Plan 100 dni
ja właśnie nie liczę w ogóle; robię po prostu do końca września ;)
po ponad dwóch tygodniach nie widzę efektów, ale je czuję. jeżeli chodzi o ładny łuk, to moje podbicie jest chyba niereformowalne, zamiast ładnego pointu, mam co raz bardziej kościste i umięśnione stopy :P
ale za to mam lepsze półpalce na pewno i lepiej mi się utrzymuje aplomb, więc jakieś pozytywy są :)
po ponad dwóch tygodniach nie widzę efektów, ale je czuję. jeżeli chodzi o ładny łuk, to moje podbicie jest chyba niereformowalne, zamiast ładnego pointu, mam co raz bardziej kościste i umięśnione stopy :P
ale za to mam lepsze półpalce na pewno i lepiej mi się utrzymuje aplomb, więc jakieś pozytywy są :)
-
madziadziama5
- Posty: 67
- Rejestracja: pn sty 25, 2010 7:44 pm
-
marysienka
- Posty: 86
- Rejestracja: wt maja 17, 2011 3:53 pm
Nie wiem, jak z profesjonalnego punktu widzenia, ale jak dla mnie to nie jest dużo za dużo - sama prawie tyle "wzięłam" na mój plan 100 dni :) Ale to też zależy od Twojej wytrzymałości i zapału do pracy ^^
ja np po 2 miesiącach już widzę np efekty z podbiciem (jest minimalnie większe :D i łatwiej mi utrzymać równowagę na półpalcach) czy ze szpagatami. Tak samo z wykręceniem jest lepiej (za które się najwięcej wzięłam :)).
rady dla Ciebie, hm. ćwiczeń na podbicie na forum znajdziesz dużo, są osobne wątki do tego.
Ja sama jestem baaardzo nieprofesjonalna, ćwiczę i tańczę sobie dla przyjemności, zbyt dużo Ci nie powiem :sad:
ja np po 2 miesiącach już widzę np efekty z podbiciem (jest minimalnie większe :D i łatwiej mi utrzymać równowagę na półpalcach) czy ze szpagatami. Tak samo z wykręceniem jest lepiej (za które się najwięcej wzięłam :)).
rady dla Ciebie, hm. ćwiczeń na podbicie na forum znajdziesz dużo, są osobne wątki do tego.
Ja sama jestem baaardzo nieprofesjonalna, ćwiczę i tańczę sobie dla przyjemności, zbyt dużo Ci nie powiem :sad:
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quote:3e5d6eabd4="lailana"]lepiej nie bierz tyle na siebie naraz, bo może się to skończyć kontuzja...tak jak u mnie, od ponad miesiąca mam przymusowa przerwę...[/quote:3e5d6eabd4]
Jednak plan 100 dni z założenia opiera się na krótkim czasie poświęcanym na ćwiczenie, nacisk kładzie raczej na systematyczność. Zakładając, że na każde z powyższych poświęca się do 10 minut dziennie, nie powinno być źle.
Jednak plan 100 dni z założenia opiera się na krótkim czasie poświęcanym na ćwiczenie, nacisk kładzie raczej na systematyczność. Zakładając, że na każde z powyższych poświęca się do 10 minut dziennie, nie powinno być źle.
i ja dolaczam sie do planu studniowego! zabiore sie za totalne podstawy rozciagniecia ciala, wydaje mi sie ze dzieki temu bede moje cwiczenia na zajeciahc bede efektywniejsze. pracowac bede nad unoszeniem nog,musze je troche wzmocnic<troche bardzo>, rozciaganiem kregoslupa oraz rozciaganiem do szpagatow. w przeciwienstwie do wzystkich diet odkladanych na rozpoczecie 'od jutra', plan 100 dni rozpoczynam od dzis. yeah!