[quote:d0649b24ca="Marysia W"][quote:d0649b24ca]piszę co widziałam, widział ktoś "Grind house . Dead proof"?[/quote:d0649b24ca]
Ja widziałam :D Ale nic nie pobije "Kill Billa" :twisted:[/quote:d0649b24ca]
widzę że mamy tu fankę Tarantino :)
ja oglądałam Dead Proof ze względu na to że nie oglądałam tych kilkunastu filmów do których nawiązuje nie podobał mi się, jeden facet w kinie bo scenie śmierci jednej z dziewczyn tak się zaczął śmiać że nie mógł sie kilkanaście minut uspokoić, nie widzę nic śmiesznego w rozmazaniu twarzy na szybie ale widocznie się nie znam, żenada
ja uwazam, ze poporstu ludzie jak sobie wmawiaja, ze cos jest smieszne to sie tego nie boja poprostu... czasem rzeczywiscie lepiej brechtac niz potem miec jakies shizy z powodu jakiegos filmu....
i koszmary po nocach :) po niektórych filmach bałam sie zasnąć ale nie po horrorach tylko bardziej po psychologicznych gdzie znajomy lub sąsiad byl psychopatycznym morderca...