widz i ja też ma pewne "stereotypowe" widzenie określonych ról, ale może czasem całkiem fajnie jest "zresetować" umysł i przyjąć inną interpretację tańczonej roli. Popaczcie na niego pozytywnie a nie z gromami w oczach.
Jeśli nawet Solecki nie przekona Was do swojego tańca, to przynajmniej wzmocni Wasz pogląd o słuszności Waszego widzenia...
No to jak to jest?
Scarpio drogi,
nie chodzi tu bynajmniej o aparycje S. Soleckiego którą mozna nazwać własnie delikatną. Rola przyjaciela ksiecia Benna jest ak najbardziej odpowiednia dla młodzieńczych tancerzy, choc najlepiej tanczył ją Andrzej M. Stasiewicz gdy juz dawno młodziencem nie był. Nasze (moje?) obawy budzi raczej poziom techniki tanecznej mesje Soleckiego, który jako Benno będzie miał do zatanczenia wspaniałe ale trudne pas de trois w tym brawurową wariację i kodę oraz do zakręcenia popisowy długasny piruet zaraz potem. Znając z autopsji wystepy S. Soleckiego w Dziadku do orzechów, Harnasiach i Pawiu i dziewczynie obawiamy sie więc raczej tego jak z tym zadaniem sobie poradzi. Obysmy jednak były złymi prorokami.
Oczywiscie oczekiwałysmy wystepu M. Krajewskiego (co zrozumaiłe) choc do moich ulubieńców na razie on nie nalezy - podziwiam jego sztuke, mozliwosci i technike i jestem spokojna o wykoanie przez niego tej partii ale do moich ulubienców (co jak wiadomo jest wartością subiektywną) jeszcze on nie awansował. Natomiast S. Soleckiego nie bardzo sobie w tej klasycznej roli wyobrażam głównie pod wzgledem poprawnosci technicznej wykonania
nie chodzi tu bynajmniej o aparycje S. Soleckiego którą mozna nazwać własnie delikatną. Rola przyjaciela ksiecia Benna jest ak najbardziej odpowiednia dla młodzieńczych tancerzy, choc najlepiej tanczył ją Andrzej M. Stasiewicz gdy juz dawno młodziencem nie był. Nasze (moje?) obawy budzi raczej poziom techniki tanecznej mesje Soleckiego, który jako Benno będzie miał do zatanczenia wspaniałe ale trudne pas de trois w tym brawurową wariację i kodę oraz do zakręcenia popisowy długasny piruet zaraz potem. Znając z autopsji wystepy S. Soleckiego w Dziadku do orzechów, Harnasiach i Pawiu i dziewczynie obawiamy sie więc raczej tego jak z tym zadaniem sobie poradzi. Obysmy jednak były złymi prorokami.
Oczywiscie oczekiwałysmy wystepu M. Krajewskiego (co zrozumaiłe) choc do moich ulubieńców na razie on nie nalezy - podziwiam jego sztuke, mozliwosci i technike i jestem spokojna o wykoanie przez niego tej partii ale do moich ulubienców (co jak wiadomo jest wartością subiektywną) jeszcze on nie awansował. Natomiast S. Soleckiego nie bardzo sobie w tej klasycznej roli wyobrażam głównie pod wzgledem poprawnosci technicznej wykonania
ok, był w Berlinie solistą,wiem, aczkolwiek tutaj zdecydowanie zasługuje na miano I solisty :) Sebastian Solecki tylko zastępuje Marcina.
czekałam na to jezioro od sierpnia..ehh :sad: dobrze ze chociaz zdrowie na tyle pozwoliło Marcinowi że zatańczył na gali pijaczka :lol: był super (jak zawsze zresztą)
co do wypowiedzi Scarpii... czekało sie i czekało to po prostu dużo osób jest zawiedzionych.. (ale Max w roli Zygfryda rekompensuje wszelkie straty hihi)
czekałam na to jezioro od sierpnia..ehh :sad: dobrze ze chociaz zdrowie na tyle pozwoliło Marcinowi że zatańczył na gali pijaczka :lol: był super (jak zawsze zresztą)
co do wypowiedzi Scarpii... czekało sie i czekało to po prostu dużo osób jest zawiedzionych.. (ale Max w roli Zygfryda rekompensuje wszelkie straty hihi)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
-
Justyna Ch-ipcio
- Posty: 612
- Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm
Potwierdzam w pełni punkt widzenia Kasi G. Widziałam S. Soleckiego w Poznaniu parokrotnie i nie sądzą żeby był gotowy technicznie do takiej partii.
