Łyżwiarstwo

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Fleuve
Posty: 267
Rejestracja: wt kwie 10, 2007 3:21 pm

Post autor: Fleuve »

[quote:495b980cd3="Princess Maron"]Fleuve~~! masz coś do naszej najukochańszej sitotkowej DWÓJECZKI?! [/quote:495b980cd3]
Ależ nic, absssolutnie, jedynie tylko przeszkadzało mi, że aż super nie pojechał, a zachowywał się jakby zdobył złoto... Chociaż to swego rodzaju optymizm i plus. 8)
A czemuż to tak nienawidzicie Babiarza? Ja go chyba tam lubię :P
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

[quote:5a6390538a="Princess Maron"]Torin - my tam facetów nie wpuszczamy[/quote:5a6390538a]

Ja żem tylko tak pytał :)
A avatary jak rozumiem to od pasa w dól ??? :D

Torin
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

Bo Babiarz to...no...hmmm :) Jest beznadziejnym komentatorem sportowym. Chociaz w tym przypadku nalezaloby raczej napisac "komentatorem sportowm".
Soprana
Posty: 100
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 9:36 pm

Post autor: Soprana »

wyzszy level żenady wśród komentatorów sportowych osiąga jedynie pan jak mu szło...szaranowicz, więc proszę o unieszkodliwienie go zaczym dobijecie Babiarza ;)

Kiedyś wydawało mi się, że lubię męski styl jazdy Joubert'a, ale to była pomyłka- ten facet zaczął mnie mocno irytować, nie ma w sobie tej elegancji i wg mnie b. dobrze, że Lambiel z nim wygrał. Dlaczego? Wszelkie stylizacje hiszpańskie są dość oklepane w łyżwiarstwie (ice dancing itd itp), a tu proszę można jeszcze z tego zrobić coś pięknego. Moim zdaniem flamenco Lambiela jest powalające- dynamika, kroki, piruety oczywiście...muzyka, która powoduje u mnie ciarki...mistrzostwo :) W Lambielu zwycięzyła ognista krew, w Vernerze fascynacja Japonią. W obu widać pasję i obaj są uroczy- bardzo lubię tych zawodników. a Joubert? nie budzi już we mnie żadnych uczuć kiedy porusza sie na lodzie, a to chyba najgorsze. Przypominał mi trochę Yagudina w kroczkach...nie wiem moze się mylę?
Co do Szweda Berntssona -moim zdaniem udawanie króla boogie na zawodach to totalna klapa.Średni ten program i widać było, że stresł zjadł go biednego.

Teraz czekam na galę i mam głęboką nadzieje, że mistrzowie Europy zaskoczą nas fajnymi występami :)
i coś od starego mistrza (chyba nie bylo na forum? :P):
http://www.youtube.com/watch?v=fLFOu3X3LbY
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Soprano! Z przyjemnością przeczytalem Twoją recenzję i się z nią zgadzam.
Zamieszczony przez Ciebie filmik był na forum Walley,a.
lusiak
Posty: 191
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 6:07 pm

Post autor: lusiak »

to powinno być w temacie o reklamach....ale boskie zD xD i oczywiscie boooski Plushenko xD xD
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

jedną wielką głupotą jest w ogóle porównywanie takich wielkich przeciwstawnych postaci jak... LAMBIEL - JOUBERT czy PLUSHENKO - YAGUDIN

prawda jest taka że każdy ma własny styl i oczywiste jest to że nie każdemu to odpowiada.
inną bajką jest zupełnie Kurt Browning, bo miał i tę wrażliwość i męski charakter, po prostu najgenialniejszy łyzwiarz... chociaż on teraz właśnie pracuje

