Strona 57 z 66

: sob maja 28, 2011 4:02 pm
autor: vidoq
Witajcie :) Mam na imię Basia i jestem wiolonczelistką oraz fotografem. Trafiłam tu przypadkiem szukając tancerki która zapozuje mi do sesji baletowej ale mam nadzieję, że zostanę na dłużej. :)
Miłego wieczoru wszystkim życzę! :)

: wt maja 31, 2011 3:36 pm
autor: Georgia~
Hej hej vidoq ^^ witamy na forum i zapraszamy do dyskusji :D
może powiesz nam coś więcej o sobie?

Witam

: pt cze 10, 2011 1:43 pm
autor: Pan Piotr
Dzień dobry,

chciałem się przywitać jako nowy uczestnik Państwa społeczności :)

Trafiłem tu "przypadkiem".

Pozdrawiam i miłego weekendu :)

: pt cze 10, 2011 6:58 pm
autor: Sagittaire
Czemu w cudzysłowiu??? :)

: sob cze 11, 2011 11:05 am
autor: Pan Piotr
Poszukiwałem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, wujek Google mnie przekierował na wątek z kwiatami :)

Uzyskałem bardzo szybko odpowiedź od "Father" za co serdecznie dziękuję :)

Po spektaklu rozwiał ktoś już osobiście moje wątpliwości i wiem jak co jest postrzegane "zza kulis" :)

Sukcesywnie będę zapoznawał się z forum.

Jestem "młodym" miłośnikiem baletu co stało się także "przypadkiem" :)

: śr cze 15, 2011 11:05 pm
autor: Talleenka.
Na forum zaglądam już od kilku lat :) ale niedawno zdecydowałam się zarejestrować.

Baletowym jestem niestety teoretykiem :( nigdy nie tańczyłam (na początku było mało chęci, a później przeciwskazania ortopedyczne) - otarłam się jedynie o taniec brzucha (tam pierwszy raz miałam na sobie baletki :D ). Za to z panią Turską, YouTubem i dvd jestem dość blisko zaprzyjaźniona. Lubię też opery, ale chyba bardziej operetki ;)
Przepadam za Szeherezadą i Ognistym ptakiem - mogłabym oglądać w kółko, ale lubię dogrzebywać się do nieznanych librett i przedstawień. Ale do tej pory nie mam swoich uwielbianych tancerzy... za mało spektakli widziałam na własne oczy, ale ostatnie lata pozwalają mi nadrabiać braki.

Mimo że od kilku lat jestem w Warszawie ciągle mi nie po drodze zbyt często do Teatru Wielkiego - najpierw problemem były finanse (samodzielnie się utrzymywałam i studiowałam :)) a potem jakoś tak niechętnie samej się chodziło, a znajomi na słowo balet nagle przypominali sobie o kocie na firance lub garnku na gazie. A że moja sympatia ma problemy ze słuchem i jakkolwiek by chciała, muzyka jest dla niej torturą, zostałam w swojej pasji osamotniona.

Przymusowy rok przerwy na studiach w tym roku sprezentował więcej wolnego czasu i nieśmiałe marzenie o spróbowaniu z taką dozą nieśmiałości klasyki od października (okazuje się, że na zajęciach dla dorosłych nie będę najstarsza może ;P ). Głównie dlatego od kilku dni podczytuję dość dokładnie forum.

Może też uda się znaleźć jakąś przyjazną duszyczkę, która kiedyś by była chętna się wybrać na spektakl :)

Lubię fantastykę (no dobrze, jestem uzależniona ;] - science-fiction, antyutopie, hight fantasy - połykam) i klimaty wschodnie (Bliskiego i Dalekiego - origami, manga, ale i Baśnie z Tysiąca i Jednej Nocy, czytam co jakiś czas na okrągło). Pracuję w bibliotece, wśród książek czuję się najlepiej i chociaż to herezja pewnie :D naprawdę lubię czytać operowe i baletowe libretta i do nich sobie czasem mazać z wyobraźni.

: czw cze 16, 2011 9:24 am
autor: Kasia G
witamy serdecznie na forum. Bardzo ciekawa ta Twoja historia miłości do tańca i baletu, a pracy wsród książek to wręcz zazroszcze ;) Mam nadzieje, ze będziesz częstym gościem na forum i będziesz się dzielić swimi wrażeniami z zajec dla dorosłych (trzymam kciuki) oraz ze spektakli. Co o zyczliwych duszyczek z którymi mozna sie na spektakl wybrac to nie problem - wielu z nas bywa na wiekszosci baletów w Warszawie, wystarczy ze dasz znac kilka dni wczesniej. Z przyjemością się z Toba spotkamy w Teatrze Wielkim

: pt cze 17, 2011 9:02 am
autor: Hadi
Mam na imie Ola i jestem z Wrocławia, chodzilam do zajecia baletowe ale zrezygnowalam. Pozdrawaim

: sob sie 20, 2011 3:40 pm
autor: raspberry6
Witajcie!
Nazywam sie Paulina, mam 16 lat i chodze szkoly baletowej FEA w Krakowie.
Moja przygoda z baletem rozpaczela sie niedawno- rok temu. Postanowilam sprobowac isc na zajecia, poniewaz zachecila mnie do tego kolezanka, ktora kiedys chodzila na balet. Poszlam od razu do 5 klasy (chociaz u nas w jednej klasie mozna byc 2 lata- to zalezy), wiec jestem na niezlym poziomie. Chociaz oczywiscie nadal mam duze braki. Ale kocham balet! :)