Puenty :)
Cheryl dlaczego wybierasz taki duzy rozmiar? Ja mam model Maya I, rozmiar 5,5. Spokojnie miesci sie wkladka. Mysle ze stope masz mniejsza od mojej.
Olimpio, napisalas ze mialas model Vaganova. Od samego poczatku strasznie podobaja mi sie to pointy. W Grishko mam szerokosc XXX, a model Vaganova jest przeznaczony dla waskiej stopy. Czy wybierajac te pointy moge spokojnie wybrac ta sama szerokosc co zawsze czy moga byc za waskie?
Dodatkowo Vaganova ma dosc wysoki nosek, czy bardzo to przeszkadza podczas cwiczen?
Olimpio, napisalas ze mialas model Vaganova. Od samego poczatku strasznie podobaja mi sie to pointy. W Grishko mam szerokosc XXX, a model Vaganova jest przeznaczony dla waskiej stopy. Czy wybierajac te pointy moge spokojnie wybrac ta sama szerokosc co zawsze czy moga byc za waskie?
Dodatkowo Vaganova ma dosc wysoki nosek, czy bardzo to przeszkadza podczas cwiczen?
Jesli chodzi o szerokosc to nie pomoge Tobie, bo po prostu nie pamietam jak to z nimi bylo w tej kwestii. Ja mam stope raczej normalna, niezbyt szeroką ale też nie wąską. No i mam halluksy. Ale nie przypominam sobie zeby mi bylo zbyt ciasno.
Ale to i tak Ci nic nie daje, bo naprawde nie pamietam jaka to byla szerokosc...
Co do wyskoich noskow, to tu jest gorzej :) Cierpialam przeokropnie... To usztywnienie od czubka sięga dosc wysoko. Okropnie poobcieralam sobie miejsca nad palcami, w okolicach 4 i 5 palca. Mialam bąble i strupy. Najgorzej mial ostatni paluszek, bo dostal tak w kosc ze do dzisiaj mam blizy.... Rozbiłam te pointy w tym miejscu, masowalam to cos (nie wiem czy to gips czy co innego...), ugniatalam. Zrobilo sie w koncu miekkie. Ale zabralam sie za to za pozno.
Aha! No i z tego co pamietam to maja dosc waski czubek, mialam na poczatku problemy z pique po kole i w ogole z piruetami. Ale to kwestia przyzwyczajenia, bo potem bylo juz naprawde ok.
Podsumowując :) Są bardzo ładne i wygodne, ale niezbyt milo wspominam moja przygode z poobcieranymi stopami. To troche uniemozliwialo mi taniec, wiec zabezpiecz sie wczesniej :)
Ale to i tak Ci nic nie daje, bo naprawde nie pamietam jaka to byla szerokosc...
Co do wyskoich noskow, to tu jest gorzej :) Cierpialam przeokropnie... To usztywnienie od czubka sięga dosc wysoko. Okropnie poobcieralam sobie miejsca nad palcami, w okolicach 4 i 5 palca. Mialam bąble i strupy. Najgorzej mial ostatni paluszek, bo dostal tak w kosc ze do dzisiaj mam blizy.... Rozbiłam te pointy w tym miejscu, masowalam to cos (nie wiem czy to gips czy co innego...), ugniatalam. Zrobilo sie w koncu miekkie. Ale zabralam sie za to za pozno.
Aha! No i z tego co pamietam to maja dosc waski czubek, mialam na poczatku problemy z pique po kole i w ogole z piruetami. Ale to kwestia przyzwyczajenia, bo potem bylo juz naprawde ok.
Podsumowując :) Są bardzo ładne i wygodne, ale niezbyt milo wspominam moja przygode z poobcieranymi stopami. To troche uniemozliwialo mi taniec, wiec zabezpiecz sie wczesniej :)
-
chmieleslava666
- Posty: 303
- Rejestracja: pt sty 18, 2008 4:54 pm