Witaj Kasiu G. Już zdaje relacje.Było poprostu wspaniale!!! :lol: Najpierw były korki w Sopocie ,potem problem z zaparkowaniem samochodu ,następnie nie wpuszczali na teren widowni ( jakieś 15 min, potem już o.k.) Na dodatek było zimno ok .10 stopni C. i lał deszcz .A potem wycierali ciągle scene szmatami ( ekipa techniczna ) i wszędzie mokro .A potem to już wyszła na scene grupa tancerzy w strojach prywatnych popatrzyli na zadaszenie Opery Leśnej i ogłoszono ze spektakl odwołany !!! Ot tyle .Samym tancerzom wcale się nie dziwię ,też bym nie chciał tańczyć w takich warunkach !!! ( a kiedyś tanczyłem w podobnych w O.L. w Sopocie) I tyle ,zobaczyłem tak dużo ......DESZCZU .... :lol: I NIC WIĘCEJ :( ale głowa do góry - może innym razem :D zawsze optymistycznie patrze na świat .Pozdrawiam .Tanc...
ojej ojej, no tak sie własnie martwiłam jak oni wystąpią przy tej pogodzie i jak Wy to bedziecie oglądać... A tu ani jedno, ani drugie :( No, widać, musisz "kopnąć się" do jakiegos zadaszonego teatru w październiku żeby zobaczyć Kareninę - Poznań, Łódź, Kielce? :roll: