Czy czegoś żałujecie?
-
martusiaa4u
- Posty: 500
- Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm
-
martusiaa4u
- Posty: 500
- Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm
Olimpia - to chyba Ty tutaj tematy pomyliłaś heheheh xD
[color=olive:f29a657313][size=9:f29a657313]Olimpia jest lekko roztargniona i nie bardzo wie co właściwie widziała kiedy pisała tego posta..hmm...cóż :) W każdym razie wszystko wyczyściłam już. Ale i tak nie offtopować :)
O.[/size:f29a657313][/color:f29a657313]
[color=olive:f29a657313][size=9:f29a657313]Olimpia jest lekko roztargniona i nie bardzo wie co właściwie widziała kiedy pisała tego posta..hmm...cóż :) W każdym razie wszystko wyczyściłam już. Ale i tak nie offtopować :)
O.[/size:f29a657313][/color:f29a657313]
Żałuję, że chodzę tylko do Ogniska Baletowego, a nie do Szkoły Baletowej. Zresztą nawet bym nie mogła, bo nie ma u mnie w mieście...
A czasem mam chwilę, kiedy mam pretensje do rodziców, że w ogóle do Ogniska poszłam. Bo Ognisko sprawiło że pokochałam balet, ale swoich marzeń nie spełnię, bo przez to za dużo i tak nie osiągnę... : (
A czasem mam chwilę, kiedy mam pretensje do rodziców, że w ogóle do Ogniska poszłam. Bo Ognisko sprawiło że pokochałam balet, ale swoich marzeń nie spełnię, bo przez to za dużo i tak nie osiągnę... : (
Najlepiej jakby człowiek miał cudowna moc nie żałowania niczego. Wtedy nie wpadałby w depresję a wszelkie niepowodzenia traktowalby jako konieczną naukę wcelu wyciągniecia wniosków na przyszłość. No ale co zrobic z niepowodzeniami przez nas niezawinionymi? Nie wiem, może modlić sie za winowajców lub zostać stoikiem? :(
-
fijoletowa
- Posty: 196
- Rejestracja: sob kwie 19, 2008 3:33 pm
no, chyba się tu nie będziemy wzajemnie przymuszać, żeby pisać czego żałujemy, to jednak chyba za bardzo publiczne miejsce, na sprawy zbyt prywatne. jasne, możemy sobie pisać, że żałujemy że nie poszłyśmy do szkoły baletowej (co i ja moge napisać), czy że nie potrafimy się trzymać diety, ale może nie sięgajmy głębiej.