Strona 57 z 62

: wt lip 05, 2011 10:33 pm
autor: venus-in-furs
Ja się przyznam do czegoś niechlubnego, ale taka jest prawda. Całe gimnazjum byłam zagrożona z matematyki. Nigdy nie miałam sierpniowej poprawki, jednak fakt faktem ten przedmiot był dla mnie zmorą ogromną. Jednak nie miałam wyjścia, musiałam się za to wziąć, miałam szczęście, że trafiłam w liceum na bardzo dobrą matematyczkę i zdałam bez żadnego problemu na 50% - a z umiejętnościami matematycznymi jest u mnie bardzo kiepsko. Jednak jak zaczęłam się w to wszystko zagłębiać okazało się, że to wcale nie jest takie złe i że 30% to naprawdę osiągalna liczba. Poruszyłam trochę umysł, okiełznałam liczbowe potworki i sądzę, że na dobre mi to wyszło :) Także reasumując: jako długoletnia zagrożona sądzę, że matematyka na maturze powinna zostać.

: śr lip 06, 2011 1:06 pm
autor: Torin
[quote:5d1088be30="Shecharchoret"]Ja jestem za wycofaniem matematyki... jedna czwarta tegorocznych maturzystów nie zdała matury i w większości była to matematyka.[/quote:5d1088be30]

Taaaa
A potem jak przyjdzie choćby do obliczenia kosztu kredytu to są spooooore jazdy :)
Niby śmieszne ale średnio. Matematyka to nie tylko liczby i wzory, ale głównie logika myślenia i nauka o przyczynach i skutkach wyrażona w sposób ścisły i niepodważalny.
A twierdzenie, że jeśli dużo ludzi nie daje rady to należny to zlikwidować to nie tędy droga.
Mógłbym tu zacytować Łysiaka (lekko ocenzuruje...)
Jedzmy g...o w końcu miliony much nie mogą się mylić ;)
A tak powazniej to zgadzam się z [b:5d1088be30]venus-in-furs[/b:5d1088be30], podstawa to nauczyciel - a o tych dobrych coooraz trudniej !

Torin

: śr lip 06, 2011 2:17 pm
autor: Kasia G
Torinku, ja należę do tych szczęśliwców którzy matury z matematyki zdawać nie musieli. Generalnie przez mateatyke w szkole sie przemykałam jakos, jedynie z geometrii byłam dobra bo tam potrzebna jest wyobraźnia plastyczna i przestrzena, poza tym byłam szczęsliwa gdy zakończyłam swoja edukację matematyczna w 3 klasie liceum (klasa humanistyczna), ale pochlebiam sobie ze umiem i liczyć i logicznie mysleć. Więc sądzę, ze nie tylko na matematyce mozna uczyc myslec logicznie a nawet abstrakcyjnie... :) Precz z matematyką!! ;) :twisted:

: śr lip 06, 2011 3:19 pm
autor: Father
Torin masz racje w 100%.
Kasiu byc może Ty należysz do tych szczęsliwców obdarzonych darem logicznego myślenia, zreszta po Twoich listach wyrażnie to widac, słychać i czuć. Generalnie sie z Toba nie zgadzam ponieważ wiekszość ludzi wymaga treningu aby móc logicznie kojarzyć pewne fakty ponieważ intuicja czasem zawodzi.
Matematyka w szkole jest wlasnie takim treningiem opartym na konwencji (języku) wg którego możemy opisywac wszelkie zdarzenia zachodzace w przyrodzie w sposób jednoznaczny czyli niepozwalający na dowolną interpretację czyli klamstwo. Matematyka to jedyna nauka gdzie sie nie da kłamać :)
A oto przyklad z matematyki klasycznej
Czym jest nieskończenie mała rzecz?

: czw lip 07, 2011 1:21 am
autor: Kostaryka
Matematyka to piękna nauka, czysta, logiczna, wymagająca zrozumienia i pewnego zmysłu do niej. Lubię matematykę. "Wy nie wiecie co to jest matematyka, wy myślicie: liczby, liczby! Nie! Ona śpiewa, gra jak kryształ. Cała dusza tonie w dźwięcznym krysztale." Poza tym, w szkole "matematyka" to jest praktycznie samo operowanie na liczbach i wzorach, liczenie. Akademicka matematyka to jest dopiero coś- czysta abstrakcja :-)

Wnoszac małą dygresję, właśnie przejeżdżam przez Poznań i , zabawne, zawsze kiedy tu jestem myślę "tu jest szkoła baletowa, ahhh". Tak mnie jakoś ściska w środku, coś na kształt radości i swoistego... żalu, tesknoty? Strendż filing.

: czw lip 07, 2011 4:08 am
autor: Father
[quote:2b0da2b05e="Kostaryka"]Matematyka to piękna nauka, czysta, logiczna, wymagająca zrozumienia i pewnego zmysłu do niej.[/quote:2b0da2b05e] :smile: :smile: :smile: :smile: :smile:

: czw lip 07, 2011 8:44 am
autor: Kasia G
a u mnie w podstawówce nad tablią w sali do matmy wisiał napis: w każdej nauce jest tyle prawdy, ile w niej jest maematyki. Kant..
zawsze uważałam ze to jeden wielki kant :))) a na serio: matematyka to dla mnie jedna wielka trauma,nikt nie rozbudzał we mnie poczucia piekna tej nauki, mysle ze w wiekszosci wypadków nikt o tym nie mysli ani do tego nie dąży tylko usiłoje wyuczyć wzorów i działań wymaganych w momencie zakończenia nauki. Mnie matematyka nauczyła srachu, sciskania w dołu, poczucia własnej bezsilności, ściągania i zasady 3 razy Z - chyba nie o to chodzi. A logicznego myslenia uczy sie od dziecka - pokazując przyczyne i efekt, ziarnko i roslinke, jajko i ptaka, chmuę i deszcz, mróz i lód, skzypce i dźwiek - muzykę, wysiłek i efekt. Nauka kazdego przedmiotu może uczyc tego wszystkiego - biologii: ewolucja, historii, geografii, fizyki i chemii a kazda z nich niektórym osobom lepiej "wchodzi" i jest bardziej interesująca niż abstrakcyjna matematyka. zatem - bez przesady z ta uniwersalnoscią. Oczywiście jestem nieobiektywna, zosliwa i td.bo matematyka to moja wielka nienawiść szkolna, choć od biologii czy geografii miałam gorszych nauczycieli ;)

[color=blue:9b09403f95]PS. chyba za bardzo odeszliśmy od temau watku: mielismy sie tudzielić osianięciami i przezyciami a zrobiło sie "o wszystkim i o niczym "[/color:9b09403f95]

: pt lip 08, 2011 11:34 am
autor: venus-in-furs
Nie słuchać Kanta, popsuł mi wynik maturalny o jakieś 30 punktów procentowych :D

Właśnie dzielimy się przeżyciami, choć traumatycznymi :D

: ndz lip 24, 2011 6:55 pm
autor: ebaleciara
Właśnie wróciłam z Harcerskiego Festiwalu Kultury Młodzieży Szkolnej w Kielcach. Mojemu zespołowi udało się zdobyć 2 Złote i Srebrną Jodłę :D!

: pn lip 25, 2011 1:43 pm
autor: Torin
:529: :520: ;)

Torin