Strona 8 z 17
: śr paź 27, 2010 12:00 pm
autor: Kawka
Lienko, ja zrozumiałam, że uważasz za powtórzenie wyrazy poplątałam i poczułam

tak to jest po ciężkim dniu- bywa, że nie ogarniam
Dolores, "dziecinko" to ładne i pieszczotliwe określenie, nikt nie chciał Cię urazić, jesteś młodą osobą i tak Cię nazwano w przypływie czułości.
Oczywiście, że nie rezygnuj, nikt się nie rodzi pisarzem i trzeba być przygotowanym na ostrą krytykę. Praca nad tekstem nie jest łatwa i za swoje dzieło trzeba brać odpowiedzialność, dlatego szacunek, że podjęłaś się wyzwania, wszystko przed Tobą, dobrze, że rozwijasz pasję:).
Poza tym stare mądre porzekadło mówi: "kto nie robi błędów, nie robi nic".
: śr paź 27, 2010 6:21 pm
autor: Sagittaire
Kawko, bardzo mi sie podoba Twoj post powyzszy. Ja tez kiedys tak mialam, ze nazwalam kogos na forum Słoneczkiem i bylo, ze sarkazm czy cos, a do glowy mi to nie przyszlo. Jest nas kilka osob, ktore piszą co dzien tu na forum, a czasem tez w PW i ja tez tak czasem czuje, ze to nie jest jakies forum w internecie ale ludzie, ktorych lubie, nawet jak ich malo znam. I dlatego czasem tez tak pisze ale nie ma w tym nigdy ani nuty negatywnych uczuc.
A co do Dolores, to jej reakcja mi wydaje sie normalna. Mlodzi ludzie w wieku Dolores sa emocjonalni bardzie niz my starsi, co wynika z uwarunkowan biologicznych. Krytykę tez znoszą gorzej od doroslych. Ja przynajmniej wiem po sobie, ze jak bym w liceum napisala jakis tekst , a ktos by sie czepial, to bym pogryzła. Dlatego szanując odczucia wrażliwej, młodej osoby

trzeba byc zawsze troszke delikatniejszym, zeby nie urazic. Tym bardziej, ze u mlodych osob łatwiej zgasić zapał.
A co do warsztatu; piękno rodzi się w bólu. Byli i pisarze, ktorzy zrobili wielka kariere, a jak byli mlodzi, to zarzucano im , ze nie umieja pisac i podstaw nie znaja. Co nie znaczy, ze nie wolno krytykowac wcale, bo jak nie ma krytyki, to nie ma postepu.
: śr paź 27, 2010 8:33 pm
autor: Dolores1984
Sagittaire ,słońce
Nie obrażam się z powodu tych zwrotów ,wcale. Tylko chodzi o to ,że "dziecinko" nazywał
mnie ktoś kto mnie obrażał...Długa historia. Dlatego mam do tego obiekcję...
Takie zwroty są urocze ,tak myślę. O ile ktoś nie ma z jednym z nich nie ma przykrych
wspomnień.
---
Tak ,nie zrezygnuje z tego. Staram się jak mogę.
Mam dostać pointy (Grishko Elite, jeśli kogoś to interesuje) Myślę ,że to pozwoli mi poszerzyć
wiedzę ,wyobrażenie o balecie. Wyjdzie mi to chyba na dobre,zobaczymy.
Pozdrawiam i mam nadziej ,że Was moja osoba nie denerwuje.
: czw paź 28, 2010 4:48 am
autor: Father
Dolores! Jestes asertywna jak malo kto i to mi sie podoba.
Nie jestem zwolennikiem protekcjonalnych zwrotow typu 'sloneczko' bo to ma czesto odcien poczucia wyzszosci nad osoba do ktorej jest skierowane.
Podejrzewam, ze baletem interesujesz sie od niedawna i dobrze by bylo zanim powaznie wezmiesz sie za pisarska robote abys poznala srodowisko baletowe od kuchni.
Nabycie pointow to dobry krok ale jeszcze lepszy bylby gdybys sama zaczela tanczyc.
Wybacz mi protekcjonalne rady starszego jegomoscia ale i tak jest fajnie bo ozywiasz to forum i odnosze wrazenie, ze jak tak dalej pojdzie to napiszemy to wszyscy razem

: czw paź 28, 2010 4:45 pm
autor: Sagittaire
jasne, ze tak (jakze bym smiala sprzeciwic sie starszemu wiekiem

zwlaszcza gdy slusznie mowi). zwlaszcza slusznie co do tanczenia. jesli jest taka mozliwosc to tez polecam kilka lekcji baletu dla poczatkujacych.
[quotefc="Dolores1984"]Mam dostać pointy (Grishko Elite[/quotefc]
taz mi ostatnio wpadla mysl, zeby sobie nabyc uzywane pointy. tak, zeby sie wczuc
[quotefc="Dolores1984"]mam nadziej ,że Was moja osoba nie denerwuje[/quotefc]
nie, skąd; pisz śmialo
: czw paź 28, 2010 7:06 pm
autor: Dolores1984
To co napisałyście sprawiło ,że się uśmiechnęłam ,poprawiłyście mi humor
Father
Niestety nie mogę tańczyć ,choć nie wiem jak bardzo bym chciała. Moja choroba na to nie pozwala, przeszłam dosyć ciężką operacje, nogi mam w bliznach. Długa ,smutna historia ,a
ja nie chce w nikim budzić litości. Mimo wszystko próbuje ,moim jednym marzeniem jest zrobić demi pointe[ibd] po polsku to chyba się nazywa pół palce.
"odnosze wrazenie, ze jak tak dalej pojdzie to napiszemy to wszyscy razem"- jasne
słyszałam ,że sukces ma wielu ojców,więc mogą być i matki:)
Powiem Ci tak kiedy zaczęłam pisać tą książkę nie myślałam o balecie, ale kiedyś moja
mama wyznała mi ,że tańczyła balet ,to mi jakoś zapadło w serce i obudziło się coś we mnie.[/ibd]
: pt paź 29, 2010 8:37 am
autor: Torin
[color=browna8]Słoneczka wicherki, wszystkie przemiłe zwierzątka, żmijki i inne ropuchy !
Wątek ten trza będzie re-tytułować oraz przede wszystkim przetrzebić ....
Zaczyna się robić hmmm mało merytoryczny ...
Ahhh jaki ja delikatny się robię ojejku jejku ....
Torin[/colora8]
: pt paź 29, 2010 5:37 pm
autor: Sagittaire
nie, no co Ty; tak nas zgromiłeś, ze aż się wszystkie zatrzęsłyśmy ze strachu
PS a tak poważnie, to czemu wytrzebiac; zmien nazwę na bardziej przystającą np. Książka naszej Dolores i będzie w temacie i OK. Taki luźniejszy wątek też się przyda, pomoże w integracji:)
: pt paź 29, 2010 6:23 pm
autor: Father
Sagittaire! Torin tak musi bo piastuje ważne stanowisko.
Ale wracajmy do tematu: Ja to bym zasugerował Dolores aby nie tracila swojego talentu literackiego na jakies tam banalne i ckliwe młode baletnice jeno poswiecila go facetom takim jak my to znaczy Torinowi i mnie którzy kochaja balet no i oczywiscie maja wdzięk i bezpretensjonalność

: sob paź 30, 2010 10:34 am
autor: Dolores1984
Myślicie ,że najlepiej będzie skasować ten temat i założyć nowy,bardziej poprawny?