obroty-->jak zrobić podwójny?
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
ho, kochanie, to tak jak nogę podnosisz do przodu, albo do tyłu.
z tym że kręcąc piruety en dedans stoisz w piątej pozycji z lewą nogą z tyłu(jeśli chcesz kręcić w prawo) lub odwrotnie, jeśli w lewo. i trzeba zrobić taki maleńki zamach nogą, żeby zakręcić. z czwartej pozycji też można kręcić. zreszą, poproś Tanca, żeby ci pokazał ;)
z tym że kręcąc piruety en dedans stoisz w piątej pozycji z lewą nogą z tyłu(jeśli chcesz kręcić w prawo) lub odwrotnie, jeśli w lewo. i trzeba zrobić taki maleńki zamach nogą, żeby zakręcić. z czwartej pozycji też można kręcić. zreszą, poproś Tanca, żeby ci pokazał ;)
piruet na prawą oznacza, ze prawa noga stoi na podłodze? czy że prawa jest na pique?
Czy to możliwe, ze ja nawet gdybym ćwiczyła i cwiczyła to i tak mi nie wujdzie bo mam krzywą stopę? Ja nie potrafię nawet wyjść na pique i wytrzymać 2 sekund...to straszne wiem...zastanawiam sie właśnie czy to nie kwestia krzywej stopy.??? bo gdy sie stoi na półpalcach, to chyba wszystkie palce powinny przylegac do podłogi, tak? u mnie 4 i 5 już raczej wiszą w powietrzu, dlatego też tracę równowagę...gdybym 4 i 5 położyła na tej grrr. ....podłodze, to pięta by mi pewnie uciekła i to już całkiem koslawo wygląda...co zrobić by
co zrobić by ładnie wykończyć piruet?
Czy to możliwe, ze ja nawet gdybym ćwiczyła i cwiczyła to i tak mi nie wujdzie bo mam krzywą stopę? Ja nie potrafię nawet wyjść na pique i wytrzymać 2 sekund...to straszne wiem...zastanawiam sie właśnie czy to nie kwestia krzywej stopy.??? bo gdy sie stoi na półpalcach, to chyba wszystkie palce powinny przylegac do podłogi, tak? u mnie 4 i 5 już raczej wiszą w powietrzu, dlatego też tracę równowagę...gdybym 4 i 5 położyła na tej grrr. ....podłodze, to pięta by mi pewnie uciekła i to już całkiem koslawo wygląda...co zrobić by
co zrobić by ładnie wykończyć piruet?
-
Piotr Malaga
- Posty: 169
- Rejestracja: pt sty 20, 2006 4:26 pm
[quote:347c9abff8="a.k."]... rzeczywiscie niewykle wazną rzeczą są spięte pośladki:)[/quote:347c9abff8]
Oj święta racja - nie tylko pośladki, ale także wciągnięty brzuch, ściągnięta u dołu klatka, a ramiona przeciwnie - z płasko położonymi łopatkami, poszerzające górną część klatki, ciągnięte w dół. Jedym słowem kontrola nad całym korpusem, tak jak mówią przykazania baletowe :) Nie chodzi o to żeby korpus spinać i drętwieć ze sztywności (choć taki efekt może się pojawiać gdy zaczyna się nad tym pracować), ale musi być sztywny w sensie kontroli - inaczej żaden piruet nie wyjdzie. Na luźny korpus bez kontroli pedagodzy mają różne zabawne określenia: "galareta", "melepeta", "rumba cha-cha" (biodra poruszające się bez kontroli).
a.k. - nie próbuj się za wszelką cenę kręcić, najpierw poćwicz sobie samo stanie na pique. Tak, żebyś pewnie na palcach jednej nogi stała, w równowadze. Tego głównie szukaj, a nie kręcenia - z samego kręcenia to tylko się wywalisz.
Każdy rodzaj piruetu można wykańczać inaczej, ale najważniejsze jest to, żebyś do końca miała kontrolę nad ruchem. Nie możesz nagle sobie spaść z releve; a przy tym być zadowolona że się jakoś udało nie wywrócić, krew z nosa nie cieknie :) Bo widz będzie mieć takie samo wrażenie, że się "jakoś udało" i odetchnie z ulgą :) Powinnaś dążyć, żeby skończyć piruet w górze - zatrzymać obrót np. otwierając ręce (a niekiedy też i nogę, gdy kończysz np. w drugiej pozycji lub w otwartej pozie), dostawić nogę pracującą do odpowiedniej pozycji (w której kończysz) i spokojnie zejść z releve. Potem można to zrobić oczywiście szybko, ale prawidłowe szybkie wykańczanie wcale nie oznacza spadania. No tak, ale to się łatwo pisze, nie? :D
[quote:347c9abff8="Cheryl"]Piruet w prawo to piruet za prawym ramieniem[/quote:347c9abff8]
No jasne, to znaczy prawe ramię idzie w tył :) Innymi słowy - gdyby na tancerza popatrzeć od góry od strony sufitu, to obraca się w prawo (jak byśmy zakręcali kurek z wodą, albo jak poruszają się wskazówki zegara).
