Kawko, bardzo mi sie podoba Twoj post powyzszy. Ja tez kiedys tak mialam, ze nazwalam kogos na forum Słoneczkiem i bylo, ze sarkazm czy cos, a do glowy mi to nie przyszlo. Jest nas kilka osob, ktore piszą co dzien tu na forum, a czasem tez w PW i ja tez tak czasem czuje, ze to nie jest jakies forum w internecie ale ludzie, ktorych lubie, nawet jak ich malo znam. I dlatego czasem tez tak pisze ale nie ma w tym nigdy ani nuty negatywnych uczuc.
A co do Dolores, to jej reakcja mi wydaje sie normalna. Mlodzi ludzie w wieku Dolores sa emocjonalni bardzie niz my starsi, co wynika z uwarunkowan biologicznych. Krytykę tez znoszą gorzej od doroslych. Ja przynajmniej wiem po sobie, ze jak bym w liceum napisala jakis tekst , a ktos by sie czepial, to bym pogryzła. Dlatego szanując odczucia wrażliwej, młodej osoby

trzeba byc zawsze troszke delikatniejszym, zeby nie urazic. Tym bardziej, ze u mlodych osob łatwiej zgasić zapał.
A co do warsztatu; piękno rodzi się w bólu. Byli i pisarze, ktorzy zrobili wielka kariere, a jak byli mlodzi, to zarzucano im , ze nie umieja pisac i podstaw nie znaja. Co nie znaczy, ze nie wolno krytykowac wcale, bo jak nie ma krytyki, to nie ma postepu.