Strona 62 z 99

: wt kwie 29, 2008 4:46 pm
autor: pluszak
te które czytałem to przygodówki. Czyta się je jednym tchem. Zam takich co przeczytali po kilkanascie razy każdą :D

Poniżej kilka słów na temat cusslera, wiecej mozna znalezc pod tym adresem: http://www.clivecussler.prv.pl/

"Takich referencji nie powstydziłby się żaden pisarz... trudno więc uwierzyć, że z początku Cussler musiał posłużyć się lipnymi papierami - bez rekomendacji nikt nie chciał wydać jego książki! To był początek kariery, która przeszła najśmielsze oczekiwania wszystkich, włączając autora. Początkowo nic jednak nie wskazywało na oszałamiający sukces - podczas wojny w Korei Cussler służył w siłach powietrznych USA. Marynistyką zaczął się interesować gdy jego jednostka stacjonowała na Hawajach - wtedy to zaczął nurkować. Po powrocie do ojczyzny podjął prace w agencji reklamowej - odniósł tam duże sukcesy i szybko awansował. Nie zaspokoiło to jednak jego ambicji i, jak już wspomniałem, posługując się sfałszowanymi referencjami wydał "Aferę śródziemnomorska". Tantiemy otrzymane z tej oraz następnych książek spowodowały, że Cussler mógł wreszcie poświęcić się swojej pasji - poszukiwaniu zaginionych okrętów. National Underwater and Marine Agency, bo tak nazywa się organizacja, którą Cussler powołał do życia odnalazła do tej pory ok. 60 słynnych wraków. Wszystkie znaleziska nieodpłatnie przekazuje do muzeów, pomimo że większość kosztów swych śmiałych przedsięwzięć pokrywa z własnej kieszeni. Stać go na to - pisarz jest w posiadaniu około 100 modeli zabytkowych samochodów wartych miliony dolarów. Mimo swojego wieku autor bestsellerów prowadzi bardzo urozmaicone życie:
"(...) nigdy nie wyciągnąłem z dna "Titanica". Ani nie uratowałem prezydenta. Nigdy też nie znalazłem wielkiego skarbca Inków u źródeł podziemnej rzeki. Ale i ja próbowałem paru szalonych rzeczy, jak włóczenie się po bagniskach w poszukiwaniu starych armat albo huśtanie się na fali w małej łódce przy sztormie o sile ośmiu stopni (bo właśnie wtedy, jak wiadomo, najłatwiej jest odnaleźć zatopioną łódź podwodną :-). W wieku pięćdziesięciu lat pojechałem na rowerze przez Góry Skaliste i wielką pustynię do Kalifornii, mając lat pięćdziesiąt pięć, usiadłem po raz pierwszy za sterami szybowca, po sześćdziesiątce spróbowałem skoku na banjee. Sześćdziesiąte piąte urodziny zamierzam uczcić nurkowaniem w powietrzu"."

: czw maja 01, 2008 1:21 pm
autor: odette
ja uwielbiam agathe christie. ale nie caly czas, tylko od czasu do czasu. tak dla ruszenie mozgu

a na razie mecze slawne z powodu egzaminu gimnazjalnego "syzyfowe prace"

: czw maja 01, 2008 8:33 pm
autor: Agnes
Ja uwielbam książki Paulo Coelho. Są naprawdę super. Ale Kod Leonarda tez mi sie bardzo podobał;)

: pt maja 02, 2008 5:15 am
autor: nathaliye
ja tez, "weronika', "zahir" niestety nie skonczony i "11 minut"

: pt maja 02, 2008 9:19 am
autor: Agnes
"11 minut" i "weronika" to chyba najlepsze jego ksiażki. A teraz jestem w trakcie "Zahira" i też jestem pod wrażeniem.

: pt maja 02, 2008 10:33 am
autor: danceFORever
moja kolezanka ma ''11 minut'' to skoro tak mowicie to od niej pozycze :) aktualnie czytam ''Ptaszynę'' Lindy Holeman- super.

: pt maja 02, 2008 10:53 am
autor: Agnes
Pożycz koniecznie:) A o "Ptaszynie" nie słyszałam. O czym to?

: pt maja 02, 2008 11:00 am
autor: danceFORever
to historia kobiety, ktora miala okropne dziecinstwo, straszne przezycia- byla zmuszana przez ojca do prostytucji.. teraz zaczyna sie jej jakos ukladac, ale wspomnienia wciaz wracaja. Na razie na tym skonczylam. :wink:

: pt maja 02, 2008 12:28 pm
autor: Agnes
Może też kiedyś przeczytam:)

: pt maja 02, 2008 12:47 pm
autor: odette
ja tez, moze byc ciekawe zakonczenie :D. ja mam coelho " nie mow nikomu". przeczytalam wstep i zakonczenie i jakos spodobalo mi sie :D. jak skoncze lekture to chyba sie za to zabiore. mam ochote jeszcze przeczytac "piekny umysl"