w sumie to najpierw powinno się jeść surówkę, potem ziemniaki, na końcu kotlet

ja generalnie prawie w ogóle nie jem obiadów więc whateva
hahaha jeśli nie uciekam z krzykiem widząc np. wielkiego komara [takiego nie gryzącego BRRRR], wielką ćmę lub pająka - to też ubijam. komary gryzące szczególnie, klaskiem zgniatając je w rękach, bo ciem się brzydzę i pająków też więc albo jakich spray albo papier, broń Boże butem co by mi żaden shit nie został xD
z tymi napisami to ja też słyszałam różne cyrki, ale ja to zazwyczaj jestem taka zamyślona że totalnie jestem nieobecna myślami więc czasem nie ogarniam na co patrzę, a co dopiero czytać jakieś napisy :576:
a co do samochodu... nie mam prawa jazdy, ale z kolei nie lubię siadać po lewej stronie samochodu czyli za kierowcą - albo obok kierowcy albo na ukos od kierowcy, nigdy za xD no po prostu nie lubie tam siedzieć i zawsze siadam po prawej :576:
a to że wyobraża sobie ktoś rozmowę to też jest w sumie normalne, też tak mam. taka imaginacja
ach ortografia mnie razi też... ale np. mam problemy ze stylem... i językiem, zapisem... więc jedyne co się czepiam to tylko ortografia xD z kolei nie mogę się oduczyć pisania w necie samymi małymi literami, praktycznie nie używam dużych liter. jak kończę zdanie to zaczynam z małej i jakoś nie mogę się tego oduczyć...
o tak takie smyranie po głowie jest super też uwielbiam takie to relaksacyjne uczucie, przerzucanie kosmyków na głowie xD skóra na głowie jest potem taka fajna xD
a gry... o tak... jak się jakiejś uczepię to gram okrągły tydzień przez 3/4 dnia. ale właśnie, to tak trwa dłuższymi "sesjami", ostatnie coś takiego miałam z simsami jakoś po maturze. po jakimś tygodniu grania bez przerwy zaczyna mnie to nudzić i przez kolejne 2-3 miesiące nie gram.
ja nie wyjdę z brudnymi włosami i brudnymi zębami z domu, wolę się spóźnić niż wyjść jak fleja xD a makijaż swoją drogą, bo cerę mam niezaładną i nie chcę na twarz kitować jeśli wychodzę tylko na chwilę i nieopodal. z kolei jak idę do szkoły to mogę nie mieć pomalowanych oczu, ale tapeta musi być :576:
ale z twoimi preferencjami smakowymi to już nie do końca się zgadzam xD no tylko z tym że nie lubię cynamonu, pomidorowej. no i że nie podchodzi mi polska kuchnia, no może poza kapustą bo taką lubię, ale nie kiszoną tylko taką jak w gołąbkach... mmm takich podsmażanych...
nienawidzę wieprzowego mięsa. tylko drób, indyk i cielęcina.
i broń boże kotlety mielone
heh lekarze, seriously? ja mam już przygody ze służbą zdrowia... teraz to przynajmniej roczniaków gronkowcami nie zarażają, chociaż...
