CHOREOGRAF POLSKI .....
[b:f04d3e4c40]Agnieszka P.[/b:f04d3e4c40], ja nie umniejszam zasług p. Wychowskiej w żadnym wypadku - oraz uważam, że być może kiedyś była dobrym choreografem. Dzisiaj to głównie wtórność i powtarzanie własnych, niekoniecznie dobrych, schematów.
Czy choreograf - twórca w ogóle - ma prawo do wypalenia, i powtarzania się, to zdaje się zupełnie inna dyskusja. Zresztą, ja kłócić się nie zamierzam, ani wdawać w filozoficzno - akademickie dywagacje na temat tym bardziej. Wyrażam po prostu swoją opinię.
[size=9:f04d3e4c40]PS. Dodam, że takim przekonaniu nie jestem odosobniona - jest to dość powszechna opinia wśród wielu moich znajomych związanych z tańcem, w okolicach mojego wieku (głównie, ale nie tylko). Przypadek, czy może jednak coś jest na rzeczy...?[/size:f04d3e4c40]
Czy choreograf - twórca w ogóle - ma prawo do wypalenia, i powtarzania się, to zdaje się zupełnie inna dyskusja. Zresztą, ja kłócić się nie zamierzam, ani wdawać w filozoficzno - akademickie dywagacje na temat tym bardziej. Wyrażam po prostu swoją opinię.
[size=9:f04d3e4c40]PS. Dodam, że takim przekonaniu nie jestem odosobniona - jest to dość powszechna opinia wśród wielu moich znajomych związanych z tańcem, w okolicach mojego wieku (głównie, ale nie tylko). Przypadek, czy może jednak coś jest na rzeczy...?[/size:f04d3e4c40]
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
a ja nie bede sie "kłócić" co do obecnych choreografii E.Wycichowskiej, bo za bardzo tego nie śledzę i nie mi to oceniać.
Ogólnie chciałam jedynie wyrazić, że cenię E.Wycichowską za całokształt, nawet jeżeli - o ile to prawda, bo powtarzam , ze nie mam w tym zakresie wyrobinego zdania - teraz jest ninajlepiej w PTT.
Ogólnie chciałam jedynie wyrazić, że cenię E.Wycichowską za całokształt, nawet jeżeli - o ile to prawda, bo powtarzam , ze nie mam w tym zakresie wyrobinego zdania - teraz jest ninajlepiej w PTT.
-
Chiaranzana
- Posty: 349
- Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am
Gratulacje :!:
Dla mnie E. Wycichowska , jest prekursorem tanca wspolczesnego, i takim jakim ja lubie go ogladac. Tym bardziej ze, zajmuje sie tez pedagogika i jest wykladowca akademickim co jest rzadkoscia w srod tego srodowiska.
A kiczowate kostiumy maja takze zaspoly co nieco dla mnie pachnace amatorszczyna, chociazby "slynny " gdanski zespol, ktory bardzo chcialby byc uwazanym za wybitnym ale niestety jego choreografie bez konca od samego poczatku sa takie same. Poprostu nuda.
I wydaje mi sie jeszcze jedna rzecza warta zaznaczenia: bycie tancerzem to nie tylko taniec ale cos wiecej, pasja , zamilowanie i posiadanie szerokich horyzontow - czyli nie skupianie sie tylko na wlasnej tworczosci ale i poznawania innych i brania takze odpowiedzialnosci za to jak sie uczy na warsztatach, w szkole czy w zespole. Wielu tancerzom tego wlasnie brakuje.
Dla mnie E. Wycichowska , jest prekursorem tanca wspolczesnego, i takim jakim ja lubie go ogladac. Tym bardziej ze, zajmuje sie tez pedagogika i jest wykladowca akademickim co jest rzadkoscia w srod tego srodowiska.
A kiczowate kostiumy maja takze zaspoly co nieco dla mnie pachnace amatorszczyna, chociazby "slynny " gdanski zespol, ktory bardzo chcialby byc uwazanym za wybitnym ale niestety jego choreografie bez konca od samego poczatku sa takie same. Poprostu nuda.
