Warszawski "Spartakus"

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
amira
Posty: 106
Rejestracja: pt gru 02, 2005 1:52 pm

Post autor: amira »

Hura! Będę w piątek na Spartakusie :P (to prezent mikołajkowy od mojej mamy). Czy ktoś z forumowiczów/ek też się wybiera do TW w ten piątek?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

uuuuups, ja wyjątkowo nie :(. Ale moze ktos sie objawi?
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Może ja się objawię. Wypadałoby dla porównania obejrzeć II obsadę (szczególnie Kozłowa), a chyba później nie będzie to możliwe. O ile będę jeszcze jutro w stanie doczołgać się do teatru.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Dzis kolejny Spartakus z Kozłowem - prosimy o relacje tych, co obejrzą. ;)
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Mnie osobiscie Kozłow się zbytnio nie podobał (stwierdziłam, że tańczy jak mis puchatek - ale nie wiem skąd takie skojarzenie). Natomiast pozytywnie zaskoczyła mnie D. Krysztoforska. Ale ogólnie rzecz biorąc, wolałam I obsadę.
W II akcie w łaźni powstała niemalże angielska mgła :D. Wyglądało to dość oryginalnie.

Więcej szczegółów może jutro, bo boję się, że dzisiaj głowa opadnie mi na klawiaturę
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Czy ktoś mnie oświeci, co to za "stworzonka" pojawiaja się w II akcie (w łaźni, tuz przed wejściem Spartakusa)??

[size=9:30cdcfd0b8]PS Na razie nie uzupełniam swoich wrażeń, bo jakos nie mam weny[/size:30cdcfd0b8]
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

[quote:4071dc455a="Gość"]Czy ktoś mnie oświeci, co to za "stworzonka" pojawiaja się w II akcie (w łaźni, tuz przed wejściem Spartakusa)??

[/quote:4071dc455a]

To są "egzotyczne tancerki" jak czytamy w streszczeniu - doprawdy, jak mogłas nie zauwazyć egzotycznych różowych turbanów i egoztycznych naszyjników w paciorków ;) :lol: :lol:
amira
Posty: 106
Rejestracja: pt gru 02, 2005 1:52 pm

Post autor: amira »

Krótko chciałam napisać o swoich wrażeniach z tej II obsady:
- Kozłow - ciężki, dobry technicznie, ale skoki ciężkie i niskie, mało w tym było pasji. Rozkręcił się trochę w II i III akcie.
- Brawo dla wszystkich pań - wszystkie pas de deux fantastyczne, Krzysztoforska lepsza od Fiedler (ta ostatnia miała parę niedoróbek, choć fouette wypadły dobrze)
- Krassus bardzo wyrazisty - pasuje do tej roli (Basałajew)
- Piękna muzyka, ale choreografia czasami nie wykorzystywała jej atutów. Tam gdzie aż się prosiło o serię efektownych skoków, soliści defilowali lub biegali po scenie
- Kostiumy zrobione bez pojęcia o balecie - długie spódnice bardzo przeszkadzały solistkom, co wyraźnie było widoć u p. Krzysztoforskiej.
Męskie kostiumy... hmmm ciekawe, ale czasem takie trochę niesmaczne, spadające hełmy żołnierzy Krassusa itp.
- Męski corps de ballet bardzo nierówny, nie trzymający linii, końcowe rzędy wyraźnie nie nadążały za muzyką i niestety tylko markowały pewne ruchy, co wyglądało niechlujnie, niestety.
- Brawo dla scenografa
- Generalnie balet, który jest baletem popisowym dla mężczyzn, raczej w TW takim się nie okazał, duże brawa też dla dziewczyn, który wynosiły w scenie końcowej martwego Spartakusa. Naprawdę podziwiam :wink:

To tak na gorąco, siedzę dziś z chorymi dziećmi w domu, więc nie bardzo mam czas na dłuższe recenzje. Sorry za ten chaotyczny opis.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Amiro, swietna recenzja, nie mówiąc już o tym że odczucia mam dokładnie takie same 8)
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Jeszcze jedna recenzja:

Ból i ekstaza
"Spartakus" w choreogr. Emila Wesołowskiego w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej w Warszawie. Pisze Bronisław Tumiłowicz w Przeglądzie.

«Balet "Spartakus" Arama Chaczaturiana jest wartościową pozycją w repertuarze Teatru Wielkiego-Opery Narodowej. Tancerze występują tutaj z towarzyszeniem "żywej" orkiestry, a muzyka Chaczaturiana, który zdobył światowa, popularność jako autor ponadczasowego hitu "Taniec z szablami", jest na tyle bogata i autonomiczna, ze można jej słuchać nawet bez obrazu. Paweł Przytocki przygotował i poprowadził zespół z niebywałym temperamentem, wręcz dynamitem w scenach walki, w scenach i lirycznych zaś z ekstatyczną namiętnością. To najmłodszy w świecie dyrygent, któremu powierzono tak odpowiedzialne zadanie w ten sposób Przytocki został zarekomendowany przez dyr. Sławomira Pietrasa. Osobne słowa uznania należą się twórcom scenografii, kostiumów i reżyserii świateł. Wspólne dzieło plastyki scenicznej nosi piętno najwyższej jakości, przy wykorzystaniu środków skromnych i subtelnych. Choreografia Emila Wesołowskiego szczęśliwie wyzwoliła dzieło od propagandowych konotacji, data natomiast sporo okazji do popisu solistycznego. Doskonale spełniła się tutaj Dominika Krysztoforska, która szczęśliwie wróciła po niedawnej kontuzji, partnerujący jej w tytułowej roli Wojciech Ślęzak ma doskonale warunki sceniczne, do udźwignięcia tak odpowiedzialnej roli. Podobno lepszy był w premierowym spektaklu Sławomir Woźniak. Głównym bohaterem pozostał jednak kompozytor.»

"Ból i ekstaza"
Bronisław Tumiłowicz
Przegląd nr 50/18.12
14-12-2005
ODPOWIEDZ