Tancerze Teatru Wielkiego w Poznaniu
To co, teraz "Wiosna" a w czerwcu "Sen" i "Jezioro" (których juz nie zobaczę) i koniec sezonu 2006/7... ale ten czas leci...
Zadowolenie z widoku pewnych tancerek (podobnie jak i solistek opery) w niektórych rolach Scarpia wyrażał czasem symbolicznym kwiatkiem. Któregoś dnia do Scarpii, stojącego przy popiersiu Karola Kurpińskiego we foyer ukochanego Teatru podeszła pewna zacna osoba i szepnęła dyskretnie: "Czyżby uważał pan, że w tym zespole są tylko 3 tancerki grzechu warte?"
"Ależ skąd!" - odparłem - "Wszystkie tancerki TW Poznań są grzechu warte, problem w tym, że każda innego". Osoba spojrzała na mnie z uśmiechem i rzekła: "Święta racja! Więcej odwagi w okazywaniu zachwytu i innym tancerkom, drogi panie! I nie zapominajmy o tancerzach!" :D
Na koniec sezonu i jak Bóg da w przyszłym postaram się być śmielszy w okazywaniu zachwytu nie tylko tym 3 tancerkom. Obiecuję. :wink:
Zadowolenie z widoku pewnych tancerek (podobnie jak i solistek opery) w niektórych rolach Scarpia wyrażał czasem symbolicznym kwiatkiem. Któregoś dnia do Scarpii, stojącego przy popiersiu Karola Kurpińskiego we foyer ukochanego Teatru podeszła pewna zacna osoba i szepnęła dyskretnie: "Czyżby uważał pan, że w tym zespole są tylko 3 tancerki grzechu warte?"
"Ależ skąd!" - odparłem - "Wszystkie tancerki TW Poznań są grzechu warte, problem w tym, że każda innego". Osoba spojrzała na mnie z uśmiechem i rzekła: "Święta racja! Więcej odwagi w okazywaniu zachwytu i innym tancerkom, drogi panie! I nie zapominajmy o tancerzach!" :D
Na koniec sezonu i jak Bóg da w przyszłym postaram się być śmielszy w okazywaniu zachwytu nie tylko tym 3 tancerkom. Obiecuję. :wink: