Odchyły forumowiczów :)

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Megara
Posty: 37
Rejestracja: czw mar 10, 2011 8:49 pm

Post autor: Megara »

[quote:9309f846b5="dontkillme"]-- mam tendencję do zakochiwania się w bohaterach z książek.
[/quote:9309f846b5]

Haha, nie Ty jedna! A moją nieprzerwaną miłością od 3 lat jest Rodion Raskolnikow.
Agacia4
Posty: 160
Rejestracja: czw sty 27, 2011 6:55 pm

Post autor: Agacia4 »

Hmm.. z moich odchyłów to tak między innymi:
*potrafię zacząć tańczyć jak w sklepie usłyszę muzykę
*zawszę mówię kawałek np. Pożycz mi kawałek korektora (na szczęście nikt nie wziął tego dosłownie :D)
8czytam, czytam i jeszcze raz czytam. Jak nie jestem w szkole, nie siedzę przed komputerem, nie jestem ze znajomymi i nie tańczę to praktycznie zawszę czytam...
*praktycznie codziennie rano biegnę na autobus xxD
*często zdarza się że zaczynam się śmiać nie wiadomo z czego i nie mogę potem przestać :D

To tyle, jak sobie coś przypomnę to dopiszę :)
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

[quote:c80081b047="Agacia4"]
*często zdarza się że zaczynam się śmiać nie wiadomo z czego i nie mogę potem przestać :D
[/quote:c80081b047]

Mi się to zdarza w teatrze często, bo to sytuacja, kiedy nie wypada się śmiać i przez to "nie wiadomo co" staje się jeszcze bardziej śmieszne :D
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Mi też :) Znaczy może nie tyle śmiac ile uśmiechac do czegoś, a przede wszystkim do samego ruchu, który czasem jest przerysowany albo nie pasujący.
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

No to wtedy jeszcze jest do zniesienia, mi się przypomina coś kompletnie niezwiązanego z tym co widzę, no i jest mikrotragedia :D
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

oj tak, mi sie to czesto zdarza.. na szczescie nie w teatrze, ale ostatnio po przeczytaniu tego : http://www.eioba.pl/a/22on/gdy-nudzi-ci-sie-w-windzie zaczynam sie smiac jak jade windą najczesciej z kimś :D
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Venus no to fajnie zwłaszcza biorąc pod uwagę, że siedzisz w I rzędzie parteru często :) . Generalnie dziewczyny napady śmiechu ograniczają sie u człowieka tak po 27 roku życia, chociaż ja czasem też je mam mimo mojego wieku, więc znam ten ból jaknp w kolejce do lekarza wybuchnę śmiechem i ktoś zaczyna patrzec na siebie, co z nim nie tak albo idzie sie obejrzec w lazience.
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

[quote:ff594e4735="Sagittaire"]Venus no to fajnie zwłaszcza biorąc pod uwagę, że siedzisz w I rzędzie parteru często :)[/quote:ff594e4735]

Hahaha, istotnie :D Ale staram się zachowywać pokerową twarz :)
kaarolinka
Posty: 20
Rejestracja: pt kwie 16, 2010 10:01 am

Post autor: kaarolinka »

Napady śmiechu też mi się zdarzają. Oczywiście w najmniej odpowiednich momentach np. w autobusie. Jak zacznę się śmiać to ludzie się na mnie dziwnie patrzą. Ostatnio w kościele musiałam się powstrzymywać. Ciężko było, ale dałam rade.
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

Jak dla mnie tekst o tym, co robić w windzie, gdy ci się nudzi, jest raczej mało zabawny. Wiele z pomysłów wnim opisanych to zwykłe chamstwo i robienie ludziom przykrości. Doprawdy, co jest śmiesznego w blokowaniu telefonu zaufania (na który być może próbuje się dodzwonić ktoś z prawdzowym problemem) albo w naruszaniu granic drugiego człowieka (obwąchiwanie, robienie zdjęć)?
ODPOWIEDZ