Co o tym sądzicie Hiphopki?
[URL=http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7365]Hip-hop dla rozwoju[/URL]
Cytuję za autorem artykułu: "16 Maja 2001 roku na ręce Organizacji Narodów Zjednoczonych została złożona Hiphopowa Deklaracja Pokoju. Była ona podpisana przez takie organizacje jak: Temple of Hip Hop, Ribbons International, UNESCO, a także przez 300 Hiphopowych działaczy, pionierów i delegatów ONZ. Dokument ten przede wszystkim uznaje Hip-Hop jako międzynarodową kulturę pokoju i dobrobytu, a także służy Hip-Hopowcom jako zbiór zasad według których powinni postępować, aby podtrzymywać pokojowy charakter kultury Hip-Hop i kształtować pokój na świecie. Dodatkowo deklaracja miała pokazać Hip-Hop jako zjawisko pozytywne niemające nic wspólnego z negatywnie nacechowanym obrazem Hip-Hopu, rzekomo demoralizującego młodych ludzi i skłaniającego ich do łamania prawa."
Czy Hip Hop to naprawdę taka poważna sprawa?
Hip Hop, funky
Hip Hop to bardzo poważna sprawa..
przyznam sie ze nie prrzeczytalam calego artykułu, bo sam początek mnie strasznie zniechecił...
[quote19=""]Wielu ludzi wciąż zadaje sobie pytanie, czym tak naprawdę charakteryzuje się hip-hop, jakimi szczegółami różni się od rapu? Odpowiedzi jest wiele. Nierzadko zresztą obrzydliwie ironicznych. Nie musiałem długo szukać, by wymienić kilka z nich. Rap jest muzyką, która opiera się wyłącznie na niecenzuralnych słowach, natomiast hip-hop jest o ciężkim i szarym życiu. Hip-hop powstał w Polsce, natomiast rap w Stanach Zjednoczonych i poza miejscem powstania różnice są znikome.[/quote19]
przyznam sie ze nie prrzeczytalam calego artykułu, bo sam początek mnie strasznie zniechecił...
[quote19=""]Wielu ludzi wciąż zadaje sobie pytanie, czym tak naprawdę charakteryzuje się hip-hop, jakimi szczegółami różni się od rapu? Odpowiedzi jest wiele. Nierzadko zresztą obrzydliwie ironicznych. Nie musiałem długo szukać, by wymienić kilka z nich. Rap jest muzyką, która opiera się wyłącznie na niecenzuralnych słowach, natomiast hip-hop jest o ciężkim i szarym życiu. Hip-hop powstał w Polsce, natomiast rap w Stanach Zjednoczonych i poza miejscem powstania różnice są znikome.[/quote19]
Przyznam się, że do niedawna mi samej hip hop kojarzył się z ciemnoskórymi mężczyznami odzianymi w sznury łańcuchów. Dopiero rozmowy z Sishą i moją koleżanką, która też chodzi na hip hop "otworzyły mi oczy". To taniec wymagający ciężkiej pracy, w którym nie ma "taryfy ulgowej". I chociaż ja nie potrafiłabym się chyba w nim odnaleźć, podziwiam tancerzy tańczących hip hop. 