Przepraszam gdzie są rodzice tej biednej dziewczynki??? Takie przesadne naciąganie może być naprawde niebezpieczne....od kalectwa dzieli tą dziewczynę tylko cieniutka granica. Jeden nieprzemyślany, za mocny ruch może, np połamać jej kręgosłup!!
No wlasnie...Dziwne. Wlasnie obejrzalam te filmy jeszcze raz i teraz musze przyznac, ze zmieniam zdanie :) Bracia oczywiscie sa okropni, ale jakos mniej przerazajacy. Kiedy na nich patrze to raczej niedobrze mi sie robi od tego ruszania zebrami i sciegnami w brzuchu. A kiedy patrze na ta dziewczynke, to wszystko mnie boli...Plecy, nogi i w ogole...Pomimo, ze sama jestem rozciagnieta i zwykle nie reaguje tak na czyjes mocne rozciagniecie. Ale to juz jest przesada co to dziecko tam wyprawia. W dodatku ten makabryczny efekt poteguje osoba, ktora przez wieksza czesc filmu ciagnie ja za nogi, dogina plecy i caly czas przy niej manipuluje. No i ona sie prawie nie usmiecha...
Ja jeszcze ze szpagatami mogę przeżyć, mogę na to patrzeć, chociaż też jest przesada momentami... Ale z kręgosłupem jest okropne... One się składają wpół a ta kobieta je jeszcze bardziej zgina... W ogóle kręgosłup gimnastyczek mnie przeraża i te wszystkie dotykania głową tyłka...
Ci bracia to są najbardziej porażający w tym wypinaniu żeber :shock: Ale ta dziewczynka... chwilami jak się uśmiechała, to myślałam, czy jest faktycznie taka naiwna, że pozwala komuś się doprowadzić do kalectwa czy też naprawdę to kocha [ale my też kochamy balet, ale nie próbujemy stawać na palcach u rąk!].