I wydaje mi sie jeszcze jedna rzecza warta zaznaczenia: bycie tancerzem to nie tylko taniec ale cos wiecej, pasja , zamilowanie i posiadanie szerokich horyzontow - czyli nie skupianie sie tylko na wlasnej tworczosci ale i poznawania innych i brania takze odpowiedzialnosci za to jak sie uczy na warsztatach, w szkole czy w zespole. Wielu tancerzom tego wlasnie brakuje.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:e0e8756329="Chiaranzana"]A kiczowate kostiumy maja takze zaspoly co nieco dla mnie pachnace amatorszczyna, chociazby "slynny " gdanski zespol, ktory bardzo chcialby byc uwazanym za wybitnym ale niestety jego choreografie bez konca od samego poczatku sa takie same. Poprostu nuda. [/quote:e0e8756329]
Chcesz przez to powiedzieć, że fakt używania kiczowatych kostiumów przez inny zespół usprawiedliwia takowe w spektaklach PTT?
Czy raczej usprawiedliwić zarzuconą przeze mnie 'nudę' chor. Wycichowskiej poprzez przykład jakiegoś innego zespołu, który Ty z kolei uważasz za nudny?
[size=9:e0e8756329]Zresztą, ostatnimi czasy wśród spektakli jakie widziałam, to akurat polskich było jakoś najmniej, więc siłą rzeczy pisząc coś o jakimś polskim zespole stawiam go niekoniecznie na tle innych polskich 'kolegów z branży', a europejskich, często tzw. 'czołowych', co zwykle jest ze szkodą dla naszych, niestety :roll: :cry: (bo jednak polskiemu tańcowi życzę jak najlepiej - chociaż i u nas zdarzają się perełki)[/size:e0e8756329]
Chcesz przez to powiedzieć, że fakt używania kiczowatych kostiumów przez inny zespół usprawiedliwia takowe w spektaklach PTT?
Czy raczej usprawiedliwić zarzuconą przeze mnie 'nudę' chor. Wycichowskiej poprzez przykład jakiegoś innego zespołu, który Ty z kolei uważasz za nudny?
[size=9:e0e8756329]Zresztą, ostatnimi czasy wśród spektakli jakie widziałam, to akurat polskich było jakoś najmniej, więc siłą rzeczy pisząc coś o jakimś polskim zespole stawiam go niekoniecznie na tle innych polskich 'kolegów z branży', a europejskich, często tzw. 'czołowych', co zwykle jest ze szkodą dla naszych, niestety :roll: :cry: (bo jednak polskiemu tańcowi życzę jak najlepiej - chociaż i u nas zdarzają się perełki)[/size:e0e8756329]
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Czyli jak o p. Wycichowskiej mówi się super wychwalająco pozytywnie, to wolno pisać, a jak komuś nie podobają się jej spektakle, to już nie?...
[b:d9483afaa7]Agnieszka P.[/b:d9483afaa7], hmm trudne pytanie. Ostatnio jestem trochę mniej na bieżąco z polskimi produkcjami... Jeśli miałabym na cito wymienić nazwisko choreografa polskiego, którego bardzo cenię, to pewnie byłby to Przybyłowicz, chociaż nie kojarzę, żeby ostatnio cokolwiek choreografował? Bardziej za wcześniej prace (m.in. dla PTT).
Z ostatnich rzeczy duże wrażenie na mnie wywarło solo Mikołajczyka - aczkolwiek tutaj zaciera się różnica między określeniami choreograf/ tancerz/ performer.
Z rzeczy mniej współczesnych - absolutnie nikt mi nie przychodzi na myśl (ze współczesnymi podobnie zresztą ;) ). No ale to jak mówię też dlatego, że mało w ciągu ostatniego roku ostatnio oglądałam 'naszych' spektakli.
Ale dałaś mi zagwostkę i się pozastanawiam nad tym, poprzypominam co widziałam, itp. :)
PS. A kostiumy akurat wymieniłam, bo ich hmm nazwijmy to styl (i nie chodzi tylko o kicz, ale ich udziwnienie, przesadzenie, zbytnia teatralność i groteskowość, itp.), jest dla mnie osobiście kwintesencją całokształtu, takim symbolem, spektakli p. Wycichowskiej z ostatnich kilku lat (nie mówię też, że wszystkich, bo tyle nie widziałam - a nuż trafiło się jakieś wyjątkowe cudo?).
