A propos zdjęć - oczywiście, że się podobają

Czajori, ja jestem częściej? Częściej nie musi znaczyć lepiej
Czego się nauczyliśmy? - zyski są przede wszystkim teoretyczne - bo jak to jest z praktyką sami wiecie
-->utrwaliłam podstawowe pojęcia z klasyki i nie tylko (ach to rainbow), zajęcia uzupełniające z nauką port de bras były bardzo przydatne
-->dowiedziałam się, że fouette powinno być w miejscu (dzięki dziewczyny!)
-->oglądając płytę postanowiłam, że nigdy już nie powiem "ot takie sobie zwykłe plie"
-->wiem też już jak ważny jest pion, punkt i równowaga oraz że na zdobycie niektórych umiejętności potrzeba dużo czasu...
-->wydaje mi się, że obserwuję u siebie zalążki pamięci ruchowej, ale o tym przekonamy się w październiku.
-->oczywiście im bardziej znam własne możliwości (a raczej ich brak) tym bardziej zachwycają mnie tancerze klasyczni - a wydawało się przed warsztatami, że już większego szaleństwa na punkcie tańca być nie może...
-->no i dzięki uprzejmości pewnego Pana z Baru-Opera mogę przez caluśkie wakacje a nawet dłużej zagłębiać się w historię tej naszej wspaniałej instytucji kulturalnej, co jest dla mnie poprostu bezcenne!
Odylio - ależ kobieta zmienną jest - to hip-hopy i flamenco czy coś z ludowego

?
Snowflake - ja słyszałam, że już w tym roku nie będzie zajęc u p. Andrzeja...
A czy osoba o pseudonimie jaśfasola może się nam ujawnić? Na którym zdjęciu jesteś?