Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
Teraz ja opowiem o mojej historii : )
Więc marzę o balecie od dziecka , chodzę na balet 5 lat tańczę na pointach od 2 . Nie chodzę do skzoły baletowej i w tym problem , bardzo bym chciała : < ! Żałuje tylko , że mama z tatą nie zapisali mnie do niej : < .Czy mam jakiekolwiek szanse aby jeszcze kiedyś zostać baletnicą .? Mam 14 lat teraz idę do 2 gimnazjum więc na OSB jest już za późno : <
Więc marzę o balecie od dziecka , chodzę na balet 5 lat tańczę na pointach od 2 . Nie chodzę do skzoły baletowej i w tym problem , bardzo bym chciała : < ! Żałuje tylko , że mama z tatą nie zapisali mnie do niej : < .Czy mam jakiekolwiek szanse aby jeszcze kiedyś zostać baletnicą .? Mam 14 lat teraz idę do 2 gimnazjum więc na OSB jest już za późno : <
Moim zdaniem jeśli tańczysz od 5 lat (czyli podobnie jak uczennice osb) to mogłabyś spróbować.. nie wiem czy od razu przyjeli by Cię w Warszawie, ale w Łodzi czy Poznaniu są moim zdaniem szanse.
Rok temu do 4 klasy została przyjęta uczennica w osb w Poznaniu, w tym roku do osb w wawie chyba nawet do 7 klasy. Także jak masz możliwosc (zgoda rodziców, fundusze na mieszkanie w bursie) to umów się na egzamin na samym początku roku.

Rok temu do 4 klasy została przyjęta uczennica w osb w Poznaniu, w tym roku do osb w wawie chyba nawet do 7 klasy. Także jak masz możliwosc (zgoda rodziców, fundusze na mieszkanie w bursie) to umów się na egzamin na samym początku roku.
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Będąc na rekolekcjach spotkałam chłopaka który jest w 6 klacie OSB w Gdańsku, rozmawialiśmy o balecie, bo ja kiedyś może ze 2 lata w sumie tańczyłam ale miałam wtedy kilka a nie kilkanaście lat, teraz idę do 3 klasy gim czyli tak jak on, polecił mi bym spróbowała na przesłuchaniach w OSB. Nie wiem czy warto faktycznie wróciłam do szpagatu damskiego w zaledwie tydzień, więc chyba nie jest tak źle, pamiętam pozycje i plie ale czy uda mi się dostać, proszę o odpowiedz 
Wiwi, nie chodzę do osb, ale wydaje mi się, że raczej nie masz szans się tam dostać do 6 klasy, żeby Ci się to udało musiałabyś być mniej więcej na takim poziomie na jakim są uczniowie tej klasy. Rozciągnięcie, pozycje i plie to duuużo za mało, a że tańczyłaś krótko i dawno temu, nadrobienie tego materiału na odpowiednim poziomie może być zupełnie niemożliwe. Tańczyć możesz, ale raczej na jakiś zajęciach dla młodzieży lub dorosłych.
Mam pytanie związane z OSB w Bytomiu. Jak wygląda nabór do starszych klas? Już zabieram się za przedstawienie sytuacji (nie, nie mojej, ja już za stara i naprawdę do baletu się nie nadaję
).
Mamy dziewczynę, lat 14, od kilku dni druga klasa gimnazjum. W pierwszej klasie podstawówki trafiła na zajęcia z breakdance'a, chodziła na to trzy lata, potem znowu przez trzy lata był taniec nowoczesny, teraz przez rok jest współczesny. Dziewczyna jest naprawdę rozciągnięta (szpagat etc. zrobi). W przyszłości bardzo chciałaby tańczyć w teatrze muzycznym (musicale). Doradziłam jej, żeby próbowała dostać się do OSB, Bytom najbliżej, więc tam. Dziewczyna jest naprawdę szczupła (ma jakieś 2-3kg niedowagi). W pobliżu nie ma żadnej szkółki baletowej (mamy co prawda zespół tańca klasycznego, ale tam przyjmują do 12 r.ż., a poza tym jest to dość... dziwny zespół
), a te zajęcia, na które chodzi obecnie niewiele jej dają tak naprawdę, więcej uczy się zupełnie sama.
Powiedzcie mi, czy są jakieś szanse, żeby dostała się do Bytomia? Rok szkolny się zaczął, ale może od II semestru?
Mamy dziewczynę, lat 14, od kilku dni druga klasa gimnazjum. W pierwszej klasie podstawówki trafiła na zajęcia z breakdance'a, chodziła na to trzy lata, potem znowu przez trzy lata był taniec nowoczesny, teraz przez rok jest współczesny. Dziewczyna jest naprawdę rozciągnięta (szpagat etc. zrobi). W przyszłości bardzo chciałaby tańczyć w teatrze muzycznym (musicale). Doradziłam jej, żeby próbowała dostać się do OSB, Bytom najbliżej, więc tam. Dziewczyna jest naprawdę szczupła (ma jakieś 2-3kg niedowagi). W pobliżu nie ma żadnej szkółki baletowej (mamy co prawda zespół tańca klasycznego, ale tam przyjmują do 12 r.ż., a poza tym jest to dość... dziwny zespół
Powiedzcie mi, czy są jakieś szanse, żeby dostała się do Bytomia? Rok szkolny się zaczął, ale może od II semestru?