[b:d9483afaa7]Agnieszka P.[/b:d9483afaa7], hmm trudne pytanie. Ostatnio jestem trochę mniej na bieżąco z polskimi produkcjami... Jeśli miałabym na cito wymienić nazwisko choreografa polskiego, którego bardzo cenię, to pewnie byłby to Przybyłowicz, chociaż nie kojarzę, żeby ostatnio cokolwiek choreografował? Bardziej za wcześniej prace (m.in. dla PTT).
Z ostatnich rzeczy duże wrażenie na mnie wywarło solo Mikołajczyka - aczkolwiek tutaj zaciera się różnica między określeniami choreograf/ tancerz/ performer.
Z rzeczy mniej współczesnych - absolutnie nikt mi nie przychodzi na myśl (ze współczesnymi podobnie zresztą ;) ). No ale to jak mówię też dlatego, że mało w ciągu ostatniego roku ostatnio oglądałam 'naszych' spektakli.
Ale dałaś mi zagwostkę i się pozastanawiam nad tym, poprzypominam co widziałam, itp. :)
PS. A kostiumy akurat wymieniłam, bo ich hmm nazwijmy to styl (i nie chodzi tylko o kicz, ale ich udziwnienie, przesadzenie, zbytnia teatralność i groteskowość, itp.), jest dla mnie osobiście kwintesencją całokształtu, takim symbolem, spektakli p. Wycichowskiej z ostatnich kilku lat (nie mówię też, że wszystkich, bo tyle nie widziałam - a nuż trafiło się jakieś wyjątkowe cudo?).
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:f04a566793="Joanna"]Czyli jak o p. Wycichowskiej mówi się super wychwalająco pozytywnie, to wolno pisać, a jak komuś nie podobają się jej spektakle, to już nie?...
?).[/quote:f04a566793]
co do powyższego, to mam zdanie podobne do Joanny -mimo ze krytykowac raczej nie lubię z natury i mimo, że p. E. Wycichowską sobie bardzo cenię za całokształt i od roku cieszę się jak dziecko, ze cos niedługo wystawi u nas w Łodzi - bo fajnie sie czytalo tę akurat krytykę Joanny, zwłaszcza dlatego, ze była oparta na rzeczowych przesłankach.
A tak na marginesie co do kostiumów, to dla mnie są one szalenie ważne. Pamiętam jeden polski spektal baletowy (nie powiem ktory bo mniejsza o to), ktory stal sie dla mnie tandetny w 90% przez hiper tandente kostiumy. Mimo, ze tanczyl w nim moj ulubiony tancerz i treśc była OK i muzyka w miarę też i choreografia taka w miarę miarę...
Ale tamte kostiumy to byl totalny odlot. Jak ktos napisał w renenzji po spektaklu prawdopodobnie zuzyte zostało na nie złotko po czekoladach ze wszystkich łódzkich śmietników.
?).[/quote:f04a566793]
co do powyższego, to mam zdanie podobne do Joanny -mimo ze krytykowac raczej nie lubię z natury i mimo, że p. E. Wycichowską sobie bardzo cenię za całokształt i od roku cieszę się jak dziecko, ze cos niedługo wystawi u nas w Łodzi - bo fajnie sie czytalo tę akurat krytykę Joanny, zwłaszcza dlatego, ze była oparta na rzeczowych przesłankach.
A tak na marginesie co do kostiumów, to dla mnie są one szalenie ważne. Pamiętam jeden polski spektal baletowy (nie powiem ktory bo mniejsza o to), ktory stal sie dla mnie tandetny w 90% przez hiper tandente kostiumy. Mimo, ze tanczyl w nim moj ulubiony tancerz i treśc była OK i muzyka w miarę też i choreografia taka w miarę miarę...
Ale tamte kostiumy to byl totalny odlot. Jak ktos napisał w renenzji po spektaklu prawdopodobnie zuzyte zostało na nie złotko po czekoladach ze wszystkich łódzkich śmietników.