ja kończę Kamienie na Szaniec.
W momencie opisywania tortur na Rudym, myślałam że zemdleję. Nie wiem dlaczego, ale cierpię niesamowicie gdy czytam lub oglądam takie rzeczy...nie jestem w stanie znieść spokojnie zła które jest naokoło
Yh... Kamienie na szaniec. Jakos dobrnelam w skonczeniu ich, ale byly nie w moim stylu... Mi tez sie 'niewygodnie' czytalo tortury Rudego, ale to chyba kazdy tak ma... Mam pytanko;) Jakie polecacie ksiazki o balecie?...
Nie, właśnie nie chodzi o epatowanie cierpieniem. Chodzi o przeżycia tych ludzi (mówię o powieściach autentycznych). Po prostu czytając to chcę zostawić książkę i nie czytać już dalej, tyle teraz jest cierpienia, tyle ludzi ginie w męczarniach, a czytając wracam do tych x lat wcześniej kiedy było sto razy gorzej...poza tym na codzień nie stykamy się z dokładnymi opisami tortur, czy przemocy. Aczkolwiek trudno by było chyba się odwrócić, bo to takie proste...odejść i nie myśleć. A myśląc trochę zmieniamy świat, bo zmieniamy siebie, nasze myślenie. I to pozwala nam nie czynić takiego zła.
tego typu ksiazki maja na celu ukazanie cierpien tych ludzi zeby ukazac prawdziwe fakty i to ja sie wtedy dzialo, obca historia tuszuje takie zdarzenia wiec tym bardziej jest na to nacisk, ku przestrodze do czego pewnie dzialania moga prowadzic
Się zgadzam. Nie można o tym zapomnieć nikomu się takich ksiażek nie czyta miło i przyjemnie, ale głównie ze względu na nastęone pokolenia muszą takie dzieła powstawać.
Ja też właśnie kończę "Kamienie na Szaniec" i mimo tych wszystkich opisów uważam, że jest to najlepsza lektura jaką czytałam w gimnazjum.... Jest ciekawa, pokazuję nam co się działo w tamtych czasach i uczy wrażliwości. A do tego jest napisana prostym językiem.