niemniej jednak Lambielowi sędziowie aż ZA dużo za komponenty dali... i dostał je właściwie za nazwisko - jak sam zresztą Tascher to podkreślił [który zresztą sam nie przepada specjalnie za Brianem... tak samo zresztą Babiarz, ale ten to w ogóle przegina pałę :evil:] ja bym dodała do tego jeszcze te zaszufladkowanie - "bo Lambiel jest wrażliwy, a Brian taki bezuczuciowy".
owszem BYŁ bezuczuciowy, pare lat temu... ale teraz jak z nim Browning więcej pracuje to porównanie tamtego Briana z tym co jest teraz to jak ziemia z niebem.
zresztą Yags też z nim przez jakiś czas pracował, a ich znajomość dalej trwa.
zresztą to nie zależy tylko właśnie od samego łyżwiarza, tylko także od tego z kim pracuje - nad choreografią do układu Stepha pracował jakiśtam dość znany choreograf flamenco [nazwiska już nie pamiętam] który ostatnio też ułożył uład jednej z par tanecznych [i też nie pamiętam komu, ale jeździli swoje flamenco w tańcu oryginalnym wczoraj, partnerka miała taką białą sukienkę z tego co pamiętam].
i niby wszyscy mówią że w tym systemie jest sprawiedliwie... gówno prawda, on tak naprawde tylko ukrywa tożsamość sędziów losując oceny... a podciągnąć to się da zawsze - i tak to później wychodzi, że zawodnik przeskakuje z 8 miejsca na drugie czy trzecie.
niby wszystko ok, ale to nie był program godny srebra, w porównaniu do tego co pokazali inni [chociaż sam Brian takim programem nie zasłużył na sebro moim zdaniem].

gdyby była z wami tutaj moja Avi, to by was chyba pożarła za te komentarze na temat Krisa...
no ale powtórzę jej słowa... "Dwójeczka to zegarowa bomba atomowa z podwójnym promieniowaniem i siłą rażenia, wybuchnie kiedy będzie na to czas"
inscrutable.m
Posty: 161
Rejestracja: czw gru 28, 2006 12:11 am

Post autor: inscrutable.m »

druga para francuska - świetny pomysł, brawa za oryginalność i do tego piękne wykonanie
rodzeństwo Kerr - tu podobnie, szkoda mi tylko sinead przy tym upadku..
khokhlova/novitski - hmm, do tej pory nie wyobrażałabym ich sobie w takim repertuarze, bardziej mi zawsze do liryki pasowali, ale program świetny
dominina/szabalin - nie przepadalam za ta para i w tym roku też mnie nie urzekli. jak dla mnie - zbyt nerwowo jeżdżą. do tańców myśliwskich, kozackich czy innych, ktore prezentowali w zeszłym roku, to moze i pasuje, ale do walca?
no i delobel/schoenfelder - jak dla mnie - prześlicznie. Oni nie pojechali pięknie programu. oni go zatańczyli, zagrali. tak lekko, tak płynnie.. z gracją i emocjami.. poza tym.. to jedna z tych nielicznych par, kiedy patrząc na parę, nie widzi się jego. ani jej. widzi się parę, która cudownie się razem prezentuje, nikt nie dominuje, a jednocześnie każdy z osobna ma w sobie coś.
to tak na szybko i bieżąco.


P.S. i ja się zgadzam z Maron - Joubert sie zmienił, zrobił duże postepy i to widać.
Ayaka
Posty: 368
Rejestracja: pt sie 26, 2005 3:35 pm

Post autor: Ayaka »

Tak wyrównanego poziomu w parach tanecznych nie widziałam dawno. WSZYSTKIE programy mi sie podobały /oczywiście mówie tu o top ten/.
Rodzeństwo Kerr i Szabalin i Delobel i absolutnie wszystkie programy milo się ogladało.

Choreografowie chyba ruszyli z kopyta bo przez pewien czas po zmianiach w regulaminie był zastój a teraz jak by się odnależli od nowa w regulaminie i tworzą fantastyczne programy.
Jestem pod wrażeniem :)


A co do Jouberta to moim zdaniem wygladał na tych zawodach fatalnie. Nie mam namysli jego programów /choć w programach z pewnością były reperkusje jego fatalnego wyglądu/ a normalny ludzki wygląd. Po nim widać było że ten chłopak na coś choruje, szara twarz, podkrążone oczy. Napewno walczyl z przypadłościami /była mowa o problemach żołądkowych/ ale patrząc na twarz widać było że nie jest ok.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Princess! Dlaczego swoich wnikliwych i obszernych recenzji (nie w pełni sie z nimi zgadzam), nie zamieścisz równiesz na forum Walley,a? Być może tam otrzymasz ripostę w której byłyby uwzględnione również aspekty techniczno- sportowe?
ODPOWIEDZ