iza sokolowska
przyznaje ze wielka szkoda ze podjela taka dezycje, a co do tego ze nie otrzymala zadnej pomoc ze strony szkoly w Gdańsku- tu bym troche polemizowala, przeciez tak jest na calym swiecie ze koncząc szkole znajduja prace w teatrach i zostaja zdani na wlasne sily, nie ma zadnej pomocy z ukonczonej szkoly- to nie sa juz male dzieci, nie chce tutaj bronic szkoly w Gdansku ale nie widze nic zlego w tym,a co do tego ze Iza byla naprawde rewelacyjna i szkoda takiej tancerki to powiem tak zycie jest brutalne
Powodem decyzji bylo to ze Iza nie otrzymala wsparcia od zespolu. Po kontuzji mogla wrocic do zawodu, ale dopiero wtedy zobaczyla jak jest traktowana przez innych.
Co do szkoly w Gdansku mialam na mysli to ze szkola nie przygotowuje tancerzy psychicznie na kontuzje. Nie uczy jak sobie z nimi radzic. Wazne sa konkursy, wyniki i to w jakim zespole kto bedzie tanczyl i na jakiej pozycji. Z reszta tak jest chyba we wszystkich szkolach.
Co do szkoly w Gdansku mialam na mysli to ze szkola nie przygotowuje tancerzy psychicznie na kontuzje. Nie uczy jak sobie z nimi radzic. Wazne sa konkursy, wyniki i to w jakim zespole kto bedzie tanczyl i na jakiej pozycji. Z reszta tak jest chyba we wszystkich szkolach.
Witam,
ale się czepiacie szkoly. Przeciez w żadna szkola nie pomaga bylym absolwentom. Jeżeli ktoś byl dobry i zdobywal laury na olimpiadach np. z fizyki , poszedl na stdia zdobyl pracę i przytrafila mu się tragedia np, jakas reakcja uszkodzila mu narządy to co szkoła ma niby za niego odpowiadać. No bez przesady. Szkoła , uczelnia a nawet zaklad pracy interesuję się człowiem tylko do czasu jak w nim jesteś, potem to bajbaj radz sobie sam. To przykre, ale niestety zycie to nie bajka --- ino bitwa.
Czy ktoś może slyszał o kontuzji Kasi Pomasta(nie wiem czy nie przekręciłam nazwiska -przepraszam jeśli tak) wczoraj w OSB uslyszalam , ze miala kontuzję kręgoslupa i skończyła karierę.
ale się czepiacie szkoly. Przeciez w żadna szkola nie pomaga bylym absolwentom. Jeżeli ktoś byl dobry i zdobywal laury na olimpiadach np. z fizyki , poszedl na stdia zdobyl pracę i przytrafila mu się tragedia np, jakas reakcja uszkodzila mu narządy to co szkoła ma niby za niego odpowiadać. No bez przesady. Szkoła , uczelnia a nawet zaklad pracy interesuję się człowiem tylko do czasu jak w nim jesteś, potem to bajbaj radz sobie sam. To przykre, ale niestety zycie to nie bajka --- ino bitwa.
Czy ktoś może slyszał o kontuzji Kasi Pomasta(nie wiem czy nie przekręciłam nazwiska -przepraszam jeśli tak) wczoraj w OSB uslyszalam , ze miala kontuzję kręgoslupa i skończyła karierę.