[quote93="Sagittaire"]OK, to proponuję zróbmy tak: poznasz tancerkę, spędzisz z nią miesiąc w Wenecji i wtedy skonfrontujemy stanowiska

[/quote93]
Masz to jak w banku.
[quote93="Sagittaire"] Ale ja jestem moze lekko "spaczona", bo na co dzień zajmuję się m.in. problemami ludzi w związkach, wiec nieco automatycznie patrze kategoriami najczęstszych przyczyn problemów, ktorych w zawodzie tancerza jest wiecej niz gdzies indziej ale jak sie ludzie dopasuja, to jest ok. [/quote93]
A to ciekawe... jaki zawód?
Sądzę jednak, że jeśli zajmujesz się problemami ludzi w związkach, to wiesz, że rozwiązywanie problemów to dziedzina która jak mało co, łechce męskie ego. Pod tym względem nic mnie nie różni.
[quote93="Sagittaire"] W każdym razie facet w balecie jakos, z moich obserwacji , nie zawsze ale czesto jest bardziej wolny od zawiści, pychy i samouwielbienia niż dziewczyny. [/quote93]
Możliwe że powodem jest wyraźnie mniejsza konkurencja? To jednak dziedzina bardzo, bardzo kobieca.
[quote93="Sagittaire"] PS a w ostatnim zdaniu nie tyle mi chodziło o wycieranie kurzu i jajecznicę ile o wspólne wyjścia czy inne rzeczy, które ciężko realizowac jak człowiek po jakiem s czasie fascynacji wraca do normalnosci i marzy tylko, zeby przespac sie od 14:00 do 15:00 i potem zaraz po spektaklu.[/quote93]
To chyba bolączka każdego związku. Przynajmniej spośród tych które znam, zresztą "normalność" nie jest niczym złym o ile jest świadomym wyborem, a nie efektem strachu, marazmu czy pesymizmu.
[quote93="Bajaderka"] to może zapiszesz się na balet? To byłaby obustronna korzyść- i balet by na tym zyskał i Ty.[/quote93]
Hahaha... zgodzę się z tym że ja bym zyskał, w końcu balet rozwija. Nie bardzo mogę sobie tylko wyobrazić, w jaki sposób zyskałby na tym balet?
[quote93="Bajaderka"]2. W szkole baletowej, w zespole...... albo być fotografem:-) [/quote93]
Legendarny juz podryw na fotografa? Tak się składa że jestem też fotografem, ale podrywanie pod pretekstem robienia reportażu wydawało mi się spalone, bo stosowane aż nazbyt często (i nazbyt często bez efektu, przynajmniej nie słyszałem o sukcesach).
Ok, ale opcja na fotografa, skoro rekomendujesz... zamieniam się w słuch! Co mam robić Bajaderko?
[quote93="Bajaderka"] Poza tym myślę,że każda 'baletnica' oczkeuje przede wszystkim zrozumienia dla tego, co robi. Zrozumienia, że musi dużo ćwiczyć, że często jest zmęczona i bardzo rzadko po wyjściu z zajęc czy prób wygląda pięknie (no, oprócz niektórych przypadków:))) )[/quote93]
I tego, że bywa dotykana przez tancerzy w miejscach normalnie zarezerwowanych tylko dla ukochanego. Zrozumienia mam nadmiar
[quote93="Father"]A przeca stawiasz na tancerki?[/quote93]
Tak, ale nie do tego stopnia że mógłbym akceptować zachowania podłe wobec mnie lub innych osób, których nie akceptowałbym u jakiejkolwiek innej osoby. Jestem adoratorem, ale nie psychofanem.
[quote93="Father"]Tak bardzo pragniesz baletnicy ale zwaz, że ona nia będzie krotko a życie trwa znacznie dłużej[/quote93]
Och, nie róbmy problemów tam gdzie ich nie ma. Jak skończy z baletem, to zamienię ją na młodszą! [informacja dla feministek i kobiet bez poczucia humoru: to był żart]