Strona 8 z 24

: pt lis 25, 2005 8:06 pm
autor: Tranquility
słowo "szpagat" często bardzo wzbudza poruszenie, entuzjazm i podziw... ;) a za chwile słyszy się "pokaż!" :D

: sob lis 26, 2005 8:48 pm
autor: gonia
No nie zawsze wzbudza podziw... jak ja się w zeszłym roku rozciągałam ukradkiem na W-F'ie (bo w domu trochę mało miejsa mam, więc zawsze wygodniej w dużej przestrzeni się porozciągać), to najpier dziewojki na mnie krzywo patrzyły, aż w końcu nawyzywały, stwierdzając, że "nie mam się popisywać, bo to nikogo nie rusza i każdy może tak zrobić" (pomijam szczegół, że dla nich problemem jest położenie głowy na nodze siedząc z jedną nogą wyprostowaną, a drugą z tyłu, zgiętą...). Osobiście nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby się popisywać, tylko normalnie korzystałam z lekcji... ehh... ta zazdrość...

: sob lis 26, 2005 8:55 pm
autor: Tranquility
no tak bywa... niestety... :roll: naśmieszniejsze jest to, że wszystko wydaje się takie proste, łatwe, a tak na prawdę kosztuje mnóstwo bólu i pracy...
ja sie zawsze śmieje z chłopaków, jak ci wszyscy wielcy atleci i wspaniali sportowcy nawet nie mogą dotknąć głową kolana w siadzie płotkarskim... ;)

: sob lis 26, 2005 9:00 pm
autor: makova_panienka
...gdy widzę ile się jeszcze muszę nauczyć...

: sob lis 26, 2005 9:02 pm
autor: Tranquility
to akurat makova, jest rzeczą piękną wg mnie... bo jaki sens miałby taniec, gdybyśmy wszystko umieli... :)

: sob lis 26, 2005 9:04 pm
autor: makova_panienka
a czytać ty umiesz ze zrozumieniem chłopie?! :evil:

: czw maja 25, 2006 6:58 pm
autor: gonia
[quote:2a5131ca9f="Esmeraldas"]
54.Gdy siedzisz na zewnątrz klasy nie mozesz się doczekać ćwiczeń.
55.Gdy ćwiczysz przy drążku, energia spada do 70%, ale dalej chcesz tańczyć.
56.Gdy ćwiczysz na środku - energia wynosi 45% - teraz pragniesz wrócić do drążka.
57.A gdy się rozciągasz na podłodze, twoja energia wynosi już tylko 25%, teraz patrzysz z tęsknotą na drzwi i chcesz w koncu wyjść z klasy!
[/quote:2a5131ca9f]

ja z tym się... nie zgadzam! gdy ćwiczę przy drążku moja energia spada do 99%, gdy się rozciągam- też do 99%, a gdy robię coś na sali do 98%... i wcale przy rozciągniu nie patrzę z tęsknotą na drzwi! 8) :lol: :twisted: :D :wink:

: czw maja 25, 2006 7:16 pm
autor: Kasia :))
...gdy wykonczona po balecie wracam do domu, wlaczam komputer i kieruje sie na forum baletowe :twisted:

: czw maja 25, 2006 7:18 pm
autor: gonia
popieram Kasiu :)) 8)

... gdy nie mogę wytrzymać, żeby nie porozciągać się, nie potańczyć (zarówno w pointach jak i baletkach), nie zrobić chociażby arabesque przy każdym lustrze. . . codziennie

: czw maja 25, 2006 7:20 pm
autor: Kasia :))
...gdy podczas rozmowy z tata slysze: musisz ciagle tanczyc?
:twisted: