Na czym (prócz nerwów) grają Forumowicze? ;)
-
Książe Benno
- Posty: 333
- Rejestracja: czw sty 25, 2007 2:18 pm
[quote:6eaac3c599="Aga"]Lupus, też kończyłeś Akademię Muzyczną?Gdzie jeżeli mozna wiedzieć?[/quote:6eaac3c599]
AMFC w Warszawie
[quote:6eaac3c599="Aga"]Poza tym może napiszesz ile lat już grasz?[/quote:6eaac3c599]
Początki mej edukacji sięgają czasów, kiedy po świecie chodziły dinozaury, kontynenty stanowiły jeden ląd, płyty były winylowe, a telewizja czarno-biała... :wink:
AMFC w Warszawie
[quote:6eaac3c599="Aga"]Poza tym może napiszesz ile lat już grasz?[/quote:6eaac3c599]
Początki mej edukacji sięgają czasów, kiedy po świecie chodziły dinozaury, kontynenty stanowiły jeden ląd, płyty były winylowe, a telewizja czarno-biała... :wink:
-
Książe Benno
- Posty: 333
- Rejestracja: czw sty 25, 2007 2:18 pm
[quote:78917096bb="Aga"]W obecnych czasach dyplom PSM I st. nic nie daje. Poza tym jest wiele szkół średnich,które przyjmyją bez dyplomu. Więc jeżeli dobrze grasz możesz próbowac.[/quote:78917096bb]
Daje, bo bez dyplomu PSM I - go stopnia nie możesz iśc do II - go stopnia (tak przynajmniej mi powiedzieli). A np. moja koleżanka skończyła rok temu PSM I st, i sobie poszła do OSM do gimnazjum.
Daje, bo bez dyplomu PSM I - go stopnia nie możesz iśc do II - go stopnia (tak przynajmniej mi powiedzieli). A np. moja koleżanka skończyła rok temu PSM I st, i sobie poszła do OSM do gimnazjum.
Można, ale to zależy od szkoły. Jezeli uczeń jest bardzo zdolny i gra na odpowiednim poziomie to się zgadzają.Moja była uczennica dostała się do OSM (Gimnazjum) po trzeciej klasie.Inny uczeń z mojej szkoły po drugiej klasie dostał się do PSM II st. Uczniowie Ci nie mieli (i nie mają) dyplomu ukończenia szkoły I st. Jak pisałam wyżej wszystko zależy od szkoły. Czasami robią wyjątki. Ale faktem jest,że będzie im trudniej się dostać, bo podczas egzaminów wstepnych dochodzi egzamin z teorii,który obejmuje materiał z pełnego cyklu kszałcenia w PSM I st.
-
witamina-c
- Posty: 50
- Rejestracja: wt cze 20, 2006 9:47 pm
No to ja Wam powiem, że gram na kastanietach:). No dobra, uczyła się przez wakacje... I efektem jest to, że umiem zagrać najprostszy z najprostszych rytmów, czyli paso doble, no ale zawsze coś. A z dalszej nauki zrezygnowałam, ponieważ natura obdarzyła mnie "pajęczymi" palcami, czyli są dłuuugie, szczupłe, no i w ogóle jak pająka, przez co miałam problem z dopasowaniem rozmiaru kastaniet, no i po grze bardzo bolały mnie przez to palce (bo musiałam bardzo nienaturalnie odginać palce), no a przez rzemyki miała pozdzieraną skórę, co mnie skutecznie zraziło do dalszej nauki. Ale obiecuje, że kiedyś się porządnie nauczę!:)