Strona 7 z 17
: sob gru 16, 2006 6:34 pm
autor: Gość
Moim zdaniem ciało świetnie można przygotować jogą (w sumie nie tylko ciało, ale to temat na zupełnie inną dyskusję) - joga uczy też cierpliwości i wytrwałości, co przyda się później w szkole.
Poza tym możesz też zadbać o muzykalność (np. zajęcia rytmiczne, lekcje gry na instrumencie).
Osobiście nie jestem zwolenniczką zapisywania (w ramach przygotowania do SB) na zajęcia "baletowe" - różnica między takimi zajęciami a prawdziwą szkołą jest ogromna i pierwsze doświadczenia z SB mogą rozczarować i zniechęcić.
: sob gru 16, 2006 10:27 pm
autor: aankaa_baletnica=)
[quote:0259ea1d64="Gość"]
kiedy ja zdawałam to o naborze było głośno w mediach i chetnych było ponad 300)[/quote:0259ea1d64]
to ja ci naprawde serdecznie gratuluje, że się dostałaś!!!
[size=9:0259ea1d64]Przepraszam, że nie na temat, ale nie mogłam się powstrzymac, wybaczcie...[/size:0259ea1d64]
: pn gru 18, 2006 9:39 am
autor: Joanna
Ja sie zastanawiam czy joga nie bylaby dla dziecka za trudna - w sensie koncentracji, poprawnego wyczuwania danej pozycji ciala, oddechu (juz nawet nie chodzi o specjalna technike, ale chocby skoordynowanie cwiczen z glebokim oddechem). Trudno mi jakos to sobie wyobrazic u dziecka.
: pn gru 18, 2006 12:52 pm
autor: karolinkaaa
Zgodzą się z Tobą Joanno w 100%.Joga to trudno sztuka.Nawet niektórzy dorośli jej nie potrafią załapać ale załapanie u nich trwa dużo czasu.Dziecku trudno jest usiedzieć długo w jednym miejscu,a co tu dopiero joga.
[color=violet:eebc1efd41]Post edytowany przez moderatora. Nie musisz cytować postu , który jest dokładnie nad Twoim. [/color:eebc1efd41]
: pt gru 29, 2006 1:23 pm
autor: Gość
13 maja 2007 - DZIEŃ OTWARTY OSB im.R.Turczynowicza
(na razie nie znam więcej szczegółów)
: sob mar 24, 2007 9:53 pm
autor: Kasia G
byłam na koncercie dyplomowym warszawskiej OSB i nie będe pewnie oryginalna jesli napiszę ze bardzo mi sie podobał Bartosz Zyśk zarówno w klasyce jak i w tancu współczesnym. Cieszy ze mamy chociaz jednego na prawde utalentowanego młodego tancerza. Paweł Irmiński tez ma swoje zalety - niezły skok i pewne lądowanie. Z dziewczyn tez bez zaskoczen - brawa dla Anety Wiry, choc Umierajacy łabędź to juz było trochę za duzo, ale w pas de deux była świetna.
: sob mar 24, 2007 10:00 pm
autor: Gość
a co sądzisz o współczesnym??
i jak oceniasz partnerkę Pawła?? (dla mnie właśnie ich pas de deux było najbardziej interesujące...)
: ndz mar 25, 2007 11:21 am
autor: Kasia G
cześć współczesna była bardzo interesująca (chodzi Ci o spektakl pt. Iwan jak sądze?) Trochę łopatologiczna (te skrzydła i krwawe plamy na plecach - brrrr) ale na pewno poruszajaca, niektóre momenty naprawdę ciekawie zakomponowane w przestrzeni. W kazdym razie to duże wyzwanie dla szkolnych wykonawców i wszyscy sprawili się co najmniej poprawnie, a niektórzy swietnie. Jesli oprócz "łopatologicznosci przesłania" miałabym sie czegoś czepiać to konstrukcji spektaklu, po zakończeniu człowiek uświadamiał sobie ze obejrzał ciag obrazów połączonych jedna idea, ale troszkę pozostajacych samymi sobie, kilka wiązało sie wcałosć, ale kilka było oderwanych albo wręcz nudnych (np. częśc z 3 parami w parterze)
Masz na mysli pas de deux z Sylfidy? Bardzo duże wrażenie zrobiło na mnie opanowanie stylu gestu odpowiedniego dla baletu romantycznego przez oboje wykonawców. Na naszych scenach ten repertuar to rzadkość, a stylowe wykonanie tym bardziej. Nie było to porywajace, ale miało swój wdzięk i wyraz. U tancerki przeszkadzały mi strasznie ostre łokcie tam gdzie potrzebna była łagodna linia - przedałoby się trochę wydłuzyć i zaokrąlic te ręce. Ale tanecznie była jak najbardziej ok. (tylko kostium dziwaczny - strasnzie kiczowaty... - to połyskliwe pokrycie romantycznej paczki było bardzo dziwne) - oczywiscie czepiam się ;)
: ndz mar 25, 2007 6:20 pm
autor: Bajaderka
A mam pytanie, co z Norbertem Lukaszewskim? Brał udział w koncercie? w ogóle o nim dawno nie słyszałam.
: ndz mar 25, 2007 7:24 pm
autor: Cheryl
XXXXXXXXXXXXX