Jak was postrzegają ludzie nietańczący :)) ??

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Według wspomnianej wyżej choreografki, chińskie pompki to takie, w których nogi ma się w jak najszerszym rozkroku (najlepiej szpagacie tureckim) , i zamiast pracować rękami w górę i w dół, jak przy zwykłych pompkach, trzeba wysunąć się na rękach nieco do przodu wychodząc do góry, i do tyłu schodząc na dół.
Mam nadzieję, że to jest chociaż w części zrozumiałe! :twisted:
_kitri_
Posty: 47
Rejestracja: pt lis 11, 2005 3:59 pm

Post autor: _kitri_ »

Ludznie nie tanczący postrzegaja mnie różnie zależy od człowieka.
Wiekszość kolezanek patrzy na mnie z podziwem, babcia i ciocia pytaja sie mnie ciagle czy sie nie polamałam. Kazdy pyta mnie sie jak sie kreci pirułete, ile krece i czy to jest trudne. Wszystkim zwykłym ludzia balet kojazy sie z piruletami. Wiekszosc ludzi podziwia to co robie, lecz zdazaja sie tacy co sie wysmiewaja. :cry:

Ja jestem dumna z tego, ze tańcze i bezwzgledu na to co mówią inni będe to robic, bo to kocham!!!!!!!
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Większości wydaje się, że balet jest bardzo prosty. Dziwią się, że tyle czasu spędzamy na sali baletowej po to żeby potem na koniec roku przez 10 minut tańczyc na scenie, czy wziąśc udział w jakimś konkursie. Wydaje im się to wszystko banalnie proste. A to przeceiż nie tak jest!!!!!!!! Są tacy którzy podziwiają, ale jeśli podziwiają to zazwyczaj rozciągnięcie i piruety.

Ostatnio moja przyjaciólka kiedy u mnie była chciała przymieżyc sobie pointy. Oczywiście się zgodziłam. Potem pytała sie co cwiczyłam na pointach w sobotę. Pokazałam jej kilka prostuch rzeczy np. passe. A ona próbowała powtórzyc mówiąc:
-oj Anka!!!!! Nie przesadzaj, że to takie trudne i cię tak po tych zajęciech wszystko boli!
Dopiero kiedy zrobiłam jej wykład, że przy passe trzeba miec wykręcona piętę, wcięgnięte pośladki, korpus do prrzodu itd. to trochę zakapowała.
Powiedziałam, że tak jest z każdym elementem.
No... to lekke ją zaryło... :mrgreen:

Ale na szczęscie akurat ona lubi balet i rozumie moje poświrowanie na tym punkcie. Rozumie, ze nie zawsze mogę sie z nia spotkac.
martusiaa4u
Posty: 500
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm

Post autor: martusiaa4u »

U mnie to jest tak .... mówię mówię ... pierwsz pytanie "ile tańcze" ... po czym proszęą mnie tak jak moją kumpele Paule :) o zrobienie szpagatu ... nieraz znajomi odrazu po mnie widzą że coś robie,bo jak to oni mówią "mam taką super figure" ... ehhh ... no ale jest jak jest i tak już zostanie ... hehehe :D:D:D ostatnio moja kumpela z klasy "Marta ile lat uczyłaś się stac na palcach" hahaah :D:D:D ale żadnych przykrych wydarzeń nie miałam ... cała rodzinka jest zachwycona i jest suuuper :D
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

mnie to dopiero będzie czekać :P :D ale mam nadzieje że dzięki tańczeniu baletu poprawi mi sie opinia wśród koleżanek i kolegów z klasy... ale może też pogorszyć! już słysze "rosja tańczy balet!!" :? :(
no bo w sumie balet, łyżwiarstwo czy gimnastyka to domena naszych wschodnich sąsiadów.... :roll: :?
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

U mnie jest tak... gdy ktoś się do wie że tańczę w balecie to od razu : "TAAAK? i umiesz szpagat? i jezioro labedzie? a gwiazde umiesz? POKAZ POKAZ" i mnie to strasznie denerwuje... a juz najbardziej smieszy mnie gdy ktos powie " a wex stan tak na samych czubkach palcow... baletnice tak potrafia" HAHAHA oni sa tacy niezorietowani... ;) :lol:
martusiaa4u
Posty: 500
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm

Post autor: martusiaa4u »

Najlepsze jest jak ktoś udaje ... wszystkim balet kojarzy się z ułozonymi rękoma w 3 pozycji (chyba 3 ... nie wiem ... jak sie pomyliłam to prosze o korektę) hehehe :D:D:D ... no ale cóż ... tak zawsze będzie :D
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

u mnie kojarzy sie zawsze ze staniem na czubkach palcow... :)
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Rzeczywiście najfajniej sięgada z osobami które udają, że znają się na balecie :) Np. taka dziewczyna mówi: "ja też kiedyś umialam stać na palcach, ale to kiedyś jak bylam mala"... Aż chce się śmiać :D
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

[quote:74c62e4c87="Nena"]Rzeczywiście najfajniej sięgada z osobami które udają, że znają się na balecie :) Np. taka dziewczyna mówi: "ja też kiedyś umialam stać na palcach, ale to kiedyś jak bylam mala"... Aż chce się śmiać :D[/quote:74c62e4c87]

To czasem bywa bardzo zabawne :P chociaż wiem że wiele moich kolezanek, kiedys jak były malutkie (5-7lat) zaczynały tańczyć i może z tego wynika te "stanie na palcach" :P chociaż w życiu nie widziałam takie małego dziecka w pointach :roll: :P Denerwuje mnie też jak czesto jestem w glanach lub trampkach a klasa domaga się zebym im coś pokazala - bo inaczej nie uwierzą :evil: i nie pomaga tłumaczenie... :x
ODPOWIEDZ