Na mnie np. piosenka robi wieksze wrażenie (przyjemność) gdy oglądam ją razem z filmem, w którym ona jest. Ja uwielbiam Requiem Mozarta kiedy ogląda film... szczególna jest muzyka dla mnie gdy on umiera... Jest taka śliczna i smutna... :cry:
[quote:2533e4bb66="gonia05"]serio?! ale jazda... a która to muzyka, bo nie kojażę?[/quote:2533e4bb66]
To jest w momencie, kiedy Zygfryd zakrada się i widzi łabędzie.
ja się przełożyłam na dwa utwory (+ baletówki)- sting & The police - Desert Rose - uczę się do tego układu, ale ogólnie utwór fajny oraz ze Step Up "Show me the money" Petey Pablo. to trochę dwa różne światy muzyki, ale ja już jestem taka fiźnięta ;)
A ja słucham "Requiem" Mozarta na przemian z "Gospel Requiem" Reinharda Pikory w wykonaniu Chóru Nowodworskiego (ach, to samouwielbienie :D :P) oraz "Carminy Burany", by wspomóc duchowo Columbinkę :) :*