Strona 9 z 11

: czw lut 05, 2009 4:09 pm
autor: Father
[quote84="SYJKA"] Ale ostatnio w ogle nie odczuwam tremy i bardzo się z tego powodu cieszę [/quote84]
Raczej z tego powodu nie powinnaś sie cieszyć. Umiarkowana trema jest konieczna aby występ pretendował do miana artystycznego a nie był powtórzeniem wytrenowanych ruchów.

: czw lut 05, 2009 5:23 pm
autor: MiKi
Ja posiadam tremę - i to jaką! Zazwyczaj przed występem się bardzo denerwuje i chodzę chyba ciągle z podwyższonym ciśnieniem. Im bliżej występ - tym stres większy. Jeśli spektakl jest naprawdę ważny trema na scenie nie mija, wręcz odwrotnie - nogi mam tak jak by z waty, i jeszcze mi drżą. Pamiętam swój pierwszy spektakl po wieloletniej przerwie :) Ze wszystkich sił starałam się to drżenie opanować, aby niczego podejrzanego nie było widać :) Z jednej strony nie lubię tej tremy, a z drugiej jest z niej pewna frajda. Czasem też mam pewne zaćmienia, że nagle zapominam połowy układu :P Ale na scenie nic takiego nie ma miejsca :) Jednak po występie następuje swego rodzaju ulga i takie przemiłe uczucie, że odwaliło się kawał dobrej roboty. Jestem wtedy już strasznie zmęczona, ale jest to miłe zmęczenie :)

Przed występem chce mi się również siku i lekko pobolewa brzuch - i to zazwyczaj w ostatnich minutach przed wejściem na scenę, tak więc do WC już nie ma czasu biec xD

A jak sobie radzę z tremą? Nie mam żadnego sposobu, może po prostu staram się o tym nie myśleć i zająć się czymś innym, ale to i tak nie pomaga, bo to jest silniejsze ode mnie.

: pt lut 06, 2009 5:30 pm
autor: SYJKA
[quotedc]
SYJKA napisał/a:
Ale ostatnio w ogle nie odczuwam tremy i bardzo się z tego powodu cieszę

Raczej z tego powodu nie powinnaś sie cieszyć. Umiarkowana trema jest konieczna aby występ pretendował do miana artystycznego a nie był powtórzeniem wytrenowanych ruchów.
[/quotedc]

Ale Father, jeśli mam tremę to jestem sztywna, zero ekspresji, żadnego wyrazu artystycznego (takie przynajmniej mam wrażenie). Myślę wtedy tylko o tym, żeby tylko jak najlepiej wykonac różne ruchy. Nie zwracam już uwagi na to, co przekazuje mój taniec. Zaś gdy nie mam tremy, na scenie jestem jakby wulkanem energii, potrafię oddac emocje. I co najważniejsze nie boję się już o jakieś kroczki, nie boję się, że coś źle zatańczę. Myślę tylko o tańcu i o tym, że właśnie robię to co kocham. Także jednak zostaję przy swoim i cieszę się, że trema nieco mi odpuściła :wink:

P.S. Przepraszam za to jakieś dziwne, nieudane cytowanie...

: sob lut 07, 2009 2:00 pm
autor: Father
[quote4b="SYJKA"]Ale Father, jeśli mam tremę to jestem sztywna, zero ekspresji, żadnego wyrazu artystycznego (takie przynajmniej mam wrażenie). Myślę wtedy tylko o tym, żeby tylko jak najlepiej wykonac różne ruchy.[/quote4b]
Bo Ty miewasz jeszcze pierwszy stopień tremy tak zwany -uczniowski czyli poprostu, strach. :shock:
Piszesz też nie zwracasz uwagi na to co przekazuje Twój taniec. Czyli,ze skupiasz się głównie na technice a to tym bardziej uzasadnia moją tezę.

: ndz lut 08, 2009 6:09 pm
autor: nati853
Ja ze sceny mam zaniki pamięci ;)

: ndz lut 28, 2010 5:24 pm
autor: nin(j)a
Trema? Znam ten ból... :lol: Jak miała swoj pierwszy( i na razie jedyny) występ, pożarła mnie, żywcem. Nie myslałam na scenie o niczym, chyba, też za wiele nie pamietam...Ale wiem, ze zrobiłam przez tremę okropną gafę: zachwiałam sie na puentach :evil: To było okropne!

: ndz lut 28, 2010 5:50 pm
autor: vickop
Duże było to zachwianie?

Ja kocham publiczność, i nie mogę bez niej żyć! Więc nie mam żadnych problemów z tremą :D

: pn mar 01, 2010 9:42 am
autor: Joanna
Jest taki powiedzenie, że jak ktoś przestał odczuwać tremę, to jest już artystycznie skończony.

: pn mar 01, 2010 11:41 am
autor: vickop
Zawsze jest jakaś nie pewność, ale nie panika

: pn mar 01, 2010 12:01 pm
autor: sisha945
ja przed wielkimi występami nie moge spac...
moze to dziwne, ale nie boje sie, ze mi źle pójdzie, spadne ze sceny czy sie pomyle, bardziej boje sie ze po wystepie bede żałowac ze to juz minęło, a ja nie dałam z siebie wszystkiego.
jak sobie radze z tremą? ja sobie z nią nie radze, bo nie chce. ja sie nią bawie :D