Klasyka - Warszawa - zajęcia dla dorosłych
Podała Ci termin pon i czw, bo pewnie już się zwolniły jakieś miejsca...
A baletki, moja droga, możesz kupić m.in. w szkole baletowej, w sekretariacie, gdzie będziesz dowiadywać się lub płacić. Mają tam polskie firmy Marra (podobno całkiem niezłe), po chyba 25 PLN. Poza tym, niedaleko, w księgarni muzycznej, jest stoisko baletowe i tam są baletki innych firm (Akces i Grishko), trochę droższe.
A baletki, moja droga, możesz kupić m.in. w szkole baletowej, w sekretariacie, gdzie będziesz dowiadywać się lub płacić. Mają tam polskie firmy Marra (podobno całkiem niezłe), po chyba 25 PLN. Poza tym, niedaleko, w księgarni muzycznej, jest stoisko baletowe i tam są baletki innych firm (Akces i Grishko), trochę droższe.
Joanno jednak nowe osoby moga miec problem z poruszaniem sie po forum, nie wiedza co do czego sluzy itp.
Dla wielu osob baletki sanshy sa najlepsze, mysle ze spokojnie mozna kupic wlasnie takie, mozna je kupic w sklepie Pas De Chat - http://www.pasdechat.pl/ na stronie dostepny jest tez adres sklepu, miesci sie on w Warszawie wiec nie powinnyscie miec problemu z dotarciem.
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1270 a w tym watku rozmawiamy na temat tego sklepu.
Dla wielu osob baletki sanshy sa najlepsze, mysle ze spokojnie mozna kupic wlasnie takie, mozna je kupic w sklepie Pas De Chat - http://www.pasdechat.pl/ na stronie dostepny jest tez adres sklepu, miesci sie on w Warszawie wiec nie powinnyscie miec problemu z dotarciem.
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1270 a w tym watku rozmawiamy na temat tego sklepu.
kasia, rose jak tam? bylyscie juz na zajeciach?
prosze o obszerna relacje ;) Co dokładnie robicie, jak sobie radzicie i ogolnie wszystko...
Ja rowniez sie przymierzam, ale jest sporo przeszkod, np moge chodzic tylko w poniedziałki ( i ewentualnie cwiczyc w domu dodatkowo), jestem do tylu juz 2 miesiace w stosunku do grupy i nie wiem czy dam sobie teraz rade...
Musze nadmienic, ze jestem stara- 28- i nie najszczuplejsza, a z rozciagnieciem i innymi fizycznymi warunkami tak sobie... Łaze co prawda na flamenco, z ktorego nie chce za zadne skarby rezygnowac, ale pod wzgledem kondycyjnym jest to duzo mniej obciazajace.
nie mniej jednak balet to moje wielkie marzenie z dziecinstwa i jakos teraz tak mnie naszło...
prosze o obszerna relacje ;) Co dokładnie robicie, jak sobie radzicie i ogolnie wszystko...
Ja rowniez sie przymierzam, ale jest sporo przeszkod, np moge chodzic tylko w poniedziałki ( i ewentualnie cwiczyc w domu dodatkowo), jestem do tylu juz 2 miesiace w stosunku do grupy i nie wiem czy dam sobie teraz rade...
Musze nadmienic, ze jestem stara- 28- i nie najszczuplejsza, a z rozciagnieciem i innymi fizycznymi warunkami tak sobie... Łaze co prawda na flamenco, z ktorego nie chce za zadne skarby rezygnowac, ale pod wzgledem kondycyjnym jest to duzo mniej obciazajace.
nie mniej jednak balet to moje wielkie marzenie z dziecinstwa i jakos teraz tak mnie naszło...
klasyka- Warszawa-zajęcia dla dorosłych
Dzień dobry granulko, ja też jestem "nowa" i nie nastolatka :wink: . Właśnie zaliczyłam 2 pierwsze lekcje na Twardej. W poniedziałki są tłumy w czwartki trochę więcej luzu. Właśnie myślę czy pójść też dzisiaj, żeby mieć już cały obraz sytuacji. Zajęcia są dosyć intensywne; rozmaite battements z lekcji na lekcję coraz wyższe - ale to przecież o to chodzi. Ja mam największe trudności z koordynacją póz rąk i nóg. Szkoda, że nie mogłam chodzić od września.
Witaj, jak miło ze ktos tu jednak zagląda ;)
Czyli poniedzialki zawalone, tego sie troche obawiałam... A pytałas o zajecia na Moliera? Moze tam jakos luzniej?
Tak czy inaczej w przyszły pon pojawie sie raczej na Twardej.
Tylko obawiam sie ze bede odstawac od grupy o całe lata świetlne...
:cry:
Mam male watpliwosci co do ubioru. jak Ty to rozwiązałas? czy mozna czyms zastapic baletki, ktorych z pewnoscia nie zdaze nabyc do tego czasu. Zwykle skarpetki beda dobre, czy sie w nich zabije z tytulu zwiekszonego poslizgu?
pozdrawiam
Czyli poniedzialki zawalone, tego sie troche obawiałam... A pytałas o zajecia na Moliera? Moze tam jakos luzniej?
Tak czy inaczej w przyszły pon pojawie sie raczej na Twardej.
Tylko obawiam sie ze bede odstawac od grupy o całe lata świetlne...
:cry:
Mam male watpliwosci co do ubioru. jak Ty to rozwiązałas? czy mozna czyms zastapic baletki, ktorych z pewnoscia nie zdaze nabyc do tego czasu. Zwykle skarpetki beda dobre, czy sie w nich zabije z tytulu zwiekszonego poslizgu?
pozdrawiam
klasyka-Warszawa-zajęcia dla dorosłych
Aha :D - wszystkie mamy te same problemy: ja się chyba ze dwa dni zastanawiałam co na siebie włożyć. W końcu najlepiej się sprawdził mój stary "pajacyk" do ćwiczeń, ale na to ubieram jakiś cienki podkoszulek. Jak masz legginsy + t-shirt też będzie całkiem wygodnie. Jak już sobie odpowiednio wymodeluję ( hihihi ) mięśnie brzucha to założę body. Baletki to już mam upatrzone sanshy w Pas De Chat ale póki się tam nie wybiorę ( może kiedyś pojedziemy w kilka osób to będzie raźniej wybierać? ) używam nie-śliskich skarpetek.
Chyba nie będziesz odstawać od grupy bo ja mam takie wrażenie, że większość z nas się jeszcze gubi w tych wszystkich zawiłościach sekwencji.
Chyba nie będziesz odstawać od grupy bo ja mam takie wrażenie, że większość z nas się jeszcze gubi w tych wszystkich zawiłościach sekwencji.
No właśnie. Jak to mówi moj kolega "wszystkie baby są robione z tej samej matrycy"... ;)
Przeprowadziłam selekcje skarpetek pod kątem sliskosci-wyniki załosne, ide bez skarpetek...
Ale ide. I jakos sie po wariacku ciesze ;)
Moze sie w takim razie spotkamy przy jakims drazku, o ile nie zniecheciły Ci poniedzialkowe tłumy.
Przeprowadziłam selekcje skarpetek pod kątem sliskosci-wyniki załosne, ide bez skarpetek...
Ale ide. I jakos sie po wariacku ciesze ;)
Moze sie w takim razie spotkamy przy jakims drazku, o ile nie zniecheciły Ci poniedzialkowe tłumy.