Kolejny sezon (2007/8)
-
Beata-wielbicielka baletu
- Posty: 90
- Rejestracja: sob mar 10, 2007 10:07 pm
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Tydzień temu w wydrukowanym przez TW-ONprogramie do Esmeraldy nie bylo libretta. Dla mojej 6 letniej córki to duże utrudnienie ...dla mnie również ponieważ ona zasypuje mnie pytaniami typu " Ateraz to kto to jest"?
Dzisiaj wybieramy się na "Mewę" i na stronach TW-ON nie ma libretta i obawiam się że w programie znowu nie będzie. POMOCY!!!! Może ktoś coś mi poradzi. Gdzie szukać ??? Może ktoś je posiada???
Dzisiaj wybieramy się na "Mewę" i na stronach TW-ON nie ma libretta i obawiam się że w programie znowu nie będzie. POMOCY!!!! Może ktoś coś mi poradzi. Gdzie szukać ??? Może ktoś je posiada???
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
Jeżeli chodzi o spektakle Ejfman to zawsze programy były dobrze opracowane i zawierały libretto, moze w ramach jakiś osczednosci coś się w tym roku zmieniło, albo przypadek z Esmeraldą był wyjątkowy
w przpadku Ejfmana są to autorskie opracowania tematu - literatury, także nigdzie indziej się tego nie znajdzie, pozostaje wiec miec nadzieje ze bedzie wszystko wyjasnione w programie
w przpadku Ejfmana są to autorskie opracowania tematu - literatury, także nigdzie indziej się tego nie znajdzie, pozostaje wiec miec nadzieje ze bedzie wszystko wyjasnione w programie
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
a ja się przyznam , że jeszcze nigdy w życiu nie kupiłam. W ten sposób nic mnie nie ogranicza w odbieraniu baletu całkowicie po mojemu. Jakieś abstrakcyjne założenia choreografa to już co innego ale też dopiero po obejrzeniu.
Oczywiście dziecko malutkie to zupełnie co innego :)
A jaka była ta Esmeralda? Bo myślimy o tej ze Lwowa?tak? Kiedyś o tym myślałam żeby zobaczyć ale zupełnie nie było szans...
PS Torin -masz 40 lat?? a ja myślałam ze dużo mniej
Oczywiście dziecko malutkie to zupełnie co innego :)
A jaka była ta Esmeralda? Bo myślimy o tej ze Lwowa?tak? Kiedyś o tym myślałam żeby zobaczyć ale zupełnie nie było szans...
PS Torin -masz 40 lat?? a ja myślałam ze dużo mniej
Torinie
w Krakowie na pewno będa inne programy do Mewy niz w Warszawie bo teatr sam sobie je opracowuje na podstawie dostarczonych przez zespół gościnny materiałów. W Warszawie libretta w programie nie było, było tylko słowo od choreografa (to samo które jest na str. int. TW-ON) Wyjasnia tylko tyle ze zachował nazwiska bohaterów ale z czechowowskich pisarzy uczynił choreografów (starego - konserwatystę i młodego - nowatora) a z aktorek tancerki (primabalerine i młodą tancerkę marzącą o karierze). Właściwie więcej opisywac nie trzeba bo wszystkie zaleznosci miedzy nimi sa ardzo czytelnie pokazane w spektaklu - jak młody choreograf chce wprowadzac nowy styl, jak szuka inspiracji, jak szuka poparcia swych idei to u młodej tancerki, to u primabaleriny. Jak młoda tancerka zabiega o uwagę i miłosc mistrza bo on może otworzyć jej drogę do kariery i jak zwalczana przez primabalerine zmuszona jest odejsc z zespołu i zarabiac na życie w upadlajacy sposób. Jak stary choreograf cierpi z powodu wypalenia, braku prawdziwej miłosci, nieumiejetnosci odnalezienia dawnej radosci tworzenia. No i pesymistyczny finał...
PS. do gladki7 - Mewa to raczej tytuł (spektakl) bardzo nie dla 6letniego dziecka, bo nie dosć ze tematyka trudna, zwiazki nie tylko zawodowe pokazane, to jeszcze całosc smutna, ponura i bolesna -no ale rozumiem ze już obejrzałyście spektakl....
w Krakowie na pewno będa inne programy do Mewy niz w Warszawie bo teatr sam sobie je opracowuje na podstawie dostarczonych przez zespół gościnny materiałów. W Warszawie libretta w programie nie było, było tylko słowo od choreografa (to samo które jest na str. int. TW-ON) Wyjasnia tylko tyle ze zachował nazwiska bohaterów ale z czechowowskich pisarzy uczynił choreografów (starego - konserwatystę i młodego - nowatora) a z aktorek tancerki (primabalerine i młodą tancerkę marzącą o karierze). Właściwie więcej opisywac nie trzeba bo wszystkie zaleznosci miedzy nimi sa ardzo czytelnie pokazane w spektaklu - jak młody choreograf chce wprowadzac nowy styl, jak szuka inspiracji, jak szuka poparcia swych idei to u młodej tancerki, to u primabaleriny. Jak młoda tancerka zabiega o uwagę i miłosc mistrza bo on może otworzyć jej drogę do kariery i jak zwalczana przez primabalerine zmuszona jest odejsc z zespołu i zarabiac na życie w upadlajacy sposób. Jak stary choreograf cierpi z powodu wypalenia, braku prawdziwej miłosci, nieumiejetnosci odnalezienia dawnej radosci tworzenia. No i pesymistyczny finał...
PS. do gladki7 - Mewa to raczej tytuł (spektakl) bardzo nie dla 6letniego dziecka, bo nie dosć ze tematyka trudna, zwiazki nie tylko zawodowe pokazane, to jeszcze całosc smutna, ponura i bolesna -no ale rozumiem ze już obejrzałyście spektakl....