Wegetarianizm u tancerzy

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Jo_Ann
Posty: 77
Rejestracja: śr cze 11, 2008 1:02 pm

Post autor: Jo_Ann »

A ja jestem żywym i chodzącym (a nawet tańczącym) przykładem, że bez mięsa żyć można :D. Jestem wegetarianką (dokładnie laktoovowegetarianką - jem nabiał, jajka , takie sprawy) od lat 6 i nie miałam NIGDY problemów związanych z dietą, chociaż moja kochana mama zawsze mówiła lekarzom drukowanymi literami, że jestem wegetarianką, nawet kiedy szłam do ortopedy z bólem pleców ;). A co do zbilansowania diety... Jem po prostu to, na co mam ochotę, uznaję, że jeśli mój organizm domaga się na przykład jajecznicy z oliwkami, to znaczy, że czegoś z tego dania potrzebuje.
Kolorowe_kredki
Posty: 18
Rejestracja: ndz kwie 12, 2009 4:49 pm

Post autor: Kolorowe_kredki »

Ja nie jestem wegetarianką, mam przyjaciółka nigdy nie tknie mięsa. W sumie mogę żyć bez mięsa, ale czasem przyjdzie taka ochota i zjem :)

Najbardziej denerwują mnie wegetarianinie ( nie wiem czy dobrze napisałam xD) , którzy jak jem mięso to zaczynają mówić przykre rzeczy np "Czy wiesz, że kiedyś to żyło". Ja zdaję sobie z tego sprawę, ale to mój wybór czy jem mięso czy nie, a tym bardziej jak byłam mała to widziałam jak świnkę a wsi moi dziadkowie zabijają i czasem do dzisiaj jak sobie to przypomnę to mi przykro się robi.
Jo_Ann
Posty: 77
Rejestracja: śr cze 11, 2008 1:02 pm

Post autor: Jo_Ann »

[b60]Kolorowe_kredki[/b60], po pierwsze: wegetarianie :). Ja czasem tak mówię, ale w żartach, albo jak chcę zdenerwować mięsożernego przyjaciela ;).
W życiu nie mogłabym hodować czegoś, co potem zjem. Ale nie dorabiam sobie ideologii do diety, po prostu pewnego dnia stwierdziłam, że tak będzie dla mnie lepiej, zdrowiej, lżej i przestałam. Teraz to już mnie nie kusi, a poza tym, jak kiedyś w ruskich trafiło się parę miesnych skwarek, to potem było bardzo źle ze mną...
Kolorowe_kredki
Posty: 18
Rejestracja: ndz kwie 12, 2009 4:49 pm

Post autor: Kolorowe_kredki »

Jo_Ann dziękuje za poprawienie mnie :) Oj z tym mięsem w ruskich Cię rozumiem, ponieważ moja koleżanka jak przez przypadek zjadła mięso zwróciła go. A jak czujesz zapach mięsa to nie masz na niego ochoty ? czy wręcz przeciwnie?
Jo_Ann
Posty: 77
Rejestracja: śr cze 11, 2008 1:02 pm

Post autor: Jo_Ann »

Wiesz, zależy... Na dziale z mięsem w supermarketach mnie mdli, nie znoszę zapachu i widoku surowego mięsa. Ale zapach grillowanej kiełbaski jest całkiem przyjemny, chociaż nie czuję, że muszę zaraz ją zjeść Po prostu ładny zapach, miło mi się kojarzy i już. Jak zapach jaśminu, chociaż trudno to porównywać ;).
Susanna
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 17, 2009 2:11 pm

Post autor: Susanna »

Ja mam tak samo dla mnie mięso mogło by nie istnieć no oprócz ryb :D
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

[color=blue79]prosze powstrzymać się od komentarzy nic nie wnoszących do tematu "ja mam tak samo"
administrator[/color79]
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

ja uważam, że wegerarianizm jest niezdrowy, nie popieram tego, tak samo jak nie popieram objadania się mięsem, wszystko ma swoje granice i trzeba zachowywać umiar
Siunia
Posty: 198
Rejestracja: śr lis 05, 2008 4:48 pm

Post autor: Siunia »

Może ktoś z Was czytał Eragona? Bo ja po przeczytaniu drugiej części zapragnęłam stać się elfem i przejść na wegetarianizm. Ale po zjedzeniu pysznych szaszłyczków z grilla mi się odechciało. A poza tym, wiem, że u mnie w domu po prostu to nie przejdzie.
Tak w ogóle nie mam skrajnych odczyć co do wegetarianizu- nie uważam, że jest to świętość, ale nie twierdzę, że jest to coś strasznego.
A co do tego, że wegetarianizm jest niezdrowy... Jakie są podstawy tego, że tak uważasz nin(j)a? Bo chyba jest wręcz odwrotnie- to właśnie mięso jest czasem niezdrowe...
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

wszystko jest zdrowe/niezdrowe w zalezności od jakości (chude mięsko na dłuższa metę zdrowsze od tłustego i smazonego) i ilości - objadanie się jednym tylko skłądnikiem pokarmowym i zapominanie o innych nieczęsto wychodzi na zdrowie. Ale jak widac na przykładzie licznych (nawet na forum) wegetarian - mozna nie jesc mięska i być zdrowim i silnym. Wszystko lezy w zbilansowanej diecie pod względem uzupełniania weglowodanów, tłuszczów itd, witamin i mikroelementów. Natomiast o smakach / przekonaniach natury ideowej, moralnej i kazdej innej to juz każdy musi decydować sam (byle rozumnie)
ODPOWIEDZ