A ja przyznam tak ni z gruszki ni z pietruszki, że mam chyba słabą wolę jeśli chodzi o systematyczność. Tzn spoglądam na to w dwojaki sposób, ponieważ, gdy założyłam sobie rozgrzewkę klasyczną oraz rozciąganie takie samo w sobie bez głębszych podstaw łamałam się po góra nie całym tygodniu.
Jednak ostatnio odczułam głęboką potrzebę serca, aby się rozciągać, pracować nad sobą, czerpać z tego niezmierną satysfakcję, co dzień oglądać postępy i nie dość, że czerpię z tego ogromną przyjemność, codziennie nie mogę się doczekać tychże ćwiczeń.
Dlatego chciałabym powiedzieć parę słów od siebie, że jeśli ktoś próbuje się za to zabrać, ot tak - pod wpływem chwili najprawdopodobniej złamie się prędzej czy później. Proszę mi dać świadectwo osób, którym udało się ukończyć plan 100 dni, bo inaczej nie uwierzę, że wystarczy pstryknięcie palcami, aby się za to wziąć.
Pamiętajcie, aby Wasze serce ogarnęła potrzeba pielęgnowania waszego ciała, które dla każdego tancerza jest jego własnym instrumentem, na którym musi regularnie pracować i ciężko ćwiczyć, wylać masę potu i łez, aby dość do perfekcji.
Tak więc lepiej brać się za to porządnie - minimum pół godzinki posiedzieć nad sobą i popracować, zrelaksować się. Np. wieczorem, przed kąpielą. Dla mnie 5-10 minut to abstrakcja, mi tyle czasu zajmuje rozgrzewka (jeśli nie dłużej).
Tak więc zachęcam do tego wszystkich tych, którzy czują potrzebę serca, a tych, którzy liczą po prostu na wygodne osiągnięcia raczej odwodzę od tego pomysłu, ponieważ może tylko niepotrzebnie zwątpić w siebie

Poza tym ja sama nie traktuję tego jak 'plan 100 dni', ponieważ wówczas, gdy tylko złamałabym się jednego dnia dołowałabym się tą myślą i pewnie zaniechałabym dalszych ćwiczeń., a tak to w każdej chwili mogę do tego wrócić bez zbędnych wyrzutów sumienia. A przecież czasem jeden dzień jest wręcz wskazany do zregenerowania tkanki mięśniowej (byle ten jeden dzień nie zdarzał się za często :p)
PS. Jednak jest to tylko i wyłącznie moje subiektywne spostrzeżenie, każdy czuje na swój sposób, dlatego też osoby, które mają odmienne zdanie ode mnie proszę o tolerancję, aczkolwiek owe poglądy są mile widziane w formie skonfrontowania się z innymi spostrzeżeniami
