mi tez sie wydaje ze wloskie jest latwiejsze, ma sie wiekszy fors i latwiej sie kreci..
a ten filmik tez swietny, mimo iz slabej jakosci. mozna na nim zaobserwowac i wloskie(to pierwsze) i zwykle fouette.
;)
Dla mnie łatwiejsze jest włoskie... w zwykłym duzo bardziej obciążona jest noga oporna, po za tym lepiej łapię pion niz kręce, a przy zwykłym może się w głowie zakręcić...chociaż w sumie trudno subiektywnie poiedzieć, które jest trudniejsze, one sa poprostu inne (po za samą ideą fouette)...
Ale mi się wydaje że włoskie jest trudniejsze bo trzeba wyjątkowo wysko podnosić nogę a potem jeszcze zrobić attitude (z czym tancerki mają problem) i się nie przewrócić.
mysle ze latwiej jest krecic w attitude niz z wyprostowana noga.
a czy tancerki maja problem z podniesieniem nogi? no nie wiem ;) to przeciez wymach :)
Kasiu, mi chodzi o attitude a nie wyprostowaną nogę podniesioną do góry. Widziałam już wiele przypadków, w których tancerki nie mogły ustć w attitude na pointach i zrobić to czysto. Więc podtrzymuję swoją wypowiedź.