Piruet w prawo en dehors musi być więc na lewej nodze opornej (gdy prawe kolano nogi na passe idzie w czasie obrotu do tyłu), a piruet w prawo en dedans będzie na prawej nodze opornej, a lewe kolano idzie w przód. Tancerz w obu przypadkach obraca się w prawo.
[quote:347c9abff8="Father"]Co Wy na to?[/quote:347c9abff8]
Super Father :) Co to jest, jakiś przyrząd do ćwiczenia piruetów? To się kładzie na podłodze i się staje na nim? No tylko że te łyżwiarskie piruety są zupełnie inne od baletowych. Głowa idzie razem z korpusem (nie wraca do jednego punktu), no i kręci się na całej stopie - przy małym tarciu można zrobić więcej obrotów i dodatkowe ewolucje w trakcie :) Po prostu inna technika, nie chciałbym tutaj porównywać tego co jest ładniejsze albo łatwiejsze, bo nie o to chodzi.
[quote:347c9abff8="Offpeak"]polecam to ...[/quote:347c9abff8]
Mój duży szacunek za ciężką pracę i piękne wyniki tej dziewczyny - można oczywiście ćwiczyć piruety głównie na ilość, ale to też z baletem nie ma wiele wspólnego.
Osobiście bardziej podoba mi się tancerz, który zrobi cztery piruety czysto i poprawnie w pięknej wypracowanej pozie, niż sportowiec który zakręci 40 piruetów aby tylko jakoś się udało - choć komuś może właśnie to się podobać :)
Oj święta racja - nie tylko pośladki, ale także wciągnięty brzuch, ściągnięta u dołu klatka, a ramiona przeciwnie - z płasko położonymi łopatkami, poszerzające górną część klatki, ciągnięte w dół. Jedym słowem kontrola nad całym korpusem, tak jak mówią przykazania baletowe :) Nie chodzi o to żeby korpus spinać i drętwieć ze sztywności (choć taki efekt może się pojawiać gdy zaczyna się nad tym pracować), ale musi być sztywny w sensie kontroli - inaczej żaden piruet nie wyjdzie. Na luźny korpus bez kontroli pedagodzy mają różne zabawne określenia: "galareta", "melepeta", "rumba cha-cha" (biodra poruszające się bez kontroli).
a.k. - nie próbuj się za wszelką cenę kręcić, najpierw poćwicz sobie samo stanie na pique. Tak, żebyś pewnie na palcach jednej nogi stała, w równowadze. Tego głównie szukaj, a nie kręcenia - z samego kręcenia to tylko się wywalisz.
Każdy rodzaj piruetu można wykańczać inaczej, ale najważniejsze jest to, żebyś do końca miała kontrolę nad ruchem. Nie możesz nagle sobie spaść z releve; a przy tym być zadowolona że się jakoś udało nie wywrócić, krew z nosa nie cieknie :) Bo widz będzie mieć takie samo wrażenie, że się "jakoś udało" i odetchnie z ulgą :) Powinnaś dążyć, żeby skończyć piruet w górze - zatrzymać obrót np. otwierając ręce (a niekiedy też i nogę, gdy kończysz np. w drugiej pozycji lub w otwartej pozie), dostawić nogę pracującą do odpowiedniej pozycji (w której kończysz) i spokojnie zejść z releve. Potem można to zrobić oczywiście szybko, ale prawidłowe szybkie wykańczanie wcale nie oznacza spadania. No tak, ale to się łatwo pisze, nie? :D
[quote:347c9abff8="Cheryl"]Piruet w prawo to piruet za prawym ramieniem[/quote:347c9abff8]
No jasne, to znaczy prawe ramię idzie w tył :) Innymi słowy - gdyby na tancerza popatrzeć od góry od strony sufitu, to obraca się w prawo (jak byśmy zakręcali kurek z wodą, albo jak poruszają się wskazówki zegara).
Piruet w prawo en dehors musi być więc na lewej nodze opornej (gdy prawe kolano nogi na passe idzie w czasie obrotu do tyłu), a piruet w prawo en dedans będzie na prawej nodze opornej, a lewe kolano idzie w przód. Tancerz w obu przypadkach obraca się w prawo.
[quote:347c9abff8="Father"]Co Wy na to?[/quote:347c9abff8]
Super Father :) Co to jest, jakiś przyrząd do ćwiczenia piruetów? To się kładzie na podłodze i się staje na nim? No tylko że te łyżwiarskie piruety są zupełnie inne od baletowych. Głowa idzie razem z korpusem (nie wraca do jednego punktu), no i kręci się na całej stopie - przy małym tarciu można zrobić więcej obrotów i dodatkowe ewolucje w trakcie :) Po prostu inna technika, nie chciałbym tutaj porównywać tego co jest ładniejsze albo łatwiejsze, bo nie o to chodzi.
[quote:347c9abff8="Offpeak"]polecam to ...[/quote:347c9abff8]
Mój duży szacunek za ciężką pracę i piękne wyniki tej dziewczyny - można oczywiście ćwiczyć piruety głównie na ilość, ale to też z baletem nie ma wiele wspólnego.
Osobiście bardziej podoba mi się tancerz, który zrobi cztery piruety czysto i poprawnie w pięknej wypracowanej pozie, niż sportowiec który zakręci 40 piruetów aby tylko jakoś się udało - choć komuś może właśnie to się podobać :)