: pt paź 05, 2012 11:18 pm
[quotec9="pączek_w_maśle"]A wracając do "Śpiącej"... To chyba święto dla zespołu baletowego - taka seria przedstawień baletu klasycznego szczególnie pożądanego przez publiczność - prawda?[/quotec9]
To prawda, wielkie święto, także dla publiczności. Byłem na obu pierwszych przedstawieniach i mimo nocy (po miłej kolacji obok teatru) nie mogę wyjść z podziwu. To stare już przedstawienie i często wcześniej bylem nim z lekka znudzony. bo nie trzymało u nas poziomu. A bez poziomu wykonań wszystkich tam ról i rólek lepiej nie grać go wcale. Dziś zaś? Sam nie wiem co się z nim stało, bo momentami czułem się jak na widowni moskiewskiego Teatru Bolszoj, który notabene ma tę samą wersję "Śpiącej", łącznie z kostiumami i scenografią. Oczywiście, chciałbym w roli Aurory zobaczyć i u nas moją ukochaną Svetlanę Zakharovą (przynajmniej raz - to moje ciche marzenie), ale i naszej Marii Żuk nie musimy się wstydzić - była zachwycająca. Popov jako Desire - jego życiowa rola. Woitiul na drugi dzień - także wspaniały, ale to już żadna niespodzianka. Milewska i Yaroshenko drugiego dnia - przeurocze Błękitne Ptaki, prawdziwy pokaz klasy obojga solitów! A wcześniej w tym samym duecie Koncewoj z jego pięknym skokiem i rzadkim u nas plie oraz pięknie rozwijająca się z roku na rok Dagmara Dryl. I jeszcze pełna dobra i ciepła Ana Kipshidze jak Wróżka Bzu, i Marta Fiedler jako seksowna Kotka z dowcipnym Kotem Carlosa Martina Pereza, i Yuka Ebihara jako Brylant (to naprawdę prawdziwy brylant w PBN), i Basalaev (Carabosse, a potem Król) - zawsze niezawodny w rolach aktorskich, i nowa Palina Rusetskaya jako któraś z Wrózek, i... dużo by wymieniać, bo wiele, wiele nowych twarzy i talentów! Nie mogę wyjść z podziwu jak zmienił się nasz PBN przez te dwa lata nieobecności "Śpiącej" w repertuarze. Można jedynie pogratulować!
Nie poprzestanę na tych dwóch przedstawieniach, będę polował też na następne. Co radzę także koleżeństwu z forum, bo to wyjątkowa okazja do wielkiej satysfakcji dla miłośników baletu klasycznego.
To prawda, wielkie święto, także dla publiczności. Byłem na obu pierwszych przedstawieniach i mimo nocy (po miłej kolacji obok teatru) nie mogę wyjść z podziwu. To stare już przedstawienie i często wcześniej bylem nim z lekka znudzony. bo nie trzymało u nas poziomu. A bez poziomu wykonań wszystkich tam ról i rólek lepiej nie grać go wcale. Dziś zaś? Sam nie wiem co się z nim stało, bo momentami czułem się jak na widowni moskiewskiego Teatru Bolszoj, który notabene ma tę samą wersję "Śpiącej", łącznie z kostiumami i scenografią. Oczywiście, chciałbym w roli Aurory zobaczyć i u nas moją ukochaną Svetlanę Zakharovą (przynajmniej raz - to moje ciche marzenie), ale i naszej Marii Żuk nie musimy się wstydzić - była zachwycająca. Popov jako Desire - jego życiowa rola. Woitiul na drugi dzień - także wspaniały, ale to już żadna niespodzianka. Milewska i Yaroshenko drugiego dnia - przeurocze Błękitne Ptaki, prawdziwy pokaz klasy obojga solitów! A wcześniej w tym samym duecie Koncewoj z jego pięknym skokiem i rzadkim u nas plie oraz pięknie rozwijająca się z roku na rok Dagmara Dryl. I jeszcze pełna dobra i ciepła Ana Kipshidze jak Wróżka Bzu, i Marta Fiedler jako seksowna Kotka z dowcipnym Kotem Carlosa Martina Pereza, i Yuka Ebihara jako Brylant (to naprawdę prawdziwy brylant w PBN), i Basalaev (Carabosse, a potem Król) - zawsze niezawodny w rolach aktorskich, i nowa Palina Rusetskaya jako któraś z Wrózek, i... dużo by wymieniać, bo wiele, wiele nowych twarzy i talentów! Nie mogę wyjść z podziwu jak zmienił się nasz PBN przez te dwa lata nieobecności "Śpiącej" w repertuarze. Można jedynie pogratulować!
Nie poprzestanę na tych dwóch przedstawieniach, będę polował też na następne. Co radzę także koleżeństwu z forum, bo to wyjątkowa okazja do wielkiej satysfakcji dla miłośników baletu klasycznego.