Drugą racją jest, że bardzo liczyłam na ujrzenie M. Krajewskiego, więc jego nieobecność mnie smuci. Zachwycił mnie na gali i wcale nie ukrywam, że czekam z niecierpliwością aby obejrzeć go w całej konsekwentnie odtańczonej partii a nie tylko konkretnej wariacji.
Sądzę, że to wszystko to jednak niuanse a prawdziwym problemem tego Jeziora jest N. Wojciechowska. Po obejrzeniu jej debiutu miałam bardzo marne wrażnienia. Delikatnie rzecz ujmując.
Pewnych partii nie powinno się obsdadzać na wyrost bo szkodzi to przede wszystkim wizerunkowi tancerzy. A jeśli już do tego doszło to wyciągac naukę ze swoich błędow.
Drugą racją jest, że bardzo liczyłam na ujrzenie M. Krajewskiego, więc jego nieobecność mnie smuci. Zachwycił mnie na gali i wcale nie ukrywam, że czekam z niecierpliwością aby obejrzeć go w całej konsekwentnie odtańczonej partii a nie tylko konkretnej wariacji.
Sądzę, że to wszystko to jednak niuanse a prawdziwym problemem tego Jeziora jest N. Wojciechowska. Po obejrzeniu jej debiutu miałam bardzo marne wrażnienia. Delikatnie rzecz ujmując.
Pewnych partii nie powinno się obsdadzać na wyrost bo szkodzi to przede wszystkim wizerunkowi tancerzy. A jeśli już do tego doszło to wyciągac naukę ze swoich błędow.
uważam że Sebastian Solecki sprawdzi sie w tej partii. może i nie ma rewelacyjnej techniki, ale jego ruchy sa bardzo eleganckie, dystyngowane. bardzo ładnie pracuje górą co wychodzi na bardzo duży plus :)
coż...najwidoczniej na solowe popisy Marcina będziemy musieli zaczekać do grudnia..będzie sie działo! dziadek, córka zle strzezona! a pozniej Romeo! mniam
coż...najwidoczniej na solowe popisy Marcina będziemy musieli zaczekać do grudnia..będzie sie działo! dziadek, córka zle strzezona! a pozniej Romeo! mniam
-
Justyna Ch-ipcio
- Posty: 612
- Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm
widzialysmy jak najbardziej tego samego Sebastiana Soleckiego. z tym że Ty, Justyno, najprawdopodobniej nie widzialas go jeszcze w partii Benna (raczej nie mialaś możliwości). Ja miałam te okazje i jezeli zatanczy tak jak na próbie to powinien spodobać sie publiczności - i nie mam tutaj na mysli czesci publiczności nalezacej do profesjonalistów, a laików, którzy do teatru przychodzą zobaczyć taniec dla czystej przyjemności. A Sebastianowi taniec sprawia przyjemnośc i to widać- szczególnie dla widza, który nie ma pojecia o technice. tak wiec zycze przyjemności w ogladaniu spektaklu, nie tylko Sebastiana ale równiez pozostałych solistów.
To dopiero było interesujące Jezioro - Jezioro łabędzie z doskonałym (ba, wzorcowym) Zygfrydem i bez Odetty/Odylii. Bez - bo nie mozna nazwac Odettą tancerki która nie jest w stanie kondycyjnie wytrzymac jednego aktu i nogi odmawiają jej posłuszeństwa w wariacji. Dzis było mi jej po prostu żal bo wykonywała partie ponad swoje siły i efekt był jeszcze gorszy niż na debiucie.
Sebastian Solecki niestety zawiódl mnie bardziej niż sie obawiałam. Fakt, moge się nazwac profesjobnalistką, ale nie tylko ja zauwazyłam zę ten Benno był zupełnie bez polotu. Wystarczyło porównać natężenie oklasków publicznosci jakie zwykle zbierali w tej roli w 1 akcie Andrzej M. Stasiewicz, M. Wojtiul czy S. Woźniak. Kompletny brak jete, wykręcenia i rozciagniecia, marne arabeski, piruet żaden, nosiło tancerza po całej scenie. Przyznaje jedynie ze dobrze i równo partnerował A. Zbrzexniak i A. Pietyrze. Koniec
Sebastian Solecki niestety zawiódl mnie bardziej niż sie obawiałam. Fakt, moge się nazwac profesjobnalistką, ale nie tylko ja zauwazyłam zę ten Benno był zupełnie bez polotu. Wystarczyło porównać natężenie oklasków publicznosci jakie zwykle zbierali w tej roli w 1 akcie Andrzej M. Stasiewicz, M. Wojtiul czy S. Woźniak. Kompletny brak jete, wykręcenia i rozciagniecia, marne arabeski, piruet żaden, nosiło tancerza po całej scenie. Przyznaje jedynie ze dobrze i równo partnerował A. Zbrzexniak i A. Pietyrze. Koniec