nie, nie... źle mnie zrozumiałyście... mi nie chodzi o czubki tylko o [url=http://img179.imageshack.us/img179/8260/pointy017if0.jpg]ten[/url] "obszar pointy"
Słyszłam że niektóre tancerki czyszczą w tym miejscu pointy leciutko pocierając wacikiem nasączonym w wodzie utlenionej, ale nigdy tego nie wypróbowywałam, więc nie mogę powiedzieć dokładniej jakie są efekty :( .
Ja nie próbowałam, ale wiem, że kolory pod wpływem wody utlenionej balkną.
Przeciez tak się kiedyś robiło pasemka:
woda utleniona (oczywiście w odpowiednich ilościach) i na słoneczko.
więc nie sądzę, żeby i w tym przypadku było inaczej :?
W takim razie podejrzewam, że było by to dobre na kolor biały, bądź rzeczywiście sposób jest stosowany przy naprawdę brudnych pointach, na które trudno już patrzeć i lepiej żeby były wyblakłe jak czarne ;)
Pewnie masz rację Kasiu, ale zwykle jest tak, że im bardziej pointy zniszczone tym brudniejsze. Więc wtedy chyba nie ma coś się bawić w czyszczenie tylko wyrzcić stare i kupić nowe! ;) W każdym razie ja tak robię :) Chyba, że ktoś lubi postawić sobie stare pointy na półce i cieszyć nimi oko. Wtedy można chyba zastosować coś takiego!