Kiedy zaczeliście?
A ja zaczęłam jak szłam do pierwszej klasy podstawówki, czyli miałam 7 lat. I na początku nie bardzo chciałam, bardziej rodzice mnie przymuszali do chodzenia na zajęcia. Pewnego razu było w gazecie ogłoszenie o naborze do OSB (akurat kończyłam trzecią klasę podstawówki) i mama zapytała się mnie czy nie chciałabym pójść na egzamin, ale spodziewała się (mama) ode mnie odpowiedzi negatywnej. A ja nie wiedzieć czemu zgodziłam sie pójsć na przesłuchanie, dostałam się i tak już zostało :) Teraz nie zamieniłabym tańca na nic innego
12 lat temu już były komputery. Kiepskie bo kiepskie ale zawsze :P
wybaczcie zboczenie z tematu, ale zeby uczynić zadość regulaminowi oto piszę:
ja zaczęłam tańczyć dopiero rok temu, aczkolwiek wcześniej ćwiczyłam(ćwiczę nadal) kung fu wu shu, więc moje cialo jest wyćwiczone i rozciągnięte. Jednak od ok 16 roku życia jeżdżę co roku na warsztaty taneczne z tańca współczesnego. Zawsze to tylko tydzień i raz w roku ale jednak coś tam w głowie zostaje. Obecnie tańczę taniec z wachlarzami a podczas wakacji postanowiłam że pochodzę na pare zajęć baletu. Od początku października albo września mam zamiar zacząć chodzić dodatkowo i na klasykę i na współczesny.
jak widać moja przygoda z tańcem nie trwa jakoś specjalnie długo, ale cóż, szybko się uczę :) (nie ma to jak dobra pamięć ruchowa :P )
wybaczcie zboczenie z tematu, ale zeby uczynić zadość regulaminowi oto piszę:
ja zaczęłam tańczyć dopiero rok temu, aczkolwiek wcześniej ćwiczyłam(ćwiczę nadal) kung fu wu shu, więc moje cialo jest wyćwiczone i rozciągnięte. Jednak od ok 16 roku życia jeżdżę co roku na warsztaty taneczne z tańca współczesnego. Zawsze to tylko tydzień i raz w roku ale jednak coś tam w głowie zostaje. Obecnie tańczę taniec z wachlarzami a podczas wakacji postanowiłam że pochodzę na pare zajęć baletu. Od początku października albo września mam zamiar zacząć chodzić dodatkowo i na klasykę i na współczesny.
jak widać moja przygoda z tańcem nie trwa jakoś specjalnie długo, ale cóż, szybko się uczę :) (nie ma to jak dobra pamięć ruchowa :P )
Moje pierwsze spotkanie z tańcem nastąpiło w zeszłym roku w październiku, w wieku 20 lat. Pomysł, żeby zacząć tańczyć powstał w mojej głowie rok wcześniej, ale wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy nie jestem za stara, że może mi to uszkodzi stawy itp. ;) po paru miesiącach jednak stwierdziłam, że tylko oglądanie tańca jednak mi nie wystarczy. Niestety okazało się, że zajęcia z klasyki kolidują mi z innymi, dlatego wybrałam taniec irlandzki, jednak mimo, że mi się podoba, a zajęcia były świetnie prowadzone, to to jednak nie jest to samo co balet, dlatego w tym roku chcę zrezygnować jednak z irlandzkiego na rzecz wymarzonej klasyki :)
No więc ja swoją przygodę z tańcem zaczęłam w wieku 7 lat. W mojej szkole otworzono 'filię' szkoły tańca nowoczesnego o wdzięcznej nazwie "Apli-Papli". ;) Tańczyłam tam przez 3 lata, ale wtedy traktowałam to raczej jako zabawę niż jako sposób na życie. po 3 latach nasz 'zespół' się rozpadł, szkoła zrezygnowała, a miejsce "Apli-Papli" zastąpiła szkoła tańca towarzyskiego. Poświeciłam temu 3 lata. W wieku 13 lat zainteresowałam się baletem. jak to się stało? Sama nie wiem. Nigdy wcześniej nie miałam z nim styczności, nie obejrzałam spektaklu... pewnego dnia w wakacje wstałam, wpisałam w Google "balet", wyskoczyło mi to forum, i po 2 miesiącach siedzenia na nim - zapisałam się do szkoły.
Obecnie tańczę jazz i balet, a za rok chciałabym dodatkowo chodzić na współczesny. :)
Obecnie tańczę jazz i balet, a za rok chciałabym dodatkowo chodzić na współczesny. :)