O wszystkim i niczym
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
mysle, ze wszyscy wyczuwamy, ze jestes wrazliwa istotą. Zreszta sporo tu takich. :D
a na spektakl zapraszam jesli tylko bys miala taka mozliwosc. zaopiekuje sie Tobą jak na starszą kolezankę przystało. pociagow nie ma ale autobusem bezposrednim moznaby przyjechac , to tez w sumie i bezpieczniejsze nawet . :D
a na spektakl zapraszam jesli tylko bys miala taka mozliwosc. zaopiekuje sie Tobą jak na starszą kolezankę przystało. pociagow nie ma ale autobusem bezposrednim moznaby przyjechac , to tez w sumie i bezpieczniejsze nawet . :D
Nie wszystko możemy wszyscy. A przynajmniej nie to samo/nie w taki sam sposób. To bez sensu namawiać do spróbowania czegoś za co oddałoby się wiele i bez namawiania, ale nie jest to osiągalne. Ale z drugiej strony sprawa też nie wygląda beznadziejnie. (dla przykładu - moja mama tańczyła w Operze Wrocławskiej a uczyła się w ognisku przy szkole baletowej, nie miała dyplomu).
Nataszko wierzę, że i Ty i wiele osób podobnych do Ciebie możecie zostać profesjonalnymi tancerzami. Jest wiele uczelni które umożliwiają otrzymanie takiego dyplomu i bez tradycyjnej osb.
Nataszko wierzę, że i Ty i wiele osób podobnych do Ciebie możecie zostać profesjonalnymi tancerzami. Jest wiele uczelni które umożliwiają otrzymanie takiego dyplomu i bez tradycyjnej osb.
[quote:6a5e13ca88="Nataszaa"][b:6a5e13ca88]ebaleciaro[/b:6a5e13ca88], powiem Ci, że strasznie Ci zazdroszczę tego OSB. :(
Zawsze marzyłam o takiej szkole... nie chodzi o możliwość zdobycia dyplomu, itp.
Lecz o tą atmosferę... bardzo chciałabym przez jeden dzień uczestniczyć w tych 10 lekcjach w szkole, zobaczyć jak to wygląda z perspektywy ucznia.
Marzy mi się dzień w szkole w której jest po prostu magicznie za sprawą właśnie tego klimatu... Uczniowie zgłębiający tajniki teatru, sztuki tańca, oczami wyobraźni widzący siebie na scenie... Zazwyczaj nie mam problemu z opisaniem marzeń, ale w tym przypadku brakuje mi słów. :([/quote:6a5e13ca88]
Ja też Ci tego zazdroszczę, ja nawet czasami sobie wymyślam jakie to miałabym lekcje gdybym poszła na tydzień do OSB, albo jakbym napisała list do dyrektora z prośbą o przyjęcie, dlatego tak lubię Zoe i resztę :) ...
Zawsze marzyłam o takiej szkole... nie chodzi o możliwość zdobycia dyplomu, itp.
Lecz o tą atmosferę... bardzo chciałabym przez jeden dzień uczestniczyć w tych 10 lekcjach w szkole, zobaczyć jak to wygląda z perspektywy ucznia.
Marzy mi się dzień w szkole w której jest po prostu magicznie za sprawą właśnie tego klimatu... Uczniowie zgłębiający tajniki teatru, sztuki tańca, oczami wyobraźni widzący siebie na scenie... Zazwyczaj nie mam problemu z opisaniem marzeń, ale w tym przypadku brakuje mi słów. :([/quote:6a5e13ca88]
Ja też Ci tego zazdroszczę, ja nawet czasami sobie wymyślam jakie to miałabym lekcje gdybym poszła na tydzień do OSB, albo jakbym napisała list do dyrektora z prośbą o przyjęcie, dlatego tak lubię Zoe i resztę :) ...
Inaenko, wiem ze wypowiedź była skierowana do Nataszy, ale jesli pozwolicie dorzuce swoje '3 grosze'.
owszem, może i można zostać profesjonalnym tancerzem, ale dla mnie najgorsze jest to że chociaż to moje najwieksze marzenie , nigdy nie bede wiedziec jak to jest być w takiej baletowej szkole, i na dodatek z każdym dniem od tego marzenia sie oddalamy. nigdy nie poznamy atmosfery tej szkoły, nigdy nie spędzimy tam dnia, i w moim przypadku świadomosc ze nigdy nie spełni sie moje największe marzenie. czasem jeszcze przychodzą takie mysli "próbuj! może ci sie uda", a kilka godzin poźniej dopada mnie prawda, ze nic już sie nie da zrobić.. i to potrafi człowieka dobić na jakiś czas.Pozostaje tylko wierzyc ze moze istnieje reinkarnacja i w nastepnym wcieleniu bede baletnica.
dziwnie to zabrzmiało.. :oops: głupie marzenia. :roll:
owszem, może i można zostać profesjonalnym tancerzem, ale dla mnie najgorsze jest to że chociaż to moje najwieksze marzenie , nigdy nie bede wiedziec jak to jest być w takiej baletowej szkole, i na dodatek z każdym dniem od tego marzenia sie oddalamy. nigdy nie poznamy atmosfery tej szkoły, nigdy nie spędzimy tam dnia, i w moim przypadku świadomosc ze nigdy nie spełni sie moje największe marzenie. czasem jeszcze przychodzą takie mysli "próbuj! może ci sie uda", a kilka godzin poźniej dopada mnie prawda, ze nic już sie nie da zrobić.. i to potrafi człowieka dobić na jakiś czas.Pozostaje tylko wierzyc ze moze istnieje reinkarnacja i w nastepnym wcieleniu bede baletnica.
dziwnie to zabrzmiało.. :oops: głupie marzenia. :roll:
Wcale nie! :)
Może to zabrzmi oskarżycielko (jeśli tak, to przepraszam), ale czasem myślę, że uczniowie (zwłaszcza młodszych klas) nie doceniają szansy jaką dostali... Jeśli się skończy OSB można bez problemu uczyć w jakiejkolwiek szkole, dostać się do wymarzonego teatru... ale cieszę się, że wgl. mam możliwość nauki bo wiem, że ci, którzy mają za daleko/rodzice im nie pozwalają/zdrowie przeżywają to jeszcze bardziej, a ja mimo wszystko tańczę. Mniej niż niektórzy, ale tańczę. :)
Wiesz co, a może w OSB są dni otwarte? Wtedy mogłybyśmy pojechać razem i pozwiedzać szkołę, porozmawiać z uczniami i nauczycielami? Zawsze to coś, i kolejne piękne wspomnienie. :)
Może to zabrzmi oskarżycielko (jeśli tak, to przepraszam), ale czasem myślę, że uczniowie (zwłaszcza młodszych klas) nie doceniają szansy jaką dostali... Jeśli się skończy OSB można bez problemu uczyć w jakiejkolwiek szkole, dostać się do wymarzonego teatru... ale cieszę się, że wgl. mam możliwość nauki bo wiem, że ci, którzy mają za daleko/rodzice im nie pozwalają/zdrowie przeżywają to jeszcze bardziej, a ja mimo wszystko tańczę. Mniej niż niektórzy, ale tańczę. :)
Wiesz co, a może w OSB są dni otwarte? Wtedy mogłybyśmy pojechać razem i pozwiedzać szkołę, porozmawiać z uczniami i nauczycielami? Zawsze to coś, i kolejne piękne wspomnienie. :)