O wszystkim i niczym
nie wszystkie wzory są w tablicach matematycznych
pamiętam że nie mogłam tam znaleźć wzoru na jakiśtam trójkąt [na próbnej]
a który temat wybrałyście na polskim? ja drugi
mam na pewno jeden błąd rzeczowy, jak pisałam o Edelmanie... napisałam że trafił do obozu, a nie trafił :/ i jak roku śmierci nie byłam pewna [2008 czy 2009] tak tego byłam pewna na 100% że trafił do obozu!
jaaaaaaaaa niedosyć że jak zwykle dadzą mi przeraźliwie mało punktów za styl i język to jeszcze mi odejmą za błąd rzeczowy punkty, jakby ich za dużo było
w dodatku w 10 minut musiałam napisać połowę pracy - nie starczyło mi czasu
cóż wszystkie lektury powtarzałam ostatnio prócz lektur z 1 klasy i tych o tematyce wojennej...
a który temat wybrałyście na polskim? ja drugi
mam na pewno jeden błąd rzeczowy, jak pisałam o Edelmanie... napisałam że trafił do obozu, a nie trafił :/ i jak roku śmierci nie byłam pewna [2008 czy 2009] tak tego byłam pewna na 100% że trafił do obozu!
jaaaaaaaaa niedosyć że jak zwykle dadzą mi przeraźliwie mało punktów za styl i język to jeszcze mi odejmą za błąd rzeczowy punkty, jakby ich za dużo było
w dodatku w 10 minut musiałam napisać połowę pracy - nie starczyło mi czasu
cóż wszystkie lektury powtarzałam ostatnio prócz lektur z 1 klasy i tych o tematyce wojennej...
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quotef9="Maron"]cóż wszystkie lektury powtarzałam ostatnio prócz lektur z 1 klasy i tych o tematyce wojennej...[/quotef9]
a to tak zawsze z tą wojną, że niemal wszyscy tak mają, że ten ostatni okres czyli wojna i wspoczesnosc jest najgorzej nauczony na polski i historie.
Mi tez troszke czasu zabraklo na ten czas i nie zrobilam tego tak jak wczesniejszych okresow, wiem znam ten bol
[quotef9="Father"]Jeśli się wzoru nie pamięta to należy go sobie wyprowadzić.[/quotef9]
no wiesz F, jak sie skonczylo studia na politechnice (ktory jak wbijano od dziecka sa najbardziej wartosciowymi i pasjonujacymi), to mozesz sobie wzory wyprowadzac. Ale do tego trzeba wiedzy i czucia tego. Ale istotnie cos w tym jest, bo moj tata tez zawsze jak nie pamietal wzoru i nie chcialo mu sie sprawdzac, to sobie go sam "wytwarzał".
[quotef9="Father"]Wtedy można powiedziec, że sie rozumie matematykę bo jest ona metodą rozumowania a nie wkuwania[/quotef9]
A tak ogolnie co do tej matematyki na maturze, to ja sie ciesze ze jest taki przymus. Ja nie zdawalam, bo zdawalam marure tak pod katem egzaminow na studia ale matematyka to byl chyba jeden z 4 tylko przedmiotow w szkole, ktore lubilam.
A ze jest obowiazkowa to dobrze dlatego, ze ogolnie dobrze cwiczyc umysl w logicznym mysleniu. Dobra by byla moze tez taka logika z elemetami logiki, zeby potem chociaz logicznie umiec mowic i formulowac zdania tak zeby sie tresc nie wykluczala. No i po politechnice zawsze latwiej o prace niz po filozofii czy historii, a jak sie zda na maturze matematyke, to mniej sie moze czlowiek boi tych technicznych uczelni
a to tak zawsze z tą wojną, że niemal wszyscy tak mają, że ten ostatni okres czyli wojna i wspoczesnosc jest najgorzej nauczony na polski i historie.
Mi tez troszke czasu zabraklo na ten czas i nie zrobilam tego tak jak wczesniejszych okresow, wiem znam ten bol
[quotef9="Father"]Jeśli się wzoru nie pamięta to należy go sobie wyprowadzić.[/quotef9]
no wiesz F, jak sie skonczylo studia na politechnice (ktory jak wbijano od dziecka sa najbardziej wartosciowymi i pasjonujacymi), to mozesz sobie wzory wyprowadzac. Ale do tego trzeba wiedzy i czucia tego. Ale istotnie cos w tym jest, bo moj tata tez zawsze jak nie pamietal wzoru i nie chcialo mu sie sprawdzac, to sobie go sam "wytwarzał".
[quotef9="Father"]Wtedy można powiedziec, że sie rozumie matematykę bo jest ona metodą rozumowania a nie wkuwania[/quotef9]
A tak ogolnie co do tej matematyki na maturze, to ja sie ciesze ze jest taki przymus. Ja nie zdawalam, bo zdawalam marure tak pod katem egzaminow na studia ale matematyka to byl chyba jeden z 4 tylko przedmiotow w szkole, ktore lubilam.
A ze jest obowiazkowa to dobrze dlatego, ze ogolnie dobrze cwiczyc umysl w logicznym mysleniu. Dobra by byla moze tez taka logika z elemetami logiki, zeby potem chociaz logicznie umiec mowic i formulowac zdania tak zeby sie tresc nie wykluczala. No i po politechnice zawsze latwiej o prace niz po filozofii czy historii, a jak sie zda na maturze matematyke, to mniej sie moze czlowiek boi tych technicznych uczelni