O wszystkim i niczym

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Elliot
Posty: 220
Rejestracja: ndz sie 08, 2010 1:28 pm

Post autor: Elliot »

[quote:36488ffa1f="Nataszaa"]No dobra, ale jedna osoba nie zrobi układu z panią np. na turniej czy występ, choćby nie wiem jak chciała.[/quote:36488ffa1f]
wcale nie zanudzasz :) ja tylko zachęcam abyś chciała wyżej dalej więcej ;)
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

To ja wtrące, że "znając" naszą Nataszkę z forum jestem spokojna o to, ze chce wiecej, dalej itd. Z tym, ze jak kazda natura wrazliwa, rowniez i ta lubi czasem powiedziec o tym co tam gryzie w duszę :)
tak?
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

[b:5f4f6bd8e5]Sagittaire[/b:5f4f6bd8e5], wiesz jak mi się ciepło zrobiło na sercu? :*
Ja szczególnie często mam chwilowe załamania, ale na szczęście jesteście wy, hah. :)

A wgl. to muszę się wybrać do Łodzi na spektakl, i porwać cię na ciacho. :D
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

mysle, ze wszyscy wyczuwamy, ze jestes wrazliwa istotą. Zreszta sporo tu takich. :D
a na spektakl zapraszam jesli tylko bys miala taka mozliwosc. zaopiekuje sie Tobą jak na starszą kolezankę przystało. pociagow nie ma ale autobusem bezposrednim moznaby przyjechac , to tez w sumie i bezpieczniejsze nawet . :D
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

Nie wszystko możemy wszyscy. A przynajmniej nie to samo/nie w taki sam sposób. To bez sensu namawiać do spróbowania czegoś za co oddałoby się wiele i bez namawiania, ale nie jest to osiągalne. Ale z drugiej strony sprawa też nie wygląda beznadziejnie. (dla przykładu - moja mama tańczyła w Operze Wrocławskiej a uczyła się w ognisku przy szkole baletowej, nie miała dyplomu).
Nataszko wierzę, że i Ty i wiele osób podobnych do Ciebie możecie zostać profesjonalnymi tancerzami. Jest wiele uczelni które umożliwiają otrzymanie takiego dyplomu i bez tradycyjnej osb.
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

[quote:6a5e13ca88="Nataszaa"][b:6a5e13ca88]ebaleciaro[/b:6a5e13ca88], powiem Ci, że strasznie Ci zazdroszczę tego OSB. :(
Zawsze marzyłam o takiej szkole... nie chodzi o możliwość zdobycia dyplomu, itp.
Lecz o tą atmosferę... bardzo chciałabym przez jeden dzień uczestniczyć w tych 10 lekcjach w szkole, zobaczyć jak to wygląda z perspektywy ucznia.
Marzy mi się dzień w szkole w której jest po prostu magicznie za sprawą właśnie tego klimatu... Uczniowie zgłębiający tajniki teatru, sztuki tańca, oczami wyobraźni widzący siebie na scenie... Zazwyczaj nie mam problemu z opisaniem marzeń, ale w tym przypadku brakuje mi słów. :([/quote:6a5e13ca88]

Ja też Ci tego zazdroszczę, ja nawet czasami sobie wymyślam jakie to miałabym lekcje gdybym poszła na tydzień do OSB, albo jakbym napisała list do dyrektora z prośbą o przyjęcie, dlatego tak lubię Zoe i resztę :) ...
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

Inaenko, wiem ze wypowiedź była skierowana do Nataszy, ale jesli pozwolicie dorzuce swoje '3 grosze'.
owszem, może i można zostać profesjonalnym tancerzem, ale dla mnie najgorsze jest to że chociaż to moje najwieksze marzenie , nigdy nie bede wiedziec jak to jest być w takiej baletowej szkole, i na dodatek z każdym dniem od tego marzenia sie oddalamy. nigdy nie poznamy atmosfery tej szkoły, nigdy nie spędzimy tam dnia, i w moim przypadku świadomosc ze nigdy nie spełni sie moje największe marzenie. czasem jeszcze przychodzą takie mysli "próbuj! może ci sie uda", a kilka godzin poźniej dopada mnie prawda, ze nic już sie nie da zrobić.. i to potrafi człowieka dobić na jakiś czas.Pozostaje tylko wierzyc ze moze istnieje reinkarnacja i w nastepnym wcieleniu bede baletnica.
dziwnie to zabrzmiało.. :oops: głupie marzenia. :roll:
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

Wcale nie! :)

Może to zabrzmi oskarżycielko (jeśli tak, to przepraszam), ale czasem myślę, że uczniowie (zwłaszcza młodszych klas) nie doceniają szansy jaką dostali... Jeśli się skończy OSB można bez problemu uczyć w jakiejkolwiek szkole, dostać się do wymarzonego teatru... ale cieszę się, że wgl. mam możliwość nauki bo wiem, że ci, którzy mają za daleko/rodzice im nie pozwalają/zdrowie przeżywają to jeszcze bardziej, a ja mimo wszystko tańczę. Mniej niż niektórzy, ale tańczę. :)

Wiesz co, a może w OSB są dni otwarte? Wtedy mogłybyśmy pojechać razem i pozwiedzać szkołę, porozmawiać z uczniami i nauczycielami? Zawsze to coś, i kolejne piękne wspomnienie. :)
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

Jesli to było do mnie, to baaaaardzo chętnie :) nawet jesli okaze sie ze szkola jest jeszcze wspanialsza niż sobie wyobrazam to raczej bardziej sie juz nie załamie :D Dni otwarte sa jakos na wiosne z tego co pamiętam. ja sie jeszcze pocieszam tym, ze moge jesc co tylko chce :D
Elliot
Posty: 220
Rejestracja: ndz sie 08, 2010 1:28 pm

Post autor: Elliot »

[quote:87a9f07e83="Nataszaa"]ale cieszę się, że wgl. mam możliwość nauki bo wiem, że ci, którzy mają za daleko/rodzice im nie pozwalają/zdrowie przeżywają to jeszcze bardziej, a ja mimo wszystko tańczę. Mniej niż niektórzy, ale tańczę[/quote:87a9f07e83]
i to jest zdrowe podejście. tak trzymaj! ;)
ODPOWIEDZ