Państwowe Policealne Studium Zawodowe Wokalno - Baletowe
-
martini_rosso
- Posty: 236
- Rejestracja: pt mar 04, 2011 8:14 pm
Jagodzia, ja słyszałam wręcz przeciwne opinie od osób, które studium ukończyły. Tańca jest sporo, klasyka podobno na dobrym poziomie i sporo godzin jest jej poświęconych. Są też zajęcia ze stepu, partnerowania, tańca charakterystycznego i współczesnego. Oczywiście na wokal i warsztat aktorski też jest kładziony nacisk, w końcu studium ma wykształcić aktora scen muzycznych, czyli osobę wszechstronną na tyle, że będzie mogła wyjść na scenę i zagrać partię aktorską ale i też zaśpiewać, zatańczyć.
Ewelina95, wszystko zależy od tego, co chciałabyś w przyszłości robić, co i gdzie tańczyć... Studium na pewno jest bardziej ukierunkowe na takie gatunki teatralne, jak operetka i musical, PWST w Bytomiu - raczej na teatr tańca. Do PWST trudniej się dostać, ale podejrzewam, że po jego skończeniu może łatwiej będzie dostać pracę? Poza tym ukończenie PWST umożliwia zdobycie tytułu magistra, same studia trwają dłużej... W dniach 9-11 marca będą miały miejsce w bytomskich wydziale PWST dni otwarte, warto się wybrać i dowiedzieć się wszystkiego z pierwszej ręki.
Ewelina95, wszystko zależy od tego, co chciałabyś w przyszłości robić, co i gdzie tańczyć... Studium na pewno jest bardziej ukierunkowe na takie gatunki teatralne, jak operetka i musical, PWST w Bytomiu - raczej na teatr tańca. Do PWST trudniej się dostać, ale podejrzewam, że po jego skończeniu może łatwiej będzie dostać pracę? Poza tym ukończenie PWST umożliwia zdobycie tytułu magistra, same studia trwają dłużej... W dniach 9-11 marca będą miały miejsce w bytomskich wydziale PWST dni otwarte, warto się wybrać i dowiedzieć się wszystkiego z pierwszej ręki.
Ja się właśnie tak zastanawiam nad tym studium w Gliwicach. Tylko jeśli wokal musi tam być profesjonalny, to miałabym cieżko, bo w kierunku śpiewu to kształciłam się niedługo i dawno temu...
A jeśli ma się dyplom ukończenia szkoły baletowej to aby tańczyć w teatrze wciąż trzeba kończyć jakiąś dalszą szkołę, studium itp. ?
A jeśli ma się dyplom ukończenia szkoły baletowej to aby tańczyć w teatrze wciąż trzeba kończyć jakiąś dalszą szkołę, studium itp. ?
-
martini_rosso
- Posty: 236
- Rejestracja: pt mar 04, 2011 8:14 pm
Ukończenie państwowej szkoły baletowej jest w teatrach zdecydowanie przedkładane nad wszelkiego rodzaju kursy i studia... Znacznie łatwiej jest dostać pracę w teatrze z dyplomem baletówki, to oczywiste.
Jagodzia, a co do gliwickiego studium - najlepiej będzie popytać samych słuchaczy. Z tego co wiem, na egzaminie wstępnym nikt nie wymaga jakiś zjawiskowych umiejętności, tak tanecznych, jak wokalnych. Przecież uczniowie studium dopiero będą zgłębiać tajniki wiedzy, chodzi raczej o poznanie predyspozycji kandydatów - zdarzają się uzdolnieni znacznie bardziej w śpiewie, niż w tańcu, i odwrotnie. Podejrzewam, że na egzaminie wstępnym wystarczy wykazać się talentem w jednej z tych dziedzin, a potem i tak trzeba pracować nad sobą... Są chyba na forum uczniowie, a i pewnie absolwenci gliwickiego studium, na pewno chętnie posłużą radą i wyjaśnieniami...
Jagodzia, a co do gliwickiego studium - najlepiej będzie popytać samych słuchaczy. Z tego co wiem, na egzaminie wstępnym nikt nie wymaga jakiś zjawiskowych umiejętności, tak tanecznych, jak wokalnych. Przecież uczniowie studium dopiero będą zgłębiać tajniki wiedzy, chodzi raczej o poznanie predyspozycji kandydatów - zdarzają się uzdolnieni znacznie bardziej w śpiewie, niż w tańcu, i odwrotnie. Podejrzewam, że na egzaminie wstępnym wystarczy wykazać się talentem w jednej z tych dziedzin, a potem i tak trzeba pracować nad sobą... Są chyba na forum uczniowie, a i pewnie absolwenci gliwickiego studium, na pewno chętnie posłużą radą i wyjaśnieniami...
Rozejrzę się zatem...
choć będę miała za 3/4 lata ukończoną szkołę baletową. Co prawda nie OSB w Bytomiu (jestem ze Śląska), ale Prywatną Szkołę Baletową w Gliwicach. Jakkolwiek jest to mam nadzieję prawie równorzędne - tak samo długo i często zajęcia z profesorami z tegoż Bytomia itd.
Mam pytanie do dziewczyn/chłopców chodzących do baletówki takim podobnym do mojego tokiem (4 razy w tyg. po mniej więcej 2 h)...jak dajecie radę z normalną szkołą i obowiązkami?
Mam pytanie do dziewczyn/chłopców chodzących do baletówki takim podobnym do mojego tokiem (4 razy w tyg. po mniej więcej 2 h)...jak dajecie radę z normalną szkołą i obowiązkami?
-
calawtrawie
- Posty: 64
- Rejestracja: czw lis 05, 2009 10:11 pm
Ja skończyłam w styczniu te studium. Nacisk jest bardziej kładziony na taniec zdecydowanie. W II semestrze jest 9 godzin klasyki tygodniowo a dla porównania śpiewu solowego 2. Szkoła kształci w wielu warstwach, nie tylko śpiew i taniec, ale też kształcenie słuchu, język włoski. Moim zdaniem daje duże możliwości. I jeśli się jest na wszystkich zajęciach to można się dużo nauczyć. Dosyć często są też jakieś występy, które dają szybkie obycie ze sceną. W razie jakichkolwiek pytań, służę pomocą.
-
martini_rosso
- Posty: 236
- Rejestracja: pt mar 04, 2011 8